Polscy dilerzy rozwożą narkotyki autami z carsharingu

Handel narkotykami cały czas kwitnie - wraz z postępem technologicznym dilerzy stosują coraz nowocześniejsze narzędzia by ułatwić sobie "pracę" i uniknąć złapania. Jedną z takich nowinek, która się świetnie przyjęła w "branży" są usługi carsharingowe.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

zdrogi.pl
Piotr Szczurowski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

609

Handel narkotykami cały czas kwitnie - wraz z postępem technologicznym dilerzy stosują coraz nowocześniejsze narzędzia by ułatwić sobie "pracę" i uniknąć złapania. Jedną z takich nowinek, która się świetnie przyjęła w "branży" są usługi carsharingowe.

Polscy dealerzy narkotyków korzystają z usług carsharingowych.

Zazwyczaj, gdy trzeba coś „ogarnąć”, pojawia się pytanie „od kogo? Gdzie?” - dość popularną metodą jest dostawa. Dilerzy w dużych miastach w tym celu wykorzystują carsharing. Za pomocą aplikacji wynajmują samochód, którym dostarczają zamówienie pod wskazany adres.

Dlaczego?
Zalet jest kilka. Po pierwsze policja rzadko kontroluje wynajmowane pojazdy, wszystkie wyglądają identycznie i trzeba bardzo sobie zasłużyć, by wzbudzić zainteresowanie funkcjonariuszy.

Po drugie jest też szybciej - pojazdy elektryczne, które często są dostępne w ramach carsharingu, mogą poruszać się bus pasami.

Po trzecie w razie wpadki znacznie łatwiej jest im się wyprzeć posiadanych narkotyków. Wszak tym autem jeździły setki innych osób. Wtedy to nie dealer musi się bronić, udowadniając, że „towar” nie należy do niego. To prokuratura musi udowodnić, że jest winien.

Takie rozwiązanie zatem daje im większe szanse obronienia się przed sądem. Korzystanie z sieci aut do wynajęcia Polacy nie byli wcale pionierami. W wielu europejskich miastach proceder ten jest znany już od ładnych kilku lat.

Oczywiście pozorna anonimowość niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

Jeśli policja obserwowała takiego dealera od dłuższego czasu, to wynajęte auto na nic się zda. Policja zresztą swoje wysiłki skupia na „grubszych rybach”, które to właśnie dostarczają takim dilerom narkotyki. Odcinając dostawcę, automatycznie utrudniają też prace wielu innym, mniejszym dilerom.
Na chwilę obecną nie odnotowano jeszcze zdarzeń dotyczących zatrzymania osób zajmujących się handlem narkotykami, które miałyby się poruszać wynajmowanymi autami.

Jest to jednak spowodowane koncentracją działań na innym szczeblu branży narkotykowej - sam fakt „rozwożenia towaru” autami z carsharingu jest powszechnie znany.

Oceń treść:

Average: 9 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Smażonko za granicą

Zielsko jaram od ładnych kliku lat a mam ich 19.I wydaje mi sie że jestem doświadczony w te klocki.Mam wiele ciekawych historii ale ta wydaje mi sie najbardziej "egzotyczna".Haszyszu ogólnie za często nie jaram bo strasznie ryje mi banie,przez tydzień po tym jestem strasznie apatyczny.

  • AM-2201
  • Dekstrometorfan
  • Tripraport
  • Tytoń

Szczerze mówiąc, tym razem miałem ochotę po prostu się naćpać. Nastrój miałem taki sobie i byłem tego dnia nieco zrzędliwy.

Na początek zaznaczam, że ten raport pewnie nie wniesie wiele nowego w kwestii DXM, z racji tego, że całe zastępy gimbusów wcinają białe krążki jak kartofle, ale z racji na nieco inne użycie i magiczne działanie czosnku, trip był nieco inny niż "klasyczny" trip po Aco. Zatem do rzeczy:

  • Dekstrometorfan


450mg DXM [Acodin] 170cm, 65kg.

[txt pisany na "zejściu" DXM...12 godzin po całym zajściu]


  • Marihuana

Wiek: 20lat

Dawka: Mały blancik zwinięty na szybko. Ja wiem jak duży? Jakieś 5 machów z niego było, chyba nie więcej.

Doświadczenie: etanol, tytoń (fajki i tabaka), herbata, yerba, kawa, konopie, dekstrometorfan, LSD, ecstasy, 2C-E