Doświadczenie: wówczas znikome: kofeina,nikotyna, alkohol, marihuana (kilka razy)
Wiek: wtedy 17lat
S&S: zapowiadająca się nudna niedziela/ ja, dwóch kumpli/ dom/działka/popołudnie/wieczór
Dawkowanie: 1,5 marihuany na 3 osoby
Oficerowie śląskiego zarządu Centralnego Biura Śledczego przejęli w okolicach Gliwic co najmniej 90 tysięcy przemyconych z Holandii tabletek extasy. To największy tego typu transport zatrzymany w historii całej polskiej policji
Warte 180 tys. zł luksusowe bmw przemytnika policja śledziła od granicy polsko-niemieckiej. Agenci Centralnego Biura Śledczego nie chcieli go jednak zatrzymywać podczas jazdy, bo bali się, że będzie próbował uciekać. W okolicach Gliwic przy pomocy umundurowanych policjantów z drogówki urządzili więc zasadzkę. Kurier zatrzymał się na ich wezwanie, bo myślał, że to rutynowa kontrola. Chwilę potem został otoczony przez ubranych po cywilnemu oficerów CBŚ. Nie stawiał oporu.
Znany policji przemytnik z kamienną twarzą przyglądał się, jak funkcjonariusze wyciągają z bagażnika paczki z tabletkami holenderskiej extasy. Konkubina, która z nim jechała, zanosiła się płaczem. Dzisiaj prokuratura złoży wniosek o ich aresztowanie i zabezpieczenie ich bmw.
Oficerowie CBŚ przeliczyli wczoraj tylko część przemycanych przez nich tabletek. Wiadomo jednak, że jest ich co najmniej 90 tysięcy. Ich wartość rynkowa przekracza 2,5 mln zł. Narkotyki miały trafić do kilku zorganizowanych grup przestępczych, które zleciły i opłaciły przemyt. Extasy to obecnie najmodniejszy środek odurzający sprzedawany przez dilerów w dyskotekach i klubach działających na Górnym Śląsku.
To była jedna z najbardziej precyzyjnych operacji przeprowadzonych przez Centralne Biuro Śledcze. Z informacji Gazety wynika, że przygotowywano ją przez kilka ostatnich tygodni. Agenci wiedzieli, że z Holandii przyjedzie na Śląsk potężny transport narkotyków. Znali też nazwisko kuriera oraz prawdopodobną trasę jego przejazdu.
- Nikt się jednak nie spodziewał, że w grę wchodzi aż tak ogromna ilość towaru. To największy transport extasy przejęty w historii polskiej policji - potwierdził wczoraj nadkomisarz Zbigniew Matwiej, rzecznik prasowy CBŚ.
Doświadczenie: wówczas znikome: kofeina,nikotyna, alkohol, marihuana (kilka razy)
Wiek: wtedy 17lat
S&S: zapowiadająca się nudna niedziela/ ja, dwóch kumpli/ dom/działka/popołudnie/wieczór
Dawkowanie: 1,5 marihuany na 3 osoby
Podjarany, niecierpliwy, gotowy na wszystko, chęć ostrego bad tripa, chęć wyzwania, pozytywne myślenie. Wolna chata, 3 ziomków i trupy po mieście i wsi
Wybaczcie za błędy ale pęknięty ekran i wariująca atoutokorekta. Dzisiaj opowiem wam jak wpadłem na zajebisty pomysł by zażyć Benzydaminę "cipkacz" od małego chciałem mieć haluny, ale nie pozytywne a negatywne, bo ciekawiej, lubię strach, niepokój , lęk i wyzwanie. Ludzie na forach brali po 3/4 saszetki niektórzy 5 a znalazł się wariat co zjadł 6...... Pomyślałem że nie mogę być gorszy i też 6 walne. Lubię się rzucan na głęboką wodę. O 16:59 wszystko wypiłem. Smak o japierdole. Słone gówno, gorszej rzeczy w ustach nie miałem popiłem litrem wody ale mało dawało.
nazwa substancji: DXM (dekstrometorfan)
poziom doświadczenia: DXM brałem przez dwa lata.
dawki: od 100mg do 900mg
metoda zażycia: zawsze doustnie
Nie opiszę tu konkretnej jednej fazy na DXM, lecz chciałbym na DXM spojrzeć z perspektywy dwóch lat brania, od czasu gdy zaczynałem do czasu gdy skończyłem z tym środkiem raz na zawsze.
A więc od początku...
Bardzo mroźny Wielki Piątek roku 2013 w okolicach Wrocławia. Data została wybrana całkowicie spontanicznie, być może tego samego dnia. Za scenę wydarzeń posłużyła szeroko rozumiana przestrzeń wiejska. Nastrój pozytywny, oczekiwania raczej niewielkie, nastawienie na przeżycia czysto rozrywkowe przy znacznym dystansie do doświadczeń egzystencjalno-mistycznych. Współtripowicze ogarnięci, reszta osób - niezbyt.
Na chwilę przed pierwszym tripem poprzysięgłem sobie, że wykreślę z osobistego słownika wyrazy takie jak Wszystko, Wszechświat, Śmierć, Życie, Miłość, Nienawiść oraz Fraktal, bo smutna prawda sprowadzała się to tego, że przygoda z mahometem w zamierzeniu miała być czymś mało refleksyjnym i możliwie pozbawionym tandetnego mistycyzmu. Tak zwany rozpiździel na systemie wartości słabo komponował się z solidną dawką tak zwanej rekreacji, na którą od jakiegoś czasu liczyłem.
Komentarze