Polacy skazani za narkotyki dla kolarzy

Dwoje Polaków skazano za sporządzanie koktajlu belgijskiego, złożonego ze środków przeciwbólowych, amfetaminy, kokainy i heroiny.

Anonim

Kategorie

Źródło

wp.pl/IAR
rmf.fm

Odsłony

2252
wp.pl/IAR 01.06.2001

Polacy skazani za narkotyki dla kolarzy

Sąd w Poitiers (Francja) wydał wyrok w sprawie kilkudziesięciu osób oskarżonych o przemyt i podawanie kolarzom-amatorom mieszanki narkotyków. Wśród skazanych znajduje się czworo Polaków.
Jednym ze skazanych jest Mariusz N. - były kolarz startujący w zespołach w Polsce i we Francji, potem zajmujący się nielegalnym sprowadzaniem samochodów terenowych do Angoli. Pozostałą trójkę Polaków - byłego reprezentanta Polski w kolarstwie Mieczysława K., jego żonę i jeszcze jedną kobietę - skazano na karę pozbawienia wolności od 2 do 3 lat bez zawieszenia. Głównym oskarżonym - Francuzom - sąd wymierzył kary w zawieszeniu.
Wszyscy zamieszani byli w podawanie kolarzom-amatorom mieszanki amfetaminy z kokainą i heroiną, w niektórych przypadkach nawet sześć razy dziennie. Ofiary, z których wiele stało się narkomanami, nie wiedziały co zażywają.

rmf.fm

Francja: Polacy skazani za przemyt

Dwoje Polaków zostało skazanych zaocznie w Poitiers za zorganizowanie sieci przemytu środków dopingujących do Francji. Wyspecjalizowali się oni w produkcji i przemycie tak zwanego koktajlu belgijskiego, złożonego ze środków przeciwbólowych, amfetaminy, kokainy i heroiny.
Jacques Guillendou i Claude Deschamp oskarżeni o rozprowadzanie koktajlu belgijskiego Ta silna mieszanka dopingująca rozprowadzana była wśród francuskich kolarzy - amatorów, którzy chcieli w ten sposób poprawić swoje rezultaty sportowe. Na głośnym procesie, na którym sądzono w sumie aż 41 osób głównymi oskarżonymi byli Polacy. Były polski kolarz, 40-letni Mieczysław K. został skazany zaocznie na pięć lat więzienia bez zawieszenia, a jego żona, Bożena K. zaocznie na dwa lata pozbawienia wolności, również bez zawieszenia. Produkowany przez nich koktajl dopingujący był przemycany z Polski do francuskiej stolicy w kartonowych opakowaniach po sokach owocowych. Następnie w jednym z paryskich hoteli rozlewano go do małych fiolek i w takiej formie rozprowadzano. Pozostali oskarżeni, głównie Francuzi i Belgowie, w tym również sami kolarze, którzy zażywali dopingujący koktajl, zostali w większości skazani na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Bad trip

set: podekscytowanie potęgowane doświadczeniami towarzyszy, oczekiwana ekstaza przy słuchaniu muzyki. setting:wieczór, mój pokój, a w nim współlokatorka czysta od zawsze, tripkompan, dwóch kumpli którzy 2 dni wcześniej brali i było im dobrze:)

   Pomysł zjedzenia mahometa był mój. Sporo o nim czytałam 2 dni wcześniej dwóch kolegów (B. i C.) pod moją trzeźwą asystą przeżyło bardzo pozytywne doświadczenie: muzyka sprawiała im niebywałą rozkosz, a spacer po parku był wesołą przygodą.

  Start ok. 17.00. Ja i A. ładujemy pod język, popijamy i czekamy.

Po ok. 10 minutach świat mi zaczyna falować. Pojawiają sie stopniowo OEVy, A. ma ok. 20-minutowe opoźnienie doznań w stosunku do mnie.

  • Marihuana

No wiec tak. Chcialbym sie z wami podzielic moimi kilkoma Tripami na MJ. Nie

chce mi sie tego juz dusic w sobie. Ludzie z mojego otoczenia (oprocz kilku

osob, ktory mieli tez bad tripy) kompletnie nie wiedza co to jest prawdziwy

bad trip. Dla nich jest to zmula, jakas chujowa rozkmina itd. Wkurwia mnie

takie podejscie. Do rzeczy....

  • LSD-25

jestem teraz z moim chlopakiem. Troche sie juz uspokoilam. Co prawda nic nie pisalam, ale on zakreslil kilka slow. Nie wiem, czy wypada, ale postanowilam sie z wami tym podzielic. W pelni sie zgadzam z tym, co napisal. Zreszta, przeczytajcie sami: niedziela, 30 sierpnia 1998, 21:37. Jak pisal Tokien: "Niebezpieczne sa narzedzia wiedzy glebszej, niz ta ktora sami posiadamy." Właśnie odbyłem pierwszą psychodeliczną podróż. Nie wiem co o niej pisać. To że była wspaniała, to fakt, który nie sposób jest opisać. Coś tak niezwykłego, fantastycznego. Oszustwo. Wszystko oszustwo.

  • Benzydamina

Set & Setting : deszczowy smętny dzień, jakoś pierwsza niedziela Maja, zapowiadało się całkiem nudnie. Impreza rodzinna - tzw. komunia. Spontaniczne opuszczanie imprezy i powrót do nadciągającej, wiszącej w powietrzu benzy. Jako iż spacerowaliśmy podczas tripa i jeździliśmy autem miejscówek było sporo czyt. niżej

randomness