Policja przejęła 5 ton kokainy

Hiszpańska policja skonfiskowała 5 ton kokainy w regionie Galicii na północy kraju.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1644

Jaskinie na wybrzeżu Galicii są ulubionym miejscem przemytników narkotyków, przywożonych z Ameryki Południowej do Europy.

Rzecznik policji odmówił podania szczegółów operacji, która wciąż trwa. Jak podało radio państwowe, aresztowano pięć osób. Z hiszpańską policją współpracują policjanci z dwóch krajów. (mn)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

magol (niezweryfikowany)

taa ciekawe co na to nasi chlopcy z CBSu... :]] <br>
halo (niezweryfikowany)

taa ciekawe co na to nasi chlopcy z CBSu... :]] <br>
Choin (niezweryfikowany)

o kurwa ile koksu
CBŚ (niezweryfikowany)

o kurwa ile koksu
kwas (niezweryfikowany)

poszlo sie jebac sporo proszku ale tylko na jakis czas bo niedlugo ktos go pierdolnie np centralne biuro skurwysynow albo jakis prokurator i znow towar ruszy w obieg wiec to tylko niewielka utrata czasu a towaru i tak na ten okres pewnie na wybrzezu nie zabraknie <br>JEBAC POLICJE
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

O JA CIE KRECE NA NIEBIOSA!!!!



PISZE DO WAS , BO NIE MA NIKOGO INNEGO DO KOGO MOGLBYM WYKRZYCZEC TE

SLOWA:





JAK ZAJEBISCIE BYC s...OBĄ!!!!!!!!!!!!!!!!




o... JA CIE KRECE NAD NIEBIOSA!!!!!!





Dopiero teraz rozumiem te wszystkie opowiadania o wezach zjadajacych

swoje ogony i w ogole...JA





  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Świetny humor, duże oczekiwania przy jednoczesnej świadomości, że nie wolno się nastawiać, bo i tak będzie niespodzianka

Jeb. Trzaskam drzwiami samochodu. Zostawiam biało-pomarańczowego grata przed domem i biegnę ucieszony do swego pokoju z dwoma opakowaniami legalnych narkotyków. Ahoj kurwa przygodo! Skonsumuję te cukiereczki, hehe, a potem to już niech się dzieje, co ma się dziać! No, może nie do końca- jakiś tam zarys przyszłości kłębi mi się w chorej bani.

  • Amfetamina

Raport, który zaraz przeczytasz nie będzie raportem konkretnej jazdy. Będzie raczej zestawieniem ich wszystkich, czyli krótkim narko-rysem.



Może najpierw trochę o mnie. Chodzę do LO w niemałym mieście, jestem typem idealistki i romantyczki. Szkoła:: przeważnie bez problemów. Dom:: jak każdy inny, ale nie narzekam :). Mam wielu znajomych, jednak prawdziwych, zaufanych przyjaciół na palcach jednej ręki da się policzyć.

  • 4-HO-MET
  • Pierwszy raz

Nastawienie: podekscytowanie, długo czekałem by skosztować metocynę. Liczyłem na spotkanie z drugą stroną życia, przybliżenie do Matki Natury, przeżycie enteogeniczne i mistyczne. Byłem sam, miałem nadzieję na uzyskanie mistycznych i osobistych doświadczeń, a do tego towarzystwo nie sprzyja. Miejsce: najpierw dom, spacer do sklepu i parku, potem znowu dom.

W dniu wczorajszym doszła długo oczekiwana paczka. A w niej 100 mg 4-HO-MET. Dawkowanie wg Shulgina to 10-20 mg doustnie. Nie czekając długo zażyłem ~10 mg doustnie i zaczekałem na efekty. Była godzina 13.07. Po regulaminowych 30 minutach poczułem się jakbym wziął antydepresant: citaproam, albo tianeptynę. Jednak uznałem że to było za słabo. Po godzinie wziąłem drugą taką samą porcję. Od tej pory zaczyna się właściwy opis podróży.