Piła wódkę przez pięć dni

" Co za dużo to niezdrowo" - brzmi przysłowie. O tym, że jest to prawda przekonała się 27-letnia mieszkanka Słupska. Razem ze swoim kompanem przez pięć dni bez przerwy piła wódkę

Anonim

Kategorie

Źródło

Fakt/PAP

Odsłony

2710

Pewnie impreza trwałaby dalej, gdyby kobieta nie zasłabła i w ciężkim stanie nie trafiła do szpitala. Trzeba było zrobić jej dializę.

Lekarze najpierw podejrzewali, że zatruła się glikolem, substancją wykorzystywaną m.in. do produkcji płynu hamulcowego - podaje dziennik.

Policja ustaliła jednak, że 27-latka całymi szklankami piła "zwyczajną" rosyjska wódkę przemycaną do Polski. Jej kompan wyznał, że w ogóle nie wychodzili z domu, a gorzałkę dostarczali im nieznani z nazwiska mężczyźni - pisze Fakt".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

whodeenee (niezweryfikowany)

Picie jest dla słabych, mogą se pić ile wlezie, mam to w dupie.
żartowniś (niezweryfikowany)

Osłanianie grupy przestępczej zajmującej się dystrybucją substancji psychotropowej "alkohol przemycanej z zagranicy, współpracującej najpewniej z siatką przemytniczą. -- gdyby to o zioło chodziło już posypała by się groźba 3ki, ba 5ciu lat pozbawienia wolności.
trzeźwy (niezweryfikowany)

Osłanianie grupy przestępczej zajmującej się dystrybucją substancji psychotropowej "alkohol przemycanej z zagranicy, współpracującej najpewniej z siatką przemytniczą. -- gdyby to o zioło chodziło już posypała by się groźba 3ki, ba 5ciu lat pozbawienia wolności.
trzeźwy (niezweryfikowany)

Osłanianie grupy przestępczej zajmującej się dystrybucją substancji psychotropowej "alkohol przemycanej z zagranicy, współpracującej najpewniej z siatką przemytniczą. -- gdyby to o zioło chodziło już posypała by się groźba 3ki, ba 5ciu lat pozbawienia wolności.
Dtox (niezweryfikowany)

heh 5 dni slabi sa ;] moje maratony bywaly dluzsze :D
dr Jezzy Jeff (niezweryfikowany)

ALKI rzadzi.....
LaSziDo (niezweryfikowany)

ALKI rzadzi.....
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-ACO-DMT
  • Bad trip

Wieczór. Gwieździste niebo. Pokoj. Dobre samopoczucie

Około godziny 23:00 decyduję się na wrzucenie 50mg 4-Aco-DMT. Miało być mniej, 30mg, nie tripowałem od jakiegoś roku, ale w końcu postawiłem na 50mg. Zawartość samarki wylądowała w ustach rażąc swą gorzkością. Potrzymałem to trochę w buzi i połknąłem.

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

podekscytowanie związane z 18stką przyjaciółki, miejscem najpierw była szkoła, potem mój dom, następnie sala, gdzie odbywała się impreza

Ten piękny dzień, który razem z nocą łączył się w idealną całość, "rozpoczął się" dla mnie około godziny 11, kiedy kolega, z którym zazwyczaj razem coś bierzemy przywiózł mi towar (ok. 2 gieta) do szkoły. Był to piątek. Bardzo chciałam wytrzymać chociaż do końca lekcji, ale wiadomo, mając to cudeńko w kieszeni jest bardzo ciężko. :) Poszłam do toalety i odsypałam sobie z jednej paczuszki na 2 malutkie kreski. Miałam ostatnią lekcję. Po 10 minutach poczułam spływ... Kiedy kończyły się lekcje, już lekko zniecierpliwiona kręciłam się w ławce. Oczywiście, moje koleżanki o niczym nie wiedziały.

  • Marihuana

Doświadczenie: paliłem mj parę razy wcześniej, jednak bez efektów. Poza tym - nic (alkoholu itp. nie liczę)

S&S: grupka znajomych (razem 5 osób) pozytywnie nastawiona na samą myśl o upaleniu się.

Jak już wcześniej pisałem, paliłem już wcześniej marihuanę. Ani razu nie odnotowałem żadnych efektów. Mimo tego, gdy tylko padła propozycja, żeby złożyć się w kilka osób i porządnie się upalić - zgodziłem się.

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Wynajęty domek na zielonym zadupiu, nastawienie 110% pozytywne

 

Uczestnicy – M (poznany na Ozorze), P (dziewczyna M, same story), L (kumpel P i M), E (z którym już swoje wyćpałem :D). No i ja.