REKLAMA




Policjant adoptował dziecko narkomanki. Wiedział, że jest ostatnią deską ratunku

Funkcjonariusz podczas interwencji w sprawie włamania do sklepu dostrzegł dwójkę narkomanów. Po usłyszeniu ich historii funkcjonariusz Ryan Holets z Albuquerque w Nowym Meksyku postanowił zaadoptować dziecko uzależnionej pary.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Klaudia Stabach

Odsłony

137

Funkcjonariusz podczas interwencji w sprawie włamania do sklepu dostrzegł dwójkę narkomanów. Policjant zauważył, że kobieta w ciąży trzyma strzykawkę i przygotowuje się do zaaplikowana sobie działki narkotyku. Po usłyszeniu ich historii funkcjonariusz Ryan Holets z Albuquerque w Nowym Meksyku postanowił zaadoptować dziecko uzależnionej pary.

Kobieta była w zaawansowanej ciąży, ale pomimo tego chciała wstrzyknąć w siebie narkotyk. W rozmowie z policjantem przyznała, że razem z partnerem są uzależnieni od metamfetaminy i heroiny, a ponadto nie mają domu i od dłuższego czasu mieszkają w namiocie niedaleko autostrady.

Historia wstrząsnęła policjantem, który postanowił im pomóc. "Ta sytuacja kompletnie mnie załamała. Zrobiło mi się strasznie żal tego dziecka, które nosiła pod sercem. Wiedziałem, że jeśli mu nie pomogę to ono umrze" - powiedział w rozmowie z CNN. Funkcjonariusz już wtedy poczuł, że chce zaadoptować dziecko. Po służbie wrócił do domu i opowiedział żonie cała sytuację. Małżeństwo posiadające czwórkę własnych dzieci wspólnie postanowiło zaadoptować jeszcze nienarodzone dziecko narkomanów. "Wiedział, jaka będzie moja decyzja. Znał moje serce i wiedział, że w pełni go poprę" - powiedziała Rebecca, żona Holetsa, w rozmowie z CNN.

Trzy tygodnie później narkomanka urodziła dziecko, któremu dała na imię Hope, czyli Nadzieja. Dziewczynka przyszła na świat uzależniona od opiatów, co w przyszłości może doprowadzić u niej do wielu dolegliwości, np. problemów przewodu żołądkowo-jelitowego i nadpobudliwości.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Tytoń

Nastawienie: Dobre, pozytywne Nastrój: W miarę neutralny Okoliczności: Ognisko kolegi, znałem tylko parę osób, nieciekawe towarzystwo. Otoczenie: Końcówka listopada a więc początki zimy, las nad sztucznym jeziorem, wieczór, ciemno, ogółem również nieciekaiwe.

Po szkole dostałem telefon od kolegi (N) że jest ognisko wieczorem, żebym wpadał, będzie fajnie i tak dalej. Postanowiłem się tam wybrać z moim z kolegą z klasy (K), znamy się już dosyć długo i często razem gdzieś chodzimy. Wieczorem K wpadł pod mój dom, po czym poszliśmy gdzieś kupić alko. Potem spotkaliśmy się z N i z paroma innymi kolegami i koleżankami, i oszliśmy już nad jeziorko. Było to dosyć daleko więc pokonanie tej trasy nam trochę zajęło.

  • Benzydamina

Set & Setting - ciepła letnia noc, maraton po mieście, cel - zbadanie substancji.

Dawka - 2 grama Benzydaminy z Tantum Rossa + 4 browary

Doświadczenie- Amfa, Trawa, MDMA (czasem przesadne dawki), Tramal, Benzodiazepiny, DXM, Lsd, Grzyby, Lsa. Lat-21.

  • Gałka muszkatołowa

Utartą na tarce gałkę (6 całych orzechów) zmieszałem z wodż i wypiłem z niejakim obrzydzeniem, aczkolwiek w odróżnieniu od innych osób, które narzekały na paskudny smak, najbardziej przeszkadzały mi drobinki gałki drażniące przełyk. Sam smak jest do wytrzymania, dlatego nastepnym razem spróbuję przygotować wywar, bez trocin. Ku mojemu zdziwieniu ta mikstura zadziałala - może nie tak, jak się spodziewałem, bo bardzo delikatnie - wrażenia miałem podobne jak po pierwszych machach trawki.


randomness