Policja przejęła 5 ton kokainy

Hiszpańska policja skonfiskowała 5 ton kokainy w regionie Galicii na północy kraju.

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

1640

Jaskinie na wybrzeżu Galicii są ulubionym miejscem przemytników narkotyków, przywożonych z Ameryki Południowej do Europy.

Rzecznik policji odmówił podania szczegółów operacji, która wciąż trwa. Jak podało radio państwowe, aresztowano pięć osób. Z hiszpańską policją współpracują policjanci z dwóch krajów. (mn)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

magol (niezweryfikowany)
taa ciekawe co na to nasi chlopcy z CBSu... :]] <br>
halo (niezweryfikowany)
taa ciekawe co na to nasi chlopcy z CBSu... :]] <br>
Choin (niezweryfikowany)
o kurwa ile koksu
CBŚ (niezweryfikowany)
o kurwa ile koksu
kwas (niezweryfikowany)
poszlo sie jebac sporo proszku ale tylko na jakis czas bo niedlugo ktos go pierdolnie np centralne biuro skurwysynow albo jakis prokurator i znow towar ruszy w obieg wiec to tylko niewielka utrata czasu a towaru i tak na ten okres pewnie na wybrzezu nie zabraknie <br>JEBAC POLICJE
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Retrospekcja

Planowane od kilku dni naćpanie się w stałym gronie. Przyjazd do innego miasta w celu odwalenia obowiązków rodzinnych i szybka ucieczka w celu tripowania.

Historia ta stanowi zapis wspomnień z etapu mojego życia, który z perspektywy oceniam jako dość wartościowy, ale jednocześnie pouczający. Nie będzie tu alfy pvp dożylnie i popalonych kabli, bo od zawsze uważałem ten rodzaj zabawy za nic nie warte, krótkodystansowe gówno dla przygłupów, którym nie zależy na życiu. Preferowałem psychodeliki - marię, która działała na mnie za mocno i czasem psychotycznie, a od niedawna lsd i grzyby, których to spróbowałem pierwszy raz już około 3 lata wcześniej.

  • MDMA (Ecstasy)

Substancja - 2 extasy (+10 piw:)


Poziom wtajemniczenia- wtajemniczony :D

  • 6-APB
  • Pierwszy raz

Nastawienie pozytywne i w oczekiwaniu na 'pluszowy efekt' oraz wizje psychodeliczne. W domu u chłopaka, gdzie jesteśmy sami. Bardzo chciałam spróbować tej substancji, ze względu na to, iż znajomy szczerze polecał (a ma dość duże doświadczenie).

Godzina 20:50 - w ręku trzymam woreczek strunowy z beżowym proszkiem. Zawiera on 250mg 6apb, co zamierzamy z chłopakiem wziąć na mniejszą (dla mnie 100mg) i większą dawkę (dla niego 150mg). Postanowiliśmy wziąć już u mnie, więc pobiegłam po wodę i szklanki, nasypałam, zalałam i łyk. Smak - ohydny jak nie wiem co... takiej chemii nie da się porównać do niczego.  Z racji, że długo wchodzi, bo co najmniej jakąś godzinę, pojechaliśmy do niego samochodem i po drodze już włączyła mi się ‘śmiechawka’. Nie potrafiłam opanować ataku śmiechu, byłam w szampańskim humorze.