Policja rozbiła gang narkotykowy

Szczecińscy policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się przemytem, produkcją i wprowadzaniem do obrotu narkotyków.

Koka

Kategorie

Źródło

polskalokalna.pl

Odsłony

2654
Szczecińscy policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się przemytem, produkcją i wprowadzaniem do obrotu narkotyków. Prokuratura Okręgowa w Szczecinie skierowała do sądu akty oskarżenia przeciwko 17 osobom - poinformowała w sobotę Alicja Śledziona z KWP. Śledztwo trwało prawie rok. W jego trakcie policjanci zlikwidowali cztery plantacje konopi indyjskich, na których rosło ponad tysiąc krzewów tej rośliny. Zabezpieczono ponad cztery kilogramy marihuany oraz 75 gramów kokainy. Policjanci przechwycili narkotyki z rąk podejrzanych, udaremniając kolejny przemyt. Dzięki temu do dilerów nie trafiło niemal 10 tysięcy działek środków odurzających - dodała Alicja Śledziona. Proceder przestępczy obejmujący przemyt sprzętu służącego do prowadzenia plantacji oraz już gotowych narkotyków z terenu Holandii trwał od 2008 r. Sprowadzony sprzęt (m.in. lampy, filtry powietrza, folia odbijająca światło) oraz sadzonki konopi trafiały do wyszukiwanych przez podejrzanych posesji, gdzie prowadzone były uprawy. Z reguły sprawcy szukali domów jednorodzinnych, niezamieszkanych, usytuowanych na uboczu, które następnie wynajmowano. Zlikwidowane przez policję plantacje funkcjonowały na terenie Szczecina, w powiecie łobeskim (Zachodniopomorskie) oraz jedna niedaleko Gorzowa Wlkp. Śledziona powiedziała, że w trakcie prowadzonego postępowania sukcesywnie zatrzymywano kolejnych członków grupy. Łącznie zarzuty usłyszało 17 osób, w tym dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej - 12 mężczyzn. Wobec 14 podejrzanych sąd zastosował środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztowania. Podejrzanym grożą kary od 6 miesięcy do 15 lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

hdk (niezweryfikowany)
<p>niesamowity sprzęt w postaci folii odbijającej światło !! WOOW ! kosmiczna technologia folii aluminiowej. Brawo! Brawo !</p>
Gej_Anonim (niezweryfikowany)
<p>Folia aluminiowa odbija tylko kilka % swiatla ... WOOW ! kosmiczna wiedza o folii aluminiowej. Brawo ! Brawo !</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

Znajduje się w raporcie

Dawno mnie tu nie było i jakoś nie miałem ochoty zabrać się za raporty ale mam trochę czasu więc opowiem wam moje doświadczenia z wojownikami psylocybami. Opiszę tu 6 tripów - 3 samotne i 3 z towarzyszami oraz to jak na mnie wpłynęły.

Pierwsza wycieczka: 2G

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne, podekscytowanie. Przyjaciel, który był moim opiekunem od samego początku nastawiał mnie bardzo pozytywnie, nawet osoby, którym o tym mówiłam, a nie miały nigdy styczności z grzybkami nastawiały mnie pozytywnie. Spożycie na łonie natury na piaszczystej plaży, nieopodal las. Tripowi towarzyszył przyjaciel, opiekun. 28 wrzesień 2012, słoneczna niedziela. Start ok. 14-20. Celem było poznanie dogłębniej siebie i ciekawość w jaki sposób owa podróż wpłynie na odbieranie i tworzenie prze zemnie sztuki. Jeden z ważniejszych i piękniejszych dni w moim życiu.

W starej chatce w środku lasu, nad rozżarzoną kulą kucały cztery czarownice.  Śliczne, młode, kolorowe. Dłońmi i paluszkami przebierały, zaczarowane mikstury w rondelku, który stał obok. Szykowały. Falowały, etnicznie  wirowały, radośnie się śmiały. Wrzucały różne składniki: trawę, grzyby, magiczne psychodeliki i inne matki natury  riki tiki.  Mieszały, dookoła wywaru się przemieszczały, nad ziemią fruwały. „Kosteczkę czekolady” kosztowały. Dymki z ust do ust sobie wpuszczały, po czym radośnie się śmiały.

  • Grzyby halucynogenne

Widzieliście "Piąty Element" ? Zajebisty film. Mi się wydał strasznie realistyczny. Ale nie o tym będę pisał. Przedstawię wydażenie które miało miejsce tuż przed seansem...

  • LSD-25

Nie wiadomo jak długo jeszcze byśmy tam stali gdyby nie pan Kowalski. Przejeżdżał obok i zainteresował się nami. W końcu nic dziwnego , grupka młodych ludzi stojących obok zamkniętej centrali nasiennej. Hmm, pewnie nieźle był zdziwiony gdy do nas podjechał. Było nas pięcioro. Ja, trzech moich kumpli (dwóch Michałów i Paweł) i Agniecha. Agniecha nie jest dziewczyną żadnego z nas. Jest naszą najlepszą przyjacółką, jaką ktokolwiek mógł sobie tylko wyobrazić. W każdym bądź razie stoimy tam zajarani , a ja z Michem (tym młodszym) wzięliśmy jeszcze po całej kracie "shake your body".