Podlaskie: 37 przypadków zatruć dopalaczami w ciągu roku. Jedna osoba zmarła.

Do podlaskich szpitali trafiają głównie mężczyźni po 25. roku życia

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Współczesna
LUK

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

185

37 przypadków zatruć lub podejrzeń zatruć środkami zastępczymi lub nowymi substancjami psychoaktywnymi czyli popularnymi dopalaczami odnotowano w 2019 roku w woj. podlaskim. 1 przypadek był śmiertelny. Dotyczył 58-letniego mężczyzny, który zmarł w grudniu ub.r. w suwalskim szpitalu.

- Najwięcej zatruć/podejrzeń zatruć było w miesiącu styczniu 2019 roku - 11, co stanowiło 30% wszystkich przypadków. W pozostałych miesiącach roku nastąpił spadek występowania zjawiska - informuje Paweł Buczko, zastępca Podlaskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Białymstoku. - W miesiącach: lipiec i wrzesień zaobserwowano ponowny (nieznaczny) wzrost podejrzeń zatruć. We wzmiankowanych miesiącach podmioty lecznicze zgłosiły do właściwych powiatowych inspektorów sanitarnych po 5 przypadków zatruć/podejrzeń zatruć środkami zastępczymi lub nowymi substancjami psychoaktywnymi, co daje odsetek 13,5% ogółu występujących na przestrzeni roku.

Jak informuje WSSE w Białymstoku, można zauważyć sezonowość zachodzenia zjawiska zatruć dopalaczami, nasilało się ono w okresie przerwy świątecznej i nowego roku oraz w sezonie wakacyjnym.

Najwyższy odsetek wszystkich zgłoszeń dotyczył grupy wiekowej powyżej 25 roku życia – 51%.

Osoby poniżej 18 roku życia i osoby w kategorii wiekowej 18-25 stanowiły odpowiednio 11% i 38% wszystkich zgłoszeń w 2019 r. Zgłoszenia dotyczyły 29 mężczyzn i 8 kobiet.

- Na terenie woj. podlaskiego nie funkcjonują stacjonarne punkty sprzedaży, w których wprowadzane są do obrotu środki zastępcze - informuje Paweł Buczko. - Dominującym trendem w dystrybucji powyższych substancji stała się sprzedaż przez Internet oraz sprzedaż dilerska.

Porównując dane uzyskane z terenu województwa podlaskiego w roku 2019 rok do informacji zebranych na przestrzeni lat 2017 – 2018, odnotowano znaczący spadek zatruć/podejrzeń zatruć nowymi narkotykami, wynoszący około 30 %.

W 2018 roku do WSSE w Białymstoku trafiły zgłoszenia 56 przypadków podejrzeń zatruć. Nie odnotowano przypadków śmiertelnych. 54 przypadki dotyczyły mężczyzn, 2- kobiet. 36 osób miało powyżej 25 lat, 8- mniej niż 18.

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)

Komentarze

pawoleh666

no i widać, jakie skutki ma brak edukacji na podlasiu pewnie nie słyszano ze istnieje harm reduction
Zajawki z NeuroGroove
  • Szałwia Wieszcza

Autor: electrofreak

Set & settings: własny pokój, sam w domu, paliłem przez okno

Dokładne dawkowanie: SD ekstrakt x10, ile nie wiem dokładnie - więcej w TR

Wiek: 21

Doświadczenie: salvia po raz pierwszy, tzn. paliłem susz brak efektów, wcześniej MJ, pixy, benzydamina, GBL, LSD, najróżniejsze stymulanty, różne mixy, sporo w szpitalu na różnych opiatach, coś tam jeszcze było, generalnie różnorodne, ale bez szału

  • Grzyby halucynogenne
  • Przeżycie mistyczne

wewnętrzna silna potrzeba odbycia tego tripa, coś mi mówiło, że właśnie teraz jest ten czas grzyby zjedzone w domu

 

 

Przygotowałam lemon tek z 4 gramów grzybów.

Zapaliłam lampki ledowe przy łóżku, włączyłam muzykę, przygotowałam wszystko czego mogę potrzebować w trakcie tripa. Wiedziałam, że to jest dobry moment. Czułam wewnętrznie, że potrzebuję tego tripa, że przyniesie mi on coś dobrego, że czegoś mnie nauczy, że pokaże coś o czym nawet nie śniłam. Nie pomyliłam się….

 

Równo o 22:00 wypiłam wywar z magicznych grzybów, założyłam słuchawki na uszy i czekam.

  • Dimenhydrynat



























  • Etanol (alkohol)
  • Grzyby halucynogenne
  • Miks

weekend, siedzę sam w domu, perspektywa grania na kompie/siedzenia na necie/oglądania filmów. Ogólny nastrój - dobry. Komfort psychiczny związany z bezpieczeństwem w domu i pewnością bycia samemu.

Siedzę sobie wieczorkiem, gram w Call of Duty, popijam drinkami, żeby sobie umilić czas. Niestety z mj strasznie lipnie było na osiedlu, nie udało mi się niczego pochytać więc - wódka stary przyjaciel. Ok. godz 21, już lekko sfazowany alkoholem, miałem niesamowitą chcicę na palenie. Brak możliwości, ale non stop wracałem do tego myślami. Wtedy też mnie olśniło, że jeden kumpel ma przecież grzyby, podobno te lepsze, czyli cubensisy, a nie nasze polskie łysiczki. Kumpel mnie uprzedzał, że już po połowie tego co kupiłem jest niesamowita bania grzybowa.