Policjant dorabiał na handlu kokainą

Posterunkowy z Warszawy wpadł na dystrybucji narkotyków, które rozwoził do paczkomatów.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Grażyna Zawadka

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

214

Posterunkowy z Warszawy wpadł na dystrybucji narkotyków, które rozwoził do paczkomatów.

Kamil A. z IV Komendy Rejonowej w Warszawie został zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia przez Biuro Spraw Wewnętrznych Policji – komórkę, która ściga nieuczciwych funkcjonariuszy – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Wkrótce po tym 29-latek usłyszał zarzuty i został aresztowany na trzy miesiące. Ze względu na „dobro postępowania” śledczy niechętnie mówią o sprawie, jednak udało nam się ustalić nieco szczegółów.

Policjant miał rozprowadzać narkotyki poprzez ostatnio popularną formę ich dystrybucji – podjeżdżał i wkładał do paczkomatu przesyłkę, która następnie miała iść do adresata.

– Kamil A. usłyszał cztery zarzuty. Trzy dotyczą udziału w obrocie znacznymi ilościami środków odurzających, co odbywało się to w ten sposób, że nadawał przesyłki za pośrednictwem paczkomatu. Czwarty zarzut jest związany z posiadaniem przez niego 9 gramów konopi – mówi nam prok. Agnieszka Kępka, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Najpierw w czerwcu nadał 200 gramów kokainy, w lipcu 200 gramów ziela konopi i ecstasy, a w październiku – kolejne 5 gramów narkotyku. Z zarzutu wynika, że z tej działalności Kamil A. uczynił sobie „stałe źródło dochodu”.

– Podejrzany się nie przyznał. W sprawie są aresztowane jeszcze cztery osoby – zaznacza prok. Kępka.

Według naszej wiedzy śledztwo jest nowe, co wskazuje na to, że BSWP od niedawna miało policjanta „na oku” i pozyskało dowody m.in. z podsłuchów.

Kokaina to najdroższy narkotyk – 1 gram „w detalu” kosztuje ok. 250 zł.

– Jej dystrybucją zwykle trudnią się zorganizowane grupy przestępcze, bo to one mają dostęp do takiego towaru – mówi nam jeden z policjantów.

200-gramowa paczka kokainy, jaką nadawał A., była więc warta ok. 50 tys. zł.

Kim jest podejrzany? – To starszy posterunkowy, w policji jest od niespełna dwóch lat, została wszczęta procedura wydalenia go ze służby. Dla takich osób nie ma u nas miejsca – mówi nam Mariusz Ciarka, rzecznik KGP.

Nasi rozmówcy z policji sugerują, że A. miał rozwozić „przesyłki” do paczkomatów także w godzinach pracy. – Kiedy wpadł, ludzie zaczęli to kojarzyć – mówi jeden z funkcjonariuszy.

Za udział w obrocie znaczną ilością narkotyków grozi do 12 lat więzienia.

W 100-tys. formacji sprzedajnych policjantów jest niewielu, ale każdy to o jeden za dużo. W ubiegłym roku BSWP wytropiło ich 318 (o 49 więcej niż rok wcześniej) – stali się podejrzanymi. Zarzucono im 1652 przestępstwa, co oznacza radykalny wzrost (w dwóch poprzednich latach zarzutów było ponad 600) – wskazuje raport BSWP.

Największym problemem wciąż jest korupcja – dotyczył jej co drugi zarzut. Z kolei 18 funkcjonariuszy usłyszało w ub.r. 48 zarzutów popełnienia przestępstw narkotykowych – rok wcześniej 19 dostało 22 zarzuty.

Narasta problem wynoszenia służbowych tajemnic, w tym do gangów – w ub.r. wzrosła skala takich czynów ze 123 do aż 935 (dane podbiło śledztwo z dużą liczbą zarzutów za wynoszenie informacji z bazy). To ujawnianie szczegółów spraw, jak i „celowe ostrzeganie środowiska przestępczego przed planowanymi działaniami policji” – wskazuje BSWP. Czasem wychodzi to na jaw, jak w sprawie klubów go-go w Warszawie i Wrocławiu, gdzie okradano klientów – wpadło trzech stołecznych policjantów, z których jeden miał kierować grupą przestępczą.

Przypadków nadużyć może być więcej, bo w czasie pandemii pod presją braku kadr, obniżając wymogi, przyjęto wielu młodych. – Tak jak Kamila A., o którym mówi się, że to „pandemiczny policjant” – zaznacza jeden z mundurowych. Okazją do korupcji mogą być obecne drakońskie mandaty na drogach. – To kwestia czasu, kiedy zaczną się sugestie od kierowców, żeby się „wykupić” od kary. Uczciwi to zgłoszą, nieuczciwi mogą się skusić. Potrzebny jest ostrzegawczy program antykorupcyjny – mówią nam sami funkcjonariusze.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne


Hm.


To bylo moje pierwsze spotkanie z grzybami na powaznie - od poczatku do

konca.


Wlasnorecznie zrywane i spozywane swieze. [hm...skad na niektorych tyle

larw..

takich bialych skurczybykow,dobrze ,ze mi sie nie wkrecila zadna paranoja

przed

podroza...well hehe ,ale byly zaczatki...imho autosugestia w przypadku

grzybow

dziala lepiej niz po kwasie...ale moze to tylko taki przypadek akurat :) ]

  • 4-HO-MET
  • Katastrofa

Podekscytowanie, bardzo dobry humor, zniecierpliwienie. Oczekiwałem 'syndromu boga', zupełnego odrealnienia, ciekawych przemyśleń. Miejsce: U kumpla w domu, wieczór i noc.

Chciałbym zacząć od wstępu. Miał to być mój pierwszy raz z taką substancją, spodziewałem się po niej wiele, miałem nadzieję na mistyczne przeżycia i doznania. Trip miał wyglądać w ten sposób, że leżymy sobie z kumplem (nazwę go A.) u niego w pokoju (nota bene bardzo przytulnym i pozytywnie nastawiającym) i rozmawiając dzielimy się przeżyciami. Początkowo było zupełnie tak jak sobie wyobrażałem, a nawet lepiej. Co było później? Przeczytajcie.

  • MDMA (Ecstasy)

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem tym kretynem, który pisał pod ksywą kajot różne szczeniackie debilizmy - więc jeśli planujesz pochopnie skomentować ten raport - wyjdź.


XTC - Extasy czyli po polsku ekstaza. W internecie możemy znaleźć taką definicje tego słowa: stan niezwykłego uniesienia, zachwytu, połączony z oderwaniem uwagi od rzeczywistości; mistyczny trans. Myśle, że te słowa idealnie oddają ogólny stan wywołany mała tabletką.


  • Inne

co: 0,5 litra Hills Absynthe na 3 osoby


doswiadczenie: doswiadczony :]


set&setting: nastawienie na popijawe i fajne przezycia