Opisane wydarzenia miały mejsce w Holandii, dokąd pojechałem z kumplem w celach zarobkowych na wakacje. Pewnego razu wybraliśmy się po pracy na krótką wycieczkę do Amsterdamu z której wróciliśmy m.in. z 20x ekstraktem szałwii wieszczej.
Radujmy się.
Funkcjonariusze z Lubina zatrzymali mężczyznę, podejrzanego o posiadanie haszyszu. Miejsce gdzie zostały ukryte narkotyki bezbłędnie wskazał policyjny pies Lary, przeszkolony do wykrywania środków odurzających. Za popełnione przestępstwo grozi kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd tymczasowo aresztował 25-letniego mężczyznę.
Funkcjonariusze Wydziału Prewencji lubińskiej Policji, na terenie gminy, zatrzymali do kontroli samochód osobowy. Nerwowe zachowanie jednego z mężczyzn wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Do akcji wkroczył policyjny pies przeszkolony do wykrywania środków odurzających. Lary bezbłędnie wskazał miejsce ukrycia narkotyków. Policjanci zabezpieczyli ponad 59 gram haszyszu oraz wagi elektroniczne służące do jego porcjowania.
Policjanci w dalszym ciągu wyjaśniają okoliczności całej sprawy, w tym skąd zatrzymany mężczyzna miał środki odurzające, czy i ewentualnie, na jaką skalę zajmował się ich rozprowadzaniem.
W tej sprawie został zatrzymany 25 letni mieszkaniec powiatu legnickiego. Mężczyzna odpowie za posiadanie znacznej ilości środków odurzających. Za popełnione przestępstwo grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat. Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu.
pokój hotelowy, podekscytowanie z lekkim niepokojem
Opisane wydarzenia miały mejsce w Holandii, dokąd pojechałem z kumplem w celach zarobkowych na wakacje. Pewnego razu wybraliśmy się po pracy na krótką wycieczkę do Amsterdamu z której wróciliśmy m.in. z 20x ekstraktem szałwii wieszczej.
Wówczas 16 lat, pierwsze razy.
Podróż do Konstancina była żmudna, ale cel był szczytny- 150 suszonych grzybków . Ja i Pingwin zostaliśmy wydelegowani po tenże zakup i jadąc niecierpliwie czekaliśmy na nasz przystanek.
Bez zbędnych opisów. Jest nas piątka- Ja, Pingwin, Ślimak, Rybka i Kaktus. Jedziemy na działkę Kaktusa, oddaloną od Warszawy godzinę drogi. Po dotarciu dzielimy nasz zakup- każdy łyka 30 grzybków (pogryzamy kromkami chleba).
Czekamy.
Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w
mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska
osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości
(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie
czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień
wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to
raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie
Ja: 19 lat, 185cm, 60kg.
Set & Setting: noc z 28 na 29 sierpnia, godzina około 2-3. Mój pokój. Ja i dwoje znajomych którzy pilnowali mnie żebym sobie krzywdy nie zrobił.
Co/ile: Salvia Divinorum, ekstrakt x10. Około jedna nabitka cybucha o średnicy 1cm. Spalona dwoma zaciągnięciami, jeden po drugim.
Exp: alkohol, amfetamina, benzydamina, DXM, ecstasy, grzyby, haszysz, kodeina, marihuana, mieszanki ziołowe, pigułki ze smartshopów, pseudoefedryna, Salvia Divinorum.
Komentarze