Policjant adoptował dziecko narkomanki. Wiedział, że jest ostatnią deską ratunku

Funkcjonariusz podczas interwencji w sprawie włamania do sklepu dostrzegł dwójkę narkomanów. Po usłyszeniu ich historii funkcjonariusz Ryan Holets z Albuquerque w Nowym Meksyku postanowił zaadoptować dziecko uzależnionej pary.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

WP Wiadomości
Klaudia Stabach

Odsłony

176

Funkcjonariusz podczas interwencji w sprawie włamania do sklepu dostrzegł dwójkę narkomanów. Policjant zauważył, że kobieta w ciąży trzyma strzykawkę i przygotowuje się do zaaplikowana sobie działki narkotyku. Po usłyszeniu ich historii funkcjonariusz Ryan Holets z Albuquerque w Nowym Meksyku postanowił zaadoptować dziecko uzależnionej pary.

Kobieta była w zaawansowanej ciąży, ale pomimo tego chciała wstrzyknąć w siebie narkotyk. W rozmowie z policjantem przyznała, że razem z partnerem są uzależnieni od metamfetaminy i heroiny, a ponadto nie mają domu i od dłuższego czasu mieszkają w namiocie niedaleko autostrady.

Historia wstrząsnęła policjantem, który postanowił im pomóc. "Ta sytuacja kompletnie mnie załamała. Zrobiło mi się strasznie żal tego dziecka, które nosiła pod sercem. Wiedziałem, że jeśli mu nie pomogę to ono umrze" - powiedział w rozmowie z CNN. Funkcjonariusz już wtedy poczuł, że chce zaadoptować dziecko. Po służbie wrócił do domu i opowiedział żonie cała sytuację. Małżeństwo posiadające czwórkę własnych dzieci wspólnie postanowiło zaadoptować jeszcze nienarodzone dziecko narkomanów. "Wiedział, jaka będzie moja decyzja. Znał moje serce i wiedział, że w pełni go poprę" - powiedziała Rebecca, żona Holetsa, w rozmowie z CNN.

Trzy tygodnie później narkomanka urodziła dziecko, któremu dała na imię Hope, czyli Nadzieja. Dziewczynka przyszła na świat uzależniona od opiatów, co w przyszłości może doprowadzić u niej do wielu dolegliwości, np. problemów przewodu żołądkowo-jelitowego i nadpobudliwości.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Atropa belladonna (pokrzyk wilcza jagoda)
  • Bieluń dziędzierzawa
  • Inne
  • Pierwszy raz
  • Tagetes Lucida

Nastawienie pozytywne, przez cały czas trwania fazy przebywałam sama w moim mieszkaniu.

Już na samym wstępie pragnę zaznaczyć iż jest to mój pierwszy raport napisany na tej stronie, natomiast ja sama nie jestem osobą towarzyską i nie stosuje substancji psychoaktywnych w celu urozmaicenia zabawy z znajomymi. Jestem typem introwertyczki która już od dziecka interesuje się duchami, ezoteryką, świadomymi snami itp. Od dawna już potrafię opuścić własne ciało oraz latać w snach bez zażywania czegokolwiek. Do zażywania substancji halucynogennych natomiast podchodzę poważnie, podobnie jak kiedyś podchodziły do tych tematów plemiona indiańskie.

  • Dekstrometorfan

S&S – znudzenie, ok. godziny 21, mój pokój

Substancja - 300mg DXM

Doświadczenie – THC, kodeina, benzydamina, amfetamina, efedryna, alkohol, grzyby

  • Katastrofa
  • Mefedron

Katastrofa życiowa, przegięcie z braniem benzo, Mdma, fety, generalnie wszystkiego co się dało. Doprowadziło to do mojej wyprowadzki od chłopaka, z którym mieszkam ponad 3 lata. "Trip" odbył się w nocy, trwał 6 godzin, był to wynajęty przeze mnie pokój. 4 dni później wróciłam do DOMU i mojej miłości, którą do tej pory ranię.

23:00 wchodzi kreska. Mało, może 50 mg. Nie działa. Nie ma w tym nic dziwnego, byłam benzodiazepinowym zombie

 

23:15 kreska, może 100 mg

 

24:00 biorę się za pracę. Roznosi mnie a jednocześnie przygniata. Zaczynam myśleć o życiu. 

 

00:15 wrzucam do szklanki z pepsi z 200mg

 

01:00 Na zmianę wpadam w panikę, płaczę, wbijam paznokcie w skórę i myślę o tym jak będzie wyglądała moja przyszłość. Boję się, pragnę być blisko mojej najbliższej osoby, wzoru, wsparcia, sensu życia. Tęsknię za nim a jednocześnie go ranię - ćpając.

 

  • Bad trip
  • Marihuana

Podekscytowanie, malutki domek na odludziu

Witam.

Coś o mnie na początek.

Lat 18(16 podczas tripa) przy wadze 50 kg.

Cała akcja działa się 20 kwietnia 2018 roku podczas jakże pięknego swięta MJ.

W związku z tym razem z 5 kolegami postanowiliśmy zaszaleć i przywalić wiadro i dzięki temu, że to było moje jedno z pierwszych doświadczeń z trawka zafundowałem sobię największą do tej pory bombę. Było do dość dawno więc nie pamiętam dokładnie godzin z resztą i tak nie byłem nawet w stanie wyjąć telefonu i sprawdzić czas.

Nie pamiętam dokładnie ile było tematu, ale chyba coś koło 3g.