Picie alkoholu chroni pacjentów po operacji serca

Picie umiarkowanych ilości alkoholu wpływa korzystnie na zdrowie pacjentów po operacji wprowadzenia stentów do tętnic wieńcowych serca - wskazują wyniki badaczy greckich

Anonim

Kategorie

Źródło

PAP

Odsłony

11846

Zdaniem autorów, dzieje się tak, gdyż alkohol hamuje procesy zapalne w sercu.

Zespół dr. Michaela N. Zairisa ze Szpitala Tzanio w Atenach przeanalizował dane na temat spożycia alkoholu i odsetka zgonów w grupie 483 osób po operacji wprowadzenia stentów do naczyń wieńcowych serca.

Stenty są rodzajem wewnątrznaczyniowych protez - maleńkimi rusztowaniami z metalu, umieszczanymi w zwężonych (zwykle z powodu miażdżycy) naczyniach krwionośnych, po to, by ułatwić przepływ krwi i zapobiec np. zawałowi serca.

Po około 4 latach w grupie pacjentów, którzy pili alkohol w umiarkowanych ilościach, rzadziej występowały bóle w klatce piersiowej i zawał serca. Mniejszy był też odsetek zgonów związanych z chorobą serca.

Zaobserwowano też, że pacjenci ci mieli niższy poziom tzw. białka C-reaktywnego we krwi. Białko to jest wydzielane w podwyższonych ilościach w czasie procesów zapalnych. Wielu naukowców uważa, że może ono być dobrym wskaźnikiem ryzyka chorób serca i związanych z nimi komplikacji, np. udaru czy zawału. Sprzyja bowiem procesom zapalnym w naczyniach i w ten sposób zwiększa ryzyko ich miażdżycy.

Wcześniejsze badania wskazywały, że regularne picie umiarkowanych ilości alkoholu obniża ryzyko zgonu z powodu choroby serca. Wielu naukowców uważa, że efekt ten wiąże się z wpływem alkoholu na poziom i profil związków tłuszczowych we krwi oraz na procesy jej krzepnięcia.

Wyniki badaczy greckich sugerują jednak, że ten korzystny wpływ alkoholu może być, przynajmniej częściowo, związany z jego zdolnościami do łagodzenia procesów zapalnych.

Jak komentuje dr Michel de Lorgeril z Uniwersytetu Fouriera w Grenoble we Francji, "obecnie nie ma wystarczających dowodów, że białko C-reaktywne jest czynnikiem powodującym procesy zapalne w naczyniach krwionośnych i miażdżycę". Zdaniem badacza, potrzebne są dalsze badania, które pozwolą zweryfikować ten pogląd.

Wyniki publikuje pismo "Heart".

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

zuza (niezweryfikowany)

Mój tata miał w tym tygodniu zabieg założenia dwóch stentów.Ordynator przeprowadzający zabieg i prowadzący jego leczenie szpitalne kategorycznie zabronił spożywania jakiegokolwiek alkoholu.
Stan (niezweryfikowany)

Man stenty zalozone w niemczech,lekarz powiedział moge pić nswet po lekarstwach ktòre biore.Sport uprawiam jak szalony cieżary ,rower cztery dni po zabiegu.
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Wszystko zaczęło się gdy weszliśmy z kumpelą na serwer dotyczący narkotyków. Było tam pełno fajnych artykułów. Kilka opisów tripów, a przede wszystkim dość spory artykuł o kwasie. Zaczęliśmy wyobrażać sobie jak to by było zarzucić sobie papierka. Słyszeliśmy o nim z opowiadań innych i z kilku sprawozdań znalezionych w necie. Faza kwasowa rysowała się w naszej wyobraźni zupełnie inaczej niż przeżycia po zwykłej, dobrej gandzi. Postanowiliśmy: trzeba będzie spróbować przy najbliższej nadarzającej się okazji. No i okazja nadeszła.

  • Benzydamina
  • Dekstrometorfan
  • Diazepam
  • Etanol (alkohol)
  • Klonazepam
  • Marihuana

150dxm, 50mg benzydaminy, 375msg 25c-NBOMe, 2mg clo, 10mg diazepamu, THC, alkohol.

10:00 - Połykam 1mg clonazepamu popijając energy-drinkiem

16:00 - 10mg diazepamu leci do mojego żołądka popity pluszem activ

19:00 - Połykam 500mg benzydaminy zawiniętej w chusteczkę. Czuje się wyluzowany, bezproblemowo, efekt działania benzodiazepin. Fajnie pisze mi się z ludźmi na gg, ircu, facebooku. W tle gra telewizor i dobranocka "tomek i przyjaciele"

  • Marihuana
  • Uzależnienie

Pierwszy raz

  • Grzyby halucynogenne
  • N2O (gaz rozweselający)
  • Pozytywne przeżycie

Set: podekscytowanie pierwszym tripem po blisko roku, poczucie bezpieczeństwa przez posiadanie tripsittera koło siebie, chciałem dużych wrażeń, szczególnie wyraźnych CEVów. Setting: pokój oświetlony na czerwono, później żółto, panorama miasta za oknem, obok mnie mój sitter (nazwijmy go K), przed nami telewizor.

T+0:00 - start

Zaczynamy zabawę. Ustawiam sobie w miarę czerwone-delikatnie pomarańczowe oświetlenie. Przez jakieś 20 min nie widzę żadnych wielkich efektów, tłumaczę K liczby zespolone. Przeradza się to w rysowanie funkcji logarytmicznych, zauważanie ciekawych zależności między życiem a liczbą e, ale to nadal bardziej takie świadome myślenie. Po 40 min czuję już delikatne zagubienie, zaczyna robić się nieciekawie.

T+1:00 - początki