Pierwsze europejskie państwo planuje legalizację marihuany

Rząd Luksemburga zapowiada, że zezwoli obywatelom i na uprawę, i na konsumpcję marihuany. Złagodzenie prawa ma odciągnąć użytkowników od czarnego rynku. To ciągle awangardowe podejście w skali świata.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Krytyka Polityczna, Mateusz Kowalik

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

54

Rząd Luksemburga zapowiada, że zezwoli obywatelom i na uprawę, i na konsumpcję marihuany. Złagodzenie prawa ma odciągnąć użytkowników od czarnego rynku. To ciągle awangardowe podejście w skali świata.

Zapowiedź fundamentalnych zmian w prawie luksemburski rząd przedstawił 22 października. Zgodnie z założeniami nowego podejścia do rekreacyjnego używania marihuany każdy dorosły obywatel będzie mógł ją legalnie produkować i jej używać. W każdym gospodarstwie domowym będzie można uprawiać do czterech roślin konopi indyjskich.

Luksemburczycy są bardziej otwarci na ich uprawę niż Maltańczycy, którzy proponują, by postulowane w ich projekcie cztery krzaki rosły, ale poza zasięgiem wzroku sąsiadów. Luksemburski projekt zakłada, że marihuana będzie mogła rosnąć zarówno w domu, jak i na balkonie czy w ogrodzie właściciela. Tak uprawianą, będzie można skonsumować tylko samemu. Dozwolony ma być jednak handel nasionami i ich nieodpłatne rozdawanie. Rząd planuje także umożliwić ich kupno w sklepach stacjonarnych i internetowych.

Obrót nasionami to wszystko, na co chce pozwolić rząd w Luksemburgu. Zabroniony ma być handel innymi częściami roślin, suszem czy wszelkimi wyrobami zawierającymi marihuanę. Przepis ten ma dotyczyć też samego obrotu – ciasteczek czy liści nie będzie można nikomu przekazać również nieodpłatnie. Prohibicja będzie dotyczyła również konsumpcji w miejscach publicznych. W dużym skrócie: reforma sprowadza się do umożliwienia mieszkańcom uprawiania i używania marihuany w swoim domu.

Z tego podejścia wynikają też kolejne przepisy, zgodnie z którymi samo posiadanie marihuany poza domem będzie podlegało karom. Osoba zatrzymana przez policję z maksymalnie 3 gramami zostanie ukarana grzywną w wysokości 25 euro. Obecnie kary finansowe za posiadanie marihuany wahają się od 251 do 2500 euro. Posiadanie powyżej 3 gramów będzie traktowane jako przestępstwo.

Nowe prawodawstwo powoła także instytucję, która będzie regulować produkcję i dystrybucję konopnych roślin, nasion czy suszu.

Walka z czarnym rynkiem

Projekt ustawy określającej uprawę, obrót i konsumpcję konopi indyjskich ma być gotowy jeszcze w tym roku. Ma on uwzględniać szczegóły, których rząd opinii publicznej jeszcze nie przedstawił, jak np. kwestie dotyczące opodatkowania nasion dopuszczonych do sprzedaży.

O liberalizacji przepisów konopnych w Luksemburgu mówi się od kilku lat. Pierwsze szczegóły rewolucyjnych zmian zapowiadał jeszcze w 2019 r. minister zdrowia Etienne Schneider. Przedsięwzięcie jest efektem podpisanej wtedy umowy koalicyjnej między partiami liberałów, socjaldemokratów i Zielonych. Schneider tłumaczył wtedy, że dotychczasowa polityka oparta na prohibicji nie zdała egzaminu, a dekryminalizacja posiadania niewielkich ilości do celów rekreacyjnych i tak nie zlikwidowała nielegalnego obiegu. Jednym z założeń reformy jest zapewnienie obywatelom takich warunków, aby nie musieli narażać się na zagrożenia i konsekwencje wynikające z obcowania z czarnym rynkiem.

– Cały pomysł polega na tym, żeby użytkownik nie znajdował się w sytuacji nielegalnej, kiedy konsumuje marihuanę. Nie popieramy też tego całego nielegalnego łańcucha: od produkcji, przez transport po sprzedaż – tłumaczyła Sam Tanson, ministra sprawiedliwości.

Pierwotnie zapowiadano także utworzenie odgórnie regulowanej produkcji i dystrybucji, ale prace nad tymi założeniami zostały przełożone z powodu pandemii i nie wiadomo, czy kwestie te wejdą do ostatecznego projektu. Wytwarzanie marihuany i jej obrót przez państwo ma na celu troskę o jakość konopnych produktów. Uzyskany w ten sposób przychód byłby przeznaczony na edukację o uzależnieniach oraz ich profilaktykę i leczenie.

Wyznaczanie trendów

Obecnie całkowitą legalizację marihuany do celów rekreacyjnych dopuściły tylko dwa kraje oraz 18 stanów USA. Pierwszy był Urugwaj, który w 2013 r. obok zezwolenia na jej używanie utworzył ogólnokrajowy system jej dystrybucji. W ślady południowoamerykańskiego kraju pięć lat później poszła Kanada.

Tamtejsze przepisy są jednakże sprzeczne z postanowieniami ONZ-owskiej jednolitej konwencji o środkach odurzających z 1961 r. Dokument, którego stronami są wszystkie wymienione w tym tekście państwa, zobowiązuje je do znacznych ograniczeń w stosowaniu marihuany. Zgodnie z konwencją jej produkcja, przetwarzanie, handel i posiadanie są ograniczone tylko do celów medycznych i naukowych. Takie zapisy w odniesieniu do marihuany spotykają się z krytyką i nie odzwierciedlają współczesnego stanu wiedzy o konopiach. A ta powoli dociera i na ONZ-owskie szczyty. W grudniu 2020 r. organizacja usunęła marihuanę z wykazu IV jednolitej konwencji o środkach odurzających, w którym to znajdują się substancje uznawane za wyjątkowo groźne, jak np. heroina.

Marihuana nadal znajduje się na liście substancji odurzających, ale już w wykazie I, czyli pośród środków najmniej niebezpiecznych. Zeszłoroczna poprawka wpisuje się w trend zmian w postrzeganiu marihuany: nad przedawnioną wiedzą i społeczną stygmatyzacją zaczyna dominować wiedza o jej właściwościach. W tej kwestii przepisy krajowe zdają się wyprzedzać normy prawa międzynarodowego.

Niedawna prezentacja szczegółów nadchodzącej reformy w Luksemburgu jest kontynuacją działań, które zapowiadał Schnedier jeszcze przed wybuchem pandemii. Ale na owoce prac rządu Luksemburczykom przyjdzie jeszcze poczekać – rządząca krajem koalicja na wdrożenie zmian daje sobie czas do końca obecnej kadencji, czyli do 2023 r.

Oceń treść:

Average: 1.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bromo-DragonFLY
  • Marihuana

Set & Setting- dobre nastawienie, nie brzydka pogoda, zaufani towarzyszący podróżnicy, godz.13 centrum miasta

Dawka- 1 papierek Bromo-DragonFly + marijuana kilka godzin później +pół piwa też kilka godzin później

Wiek- 18lat

Doświadczenie- Alkohol, Marihuana, Kodeina, Pseudoefedryna, DXM, Benzydamina, 4-HO-Met, Extasy, Mieszanki ziołowe, Bromo-DragonFly, Grzyby cubensis b+

  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Bardzo dobry, duża ekscytacja i ciekawość, ale bez niepokoju (ze względu na wcześniejsze doświadczenia psychodeliczne, i wydaje mi się że dosyć dużą samokontrolę). Miejsce podróży wśród natury (choć nie do końca dzikiej, bo był to park), w razie czego przygotowane tripkillery.

Ten tripraport jest opisem mojego pierwszego razu, z własnoręcznie wychodowanymi psilocybe cubensis mckennai. Cała hodowla zajęła jakieś 3 tygodnie, i przebiegła bez większych problemów, toteż gdy ostatni grzybek zrzucił zasnówkę, natychmiast wszystkie ususzyłem, i przygotowałem się do sprawdzenia. Na pierwszy test zaprosiłem dwie osoby, które będę nazywać K i M. Set&Setting: Bardzo pozytywny, zero niepokoju, spora ciekawość.

  • 4-HO-MET
  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Metoksetamina
  • Miks

Trip nieplanowany. Spotkałem się po długim czasie z moim bliskim przyjacielem i znajomym z liceum. Na pomysł zażycia tych substancji wpadliśmy niespodziewanie, przypadkowo pod wpływem alkoholu. Było to BARDZO głupie i nierozsądne , ale na szczęście nic nikomu się nie stało. Mieliśmy bardzo dobry humor i pozytywne nastroje więc myślę , że to nas uratowało… Wszystko wydarzyło się pewnego zimowego wieczoru...

 

 

Spotkałem się z moim przyjacielem (nazywanym dalej S.) oraz znajomym z liceum, z którym lubię spędzać czas (nazywanym dalej G.). W takim składzie już trochę imprezowaliśmy i zawsze było bardzo pozytywnie.

Wieczór miał byś z założenia wielką imprezką. Chcieliśmy wypić dużo alkoholu, powspominać stare czasy liceum i potem pójść do klubu pobawić się przy dobrym drum&bass.

Około godziny 21 usiedliśmy do wódki. Rozmowy, dobra muzyczka i cały czas wielkie uśmiechy na twarzach. Naprawdę świetnie się nam rozmawiało.

  • Dekstrometorfan

Pewnie już opisywałam swój pierwszy raz, ale zginął gdzieś w czeluściach dexeleetu. Było to co prawda kawał czasu temu, ale nadal pamiętam większość.

Waga: 46kg

Dawka: 375mg

S&s:

Pogoda była piękna, niebo niebieskie, wiał przyjemny wiaterek, słowem idealny dzień

na spacerek do apteki. Podekscytowana swoim zakupem, a raczej myślą o wspólnie spędzonym z nim wieczorze, udałam się do domu.