Pierwsze europejskie państwo planuje legalizację marihuany

Rząd Luksemburga zapowiada, że zezwoli obywatelom i na uprawę, i na konsumpcję marihuany. Złagodzenie prawa ma odciągnąć użytkowników od czarnego rynku. To ciągle awangardowe podejście w skali świata.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Krytyka Polityczna, Mateusz Kowalik
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

40

Rząd Luksemburga zapowiada, że zezwoli obywatelom i na uprawę, i na konsumpcję marihuany. Złagodzenie prawa ma odciągnąć użytkowników od czarnego rynku. To ciągle awangardowe podejście w skali świata.

Zapowiedź fundamentalnych zmian w prawie luksemburski rząd przedstawił 22 października. Zgodnie z założeniami nowego podejścia do rekreacyjnego używania marihuany każdy dorosły obywatel będzie mógł ją legalnie produkować i jej używać. W każdym gospodarstwie domowym będzie można uprawiać do czterech roślin konopi indyjskich.

Luksemburczycy są bardziej otwarci na ich uprawę niż Maltańczycy, którzy proponują, by postulowane w ich projekcie cztery krzaki rosły, ale poza zasięgiem wzroku sąsiadów. Luksemburski projekt zakłada, że marihuana będzie mogła rosnąć zarówno w domu, jak i na balkonie czy w ogrodzie właściciela. Tak uprawianą, będzie można skonsumować tylko samemu. Dozwolony ma być jednak handel nasionami i ich nieodpłatne rozdawanie. Rząd planuje także umożliwić ich kupno w sklepach stacjonarnych i internetowych.

Obrót nasionami to wszystko, na co chce pozwolić rząd w Luksemburgu. Zabroniony ma być handel innymi częściami roślin, suszem czy wszelkimi wyrobami zawierającymi marihuanę. Przepis ten ma dotyczyć też samego obrotu – ciasteczek czy liści nie będzie można nikomu przekazać również nieodpłatnie. Prohibicja będzie dotyczyła również konsumpcji w miejscach publicznych. W dużym skrócie: reforma sprowadza się do umożliwienia mieszkańcom uprawiania i używania marihuany w swoim domu.

Z tego podejścia wynikają też kolejne przepisy, zgodnie z którymi samo posiadanie marihuany poza domem będzie podlegało karom. Osoba zatrzymana przez policję z maksymalnie 3 gramami zostanie ukarana grzywną w wysokości 25 euro. Obecnie kary finansowe za posiadanie marihuany wahają się od 251 do 2500 euro. Posiadanie powyżej 3 gramów będzie traktowane jako przestępstwo.

Nowe prawodawstwo powoła także instytucję, która będzie regulować produkcję i dystrybucję konopnych roślin, nasion czy suszu.

Walka z czarnym rynkiem

Projekt ustawy określającej uprawę, obrót i konsumpcję konopi indyjskich ma być gotowy jeszcze w tym roku. Ma on uwzględniać szczegóły, których rząd opinii publicznej jeszcze nie przedstawił, jak np. kwestie dotyczące opodatkowania nasion dopuszczonych do sprzedaży.

O liberalizacji przepisów konopnych w Luksemburgu mówi się od kilku lat. Pierwsze szczegóły rewolucyjnych zmian zapowiadał jeszcze w 2019 r. minister zdrowia Etienne Schneider. Przedsięwzięcie jest efektem podpisanej wtedy umowy koalicyjnej między partiami liberałów, socjaldemokratów i Zielonych. Schneider tłumaczył wtedy, że dotychczasowa polityka oparta na prohibicji nie zdała egzaminu, a dekryminalizacja posiadania niewielkich ilości do celów rekreacyjnych i tak nie zlikwidowała nielegalnego obiegu. Jednym z założeń reformy jest zapewnienie obywatelom takich warunków, aby nie musieli narażać się na zagrożenia i konsekwencje wynikające z obcowania z czarnym rynkiem.

– Cały pomysł polega na tym, żeby użytkownik nie znajdował się w sytuacji nielegalnej, kiedy konsumuje marihuanę. Nie popieramy też tego całego nielegalnego łańcucha: od produkcji, przez transport po sprzedaż – tłumaczyła Sam Tanson, ministra sprawiedliwości.

Pierwotnie zapowiadano także utworzenie odgórnie regulowanej produkcji i dystrybucji, ale prace nad tymi założeniami zostały przełożone z powodu pandemii i nie wiadomo, czy kwestie te wejdą do ostatecznego projektu. Wytwarzanie marihuany i jej obrót przez państwo ma na celu troskę o jakość konopnych produktów. Uzyskany w ten sposób przychód byłby przeznaczony na edukację o uzależnieniach oraz ich profilaktykę i leczenie.

Wyznaczanie trendów

Obecnie całkowitą legalizację marihuany do celów rekreacyjnych dopuściły tylko dwa kraje oraz 18 stanów USA. Pierwszy był Urugwaj, który w 2013 r. obok zezwolenia na jej używanie utworzył ogólnokrajowy system jej dystrybucji. W ślady południowoamerykańskiego kraju pięć lat później poszła Kanada.

Tamtejsze przepisy są jednakże sprzeczne z postanowieniami ONZ-owskiej jednolitej konwencji o środkach odurzających z 1961 r. Dokument, którego stronami są wszystkie wymienione w tym tekście państwa, zobowiązuje je do znacznych ograniczeń w stosowaniu marihuany. Zgodnie z konwencją jej produkcja, przetwarzanie, handel i posiadanie są ograniczone tylko do celów medycznych i naukowych. Takie zapisy w odniesieniu do marihuany spotykają się z krytyką i nie odzwierciedlają współczesnego stanu wiedzy o konopiach. A ta powoli dociera i na ONZ-owskie szczyty. W grudniu 2020 r. organizacja usunęła marihuanę z wykazu IV jednolitej konwencji o środkach odurzających, w którym to znajdują się substancje uznawane za wyjątkowo groźne, jak np. heroina.

Marihuana nadal znajduje się na liście substancji odurzających, ale już w wykazie I, czyli pośród środków najmniej niebezpiecznych. Zeszłoroczna poprawka wpisuje się w trend zmian w postrzeganiu marihuany: nad przedawnioną wiedzą i społeczną stygmatyzacją zaczyna dominować wiedza o jej właściwościach. W tej kwestii przepisy krajowe zdają się wyprzedzać normy prawa międzynarodowego.

Niedawna prezentacja szczegółów nadchodzącej reformy w Luksemburgu jest kontynuacją działań, które zapowiadał Schnedier jeszcze przed wybuchem pandemii. Ale na owoce prac rządu Luksemburczykom przyjdzie jeszcze poczekać – rządząca krajem koalicja na wdrożenie zmian daje sobie czas do końca obecnej kadencji, czyli do 2023 r.

Oceń treść:

Average: 1.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Tripraport

Ostatnie grzybienie w tym sezonie, mieszkanie kolegów, 2 osoby "trzeźwe" (względnie:] ) 7 grzybiarzy z różnym doświadczeniem.

Będę mówił o doświadczeniu które spotkało mnie i mojego towarzysza i jego dziewczynę, powiedzmy Kojota i Bekszę i jedzącego po raz 2 łysice Rombajrła ( myślę że będzie z niego dobry psychonauta do swojego kuzyna Ś potrafi czerpać z tripa). Reszta psychonautów chyba nie doświadczyła tego co my, nie zintegrowali się zbytnio z nami (tak przynajmniej mi się wydaje) ciężko jest mi zachować chronologię zdarzeń ale postaram się jak mogę.

18:30 T+00 popijam wodą około 50 większych suszonych łysiczek wcześniej pociętych na wiórki.

T+10 min dołącza do mnie K, zjada 105 sztuk

  • Kodeina
  • Problemy zdrowotne

W momencie zażywania:Toaleta w Galerii Handlowej. Jak już zaczął się trip:Dom moich dziadków, potem własny dom. Nastawienie dobre, jak zwykle gdy brałem kodeine,po raz drugi 600mg po prostu musiałem zaspokoić głód.

16:00:

Mając przy sobie czterdzieści złoty wychodze z domu, z zamiarem odwiedzenia znanych mi już aptek i zakupienia mojego ulubionego Thiocodinu.
Pierwsza apteka,wchodze i Pani za ladą się pyta:"To co zawsze", ja odpowiadam krótkim "Tak", kłade pieniądze na lade wychodze>.

Dalej prawie taka sama sytuacja.

16:40

Wchodze do tłocznej galerii, ide do kabiny dla niepełnosprawnych ponieważ jest zamykana na klucz i jest jednoosobowa, z blistra wyciągam 10 tabletek Thiocodinu, i wrzucam je do buzi następnie zapijając colą, czynność powtarzam 4 razy.

  • 25B-NBOMe
  • Bad trip

Piękne majowe popołudnie.

 

Słowa wstępu są zbędnę, jakieś grubsze rozkminy napiszę w raporcie odnośnie pierwszego razu z psychodelikiem. Ten trip budzi we mnie kontrowersje po dzień dzisiejszy.

 

19:00 Wale z kumplem po 1 kartoniku 25B-NBOMe. Kumpel który ze mna tripuje to K. Razem z nami idą dodatkowe 3 osoby(2 kumpli i koleżanka), maja zamiar pić alkohol i troche palić mj. Siedzimy na polance na obrzerzach miasta. Jeden z "trzeźwych" kolegów przygrywa na gitarce. Jest ogólnie piekny majowy wieczór. Podziwiamy zachód słońca i piękne czerwono-pomarańczowe chmurki.

 

  • Amfetamina
  • Pozytywne przeżycie

Nastawienie psychiczne: bardzo pozytywne, już wcześniej miałam na to ochotę. Otoczenie: prawie cały czas w ruchu, także ciężko cokolwiek tu sprecyzować. Okoliczności: nagła możliwość kupna narkotyku. Stan psychiczny: trochę rozstrojony przez ostatnie negatywne doznania z marihuaną. Nastrój: lekkie napięcie, czy aby na pewno wszystko będzie działo się dobrze. Myśli i oczekiwania: oby tylko towarzyszka nie wyleciała z żadną złośliwością, bo jest do nich skłonna.

„Chwile, które opiszę nie posiadały żadnych odczuć na kształt strachu, on choć

obok obrazowany w innych osobach, ich słowach nie mógł przejść do mojej duszy.”

Nie bez powodu taki tytuł nadaję memu trip raportowi, chcę by już w pierwszych słowach

zwrócono  uwagę na głównie zapamiętaną we mnie wtedy nadzwyczajność.

 

Żadna czysta wyobraźnia nie jest w stanie pojąć, wyimaginować sobie tego tak,

by zrozumieć tę formę błogostanu, która wywołana jest właśnie narkotykami.