Policjanci uratowani przez przemytników, których ścigali

Trzech hiszpańskim policjantów wpadło do morza, gdy ich łódź rozbiła się podczas pościgu. Funkcjonariusze zostali doprowadzeni w bezpieczne miejsce przez przemytników narkotyków, których ścigali.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

495

Trzech hiszpańskim policjantów wpadło do morza, gdy ich łódź rozbiła się podczas pościgu. Funkcjonariusze zostali doprowadzeni w bezpieczne miejsce przez przemytników narkotyków, których ścigali.

Nieoczekiwana akcja ratunkowa miała miejsce po tym, jak policyjna łódź zaczęła ścigać motorówkę "z czterema osobami na pokładzie, co do których istniało podejrzenie, że przewożą narkotyki". Do zdarzenia doszło dziś rano na południu Hiszpanii.

Podczas pościgu dwa statki zderzyły się ze sobą. Trzech policjantów wpadło do morza.

Całą sytuację obserwowali funkcjonariusze w śmigłowcu. Korzystając z megafonu wezwali załogę motorówki do udzielenia pomocy policjantów.

Pomoc udzielona przez przemytników nie uratowała ich przed konsekwencjami przemytu narkotyków. Policja w pobliżu ich łodzi znalazła trzy tony haszyszu.

- Zostali aresztowani za handel narkotykami - poinformowała policja. Funkcjonariusze wyciągnęli z morza ponad 80 paczek z haszyszem.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Golden Dżony (niezweryfikowany)
Niewdzięczne psy :D
Matttt (niezweryfikowany)
kurestwo nie zna granic
Metro (niezweryfikowany)
Nie zgadzam się, że "niewdzięczne psy" itp. Oni funkcjonują w ramach systemu prawnego i byli na dodatek obserwowanie przez innych policjantów, agentów. Taki zawód, ale oczywiście nikt nikogo nie zmusza do bycia policjantem (trzeba mieć ten charakterek).
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Oksybutynina

Set & Setting: maj roku 2010, dobry humor, ciekawość przed nieznanym, wolny dom kumpla.

Dawkowanie: we trójke każdy po 35mg oksybutyniny (7 tabsów Ditropanu) oraz 20 acodin'u (później).

Wiek i doświadczenie: 17 lat, alkohol etylowy, dekstrometorfan, thc, benzydamina, dimenhydrynat, mirystycyna, mieszanki ziół (dopy).

Opis trip’u:

  • LSD-25


dawka : 1/4 kwasa w papierku (moja pierwsza dawka) + troche grassu (lekko)


data : 21, grudnia 2001


inni ludzie : jeden lekko pijany, raczej nie zna się na drugach...


+ inni ludzie, z którymi nie spotkaliśmy się przez moje sensacje :(





dodam, że jechaliśmy na impreze, a jak chciałem spróbować czegoś innego, mój

wybór padł na kwasa, ponieważ już wcześniej chciałem spróbować tego

specyfiku (tutaj nastąpiło to dosyc spontanicznie).



  • Inhalanty
  • Miks

Wbiegając do łazienki w poszukiwaniu gumek do włosów rzucił mi się w oczy pamiętny zielony ręcznik, dzięki któremu do mojej głowy wpadł pomysł na napisanie tego oto tripraportu. Niestety moje umiętności składnego pisania są znikome, jednakże wspomniany ręcznik nie pozwala o sobie zapomnieć, a zatem zapraszam do przeczytania poniższego tekstu :)

 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Ekscytacja możliwością odbycia swojego drugiego tripa, tym razem na zewnątrz, w pełnej krasie uroków wiosny. Nadzieja na kolejne mistyczne doświadczenia i to, że psychodelik coś mi pokaże. Pragnienie przesłuchania niektórych albumów psytransowych w czwartym wymiarze. Akurat wtedy miałam kilka dni wolnych z powodu matur. Trip planowałam już jakiś czas wstecz. Nastrój podwyższony. Byłam sama, dopiero pod koniec poszłam do koleżanki. Miejsca, w których przebywałam, wymieniłam w samym raporcie, aczkolwiek nadmienię, że przez większość czasu przebywałam blisko natury, w miejscach takich jak las, pola, pobliże strumienia.

 

Tego raporta miałam wrzucac zaraz po odbyciu poniższego tripa, lecz nie wiem dlaczego sprawa przeciągnęła się aż 2 lata. Także nadrabiam zaległości i udostępniam teraz.

23.04.2013