REKLAMA




Policjanci uratowani przez przemytników, których ścigali

Trzech hiszpańskim policjantów wpadło do morza, gdy ich łódź rozbiła się podczas pościgu. Funkcjonariusze zostali doprowadzeni w bezpieczne miejsce przez przemytników narkotyków, których ścigali.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

475

Trzech hiszpańskim policjantów wpadło do morza, gdy ich łódź rozbiła się podczas pościgu. Funkcjonariusze zostali doprowadzeni w bezpieczne miejsce przez przemytników narkotyków, których ścigali.

Nieoczekiwana akcja ratunkowa miała miejsce po tym, jak policyjna łódź zaczęła ścigać motorówkę "z czterema osobami na pokładzie, co do których istniało podejrzenie, że przewożą narkotyki". Do zdarzenia doszło dziś rano na południu Hiszpanii.

Podczas pościgu dwa statki zderzyły się ze sobą. Trzech policjantów wpadło do morza.

Całą sytuację obserwowali funkcjonariusze w śmigłowcu. Korzystając z megafonu wezwali załogę motorówki do udzielenia pomocy policjantów.

Pomoc udzielona przez przemytników nie uratowała ich przed konsekwencjami przemytu narkotyków. Policja w pobliżu ich łodzi znalazła trzy tony haszyszu.

- Zostali aresztowani za handel narkotykami - poinformowała policja. Funkcjonariusze wyciągnęli z morza ponad 80 paczek z haszyszem.

Oceń treść:

Brak głosów

Komentarze

Golden Dżony (niezweryfikowany)
Niewdzięczne psy :D
Matttt (niezweryfikowany)
kurestwo nie zna granic
Metro (niezweryfikowany)
Nie zgadzam się, że "niewdzięczne psy" itp. Oni funkcjonują w ramach systemu prawnego i byli na dodatek obserwowanie przez innych policjantów, agentów. Taki zawód, ale oczywiście nikt nikogo nie zmusza do bycia policjantem (trzeba mieć ten charakterek).
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Wrzucam tutaj zapiski, jakich dokonałem wczoraj w nocy podczas najlepszego tripa w moim życiu.

Ja: 21 lat, ok 75 kg, 178 cm wzrostu.

Doświadczenie: Haszysz, marihuana, leki przeciwbólowe na receptę mieszane z energy drinkami, alkohol.

S&S: moje mieszkanie, nastrój oczekiwania, to miał być zwykły trip po holandii, palilłem wcześniej już kilka razy i było fajnie, to jedyne, co mogę powiedzieć.

Całość tripa podzieliłem na akty(jak spisywałem na gorąco, nie teraz), są tam moje rozważania odnośnie, oraz to, czego doświadczałem w umyśle.

  • Kodeina
  • Opium
  • Pierwszy raz

Byłem ciekawy nowej substancji której jeszcze nie miałem okazji doświadczyć

Próbowałem już wiele rzeczy ale koda jakoś nie trafiła do tej pory do mojego organizmu, to stwierdziłem, że czas spróbować. Dzień wczesniej kupiłem sobie syropek Thicodin wracając z korków z chemii objeżdżając kilka aptek bo nigdzie nie mieli. Wkurwiony, że znalezienie tego zajęło mi tyle czasu, wróciłem sobie do domu, i łyknąłem ze spritem ale nic mnie nie zrobiło. Stwierdziłem, że no kurwa tak szybko się nie poddam, no i dnia następnego czyli dzisiaj jak to pisze w moje rączki trafiło opakowanie Antidolu 15.

19:00 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Samotny trip, ciemny pokój, psychodeliczna muzyka, nastawienie lekko nerwowe.

W końcu przełamałem się by spróbować lsd samotnie w domu. Do tej pory próbowałem go jedynie w towarzystwie innych osób.

  • MDMA (Ecstasy)
  • Pozytywne przeżycie

Wolne mieszkanie, jedna swieczka, mile zolte swiatlo rozchodzace sie po pokoju, glosnik z muzyka. Trip przezywany razem z dziewczyna. Kazdy pozytywnie nastawiony, moja luba probowala pierwszy raz :)))

Wolny wieczór w srodku tygodnia, jednym słowem - sytuacja ktora musi zostac wykorzystana. Dziewczyna pozytywnie nastawiona przez moje opowiadania na temat działania opisywanej substancji, aczkolwiek z odczuciem lekkiego stresu który w dalszej części raportu odszedł niczym koty ktore były w mieszkaniu i widziały co odpierdalamy. Jesli mam byc szczery, nawet mi bylo ich troche szkoda - ciekawe co miały w głowach gdy to widzialy. Tak czy inaczej, groch na deskę, kroimy na pol, dajemy sobie buziaka i wcinamy.

randomness