Plantacje marihuany w luksusowych willach

Plantacje konopi indyjskich zorganizowane w luksusowych posiadłościach koło Poznania zlikwidowali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Zatrzymano cztery osoby w tym organizatora procederu.

Koka

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl

Odsłony

2935

Plantacje konopi indyjskich zorganizowane w luksusowych posiadłościach koło Poznania zlikwidowali funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego. Zatrzymano cztery osoby w tym organizatora procederu.

W dwóch willach policjanci CBŚ znaleźli profesjonalnie urządzone plantacje konopi indyjskich. Było w nich 330 roślin w różnych stadiach wegetacji. Część miała wykształcone kwiatostany gotowe do zbioru. Łącznie było ich 7 kg o wartości rynkowej około 200 tys. zł.

Funkcjonariusze z CBŚ rozpracowywali grupę handlarzy narkotykowych przez ponad sześć miesięcy. Informacje, jakie wpływały do policyjnych detektywów wskazywały na to, że w okolicach Poznania może znajdować się spora plantacja konopi indyjskich.

- Od pewnego czasu na rynek narkotykowy trafiała marihuana dobrej jakości. Okazało się, że osoby powiązane ze środowiskiem handlarzy narkotykowych wynajęły dwie luksusowe posiadłości w Puszczykowie i w Śremie. Pod przykrywką wygodnych apartamentów, w wolnych pomieszczeniach uruchomili profesjonalne uprawy. Wyposażyli je w zaawansowane technicznie holenderskie urządzenia do nawadniania, dawkowania nawozów i oświetlenie. Pomieszczenia te miały także skomplikowany system wentylacyjny wyposażony w specjalne filtry usuwające specyficzny zapach konopi indyjskich - relacjonował Romuald Piecuch z wielkopolskiej policji.

Zatrzymani to trzej mieszkańcy woj. zachodniopomorskiego i mieszkaniec Poznania. Niektórzy byli już wcześniej notowani w rejestrach policyjnych. Jeden z zatrzymanych, mieszkaniec podszczecińskiej miejscowości uznawany jest za organizatora tego procederu. Za uprawę konopi indyjskich służących do produkcji marihuany grozi kara do 8 lat więzienia.

Policjanci z CBŚ szacują, że podejrzani zainwestowali w organizację upraw kilkaset tysięcy złotych.

Oceń treść:

Average: 10 (1 vote)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
<p><strong>Od pewnego czasu na rynek narkotykowy trafiała marihuana dobrej jakości.</strong></p> <p>no tak, to było zbyt podejrzane i trzeba było coś z tym zrobić...<strong>&nbsp;</strong></p> <p><strong><br /></strong></p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Ciekawe... ale to hyba tak w Polsce tylko może być jak ktoś odpierdala kawał dobrej roboty to go powijają as koleie swoją droga nieźle się już ustawili skoro tyle zainwestowali to już puścili grubą ilość w swoim życiu z własnych upraw... A tak na poważnie to napewno znów jakiś zazdrośnik nie dał szans kolesiom z talentem norma... Jak zaczeli grubo zarabiać to ich ktoś niepowołany sypnoł bo co on nie może to po co drugi ma mieć... ehhh szkoda gadać</p>
Zajawki z NeuroGroove
  • Lactuca virosa


Witam,





Raport ten będzie traktował o kilku mniej lub też bardziej dostępnych w Polsce roslinach o narkotycznym potencjale.





Substancje: Sceletium tortuosum, Heimia salicifolia, Salvia divinorum, Leonotis leonurus, Artemisia absinthium, Lactuca virosa.



  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Miks

Od parku w stolicy, przez jazdę pociągiem aż do cieplutkiego domu, także ciekawie

Część pierwsza

  • Powój hawajski


substancja: ipomea violacea w liczbie 7 nasion.

doświadczenie: lsa, mj, dxm

set&setting: idealnie, jesteśmy na wakacjach nad jeziorem, łono natury, ciepło, pełen pozytyw.





Postanowiłyśmy jeść powój; ja i dwie moje koleżanki. Jako że był to 'pierwszy raz' dla nich obu, zjadły po 5. Jak zwykle strasznie drażnił mnie smak nasion, w moim odczuciu są obrzydliwe, więc wrzuciłam je do gorącej chińskiej zupki, przez co prawie nie czułam smaku.

  • Metoksetamina
  • Przeżycie mistyczne

Jak najbardziej pozytywnie - brałem już wcześniej dysocjanty i wiem czego można się po nich spodziewać. Zachęcam do przeczytania poprzednich raportów.

Jedynie ten werset pisany jest po wytrzeźwieniu. Cała reszta powstawała pod wpływem wyżej wymienionej mieszanki i mniej-więcej od połowy staje się bardzo dziwna. Podsumowanie znajdziesz na końcu.

 

Jak to się zaczęło?