Patrzcie, co kot przyniósł..! To chyba kokaina?

Ciekawski kot zapoczątkował poważne dochodzenie w sprawie narkotykowej, przynosząc do domu coś, co wygląda na zapas przygotowanej do sprzedaży kokainy.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

express.co.uk
Komentarz [H]yperreala: 
Nasze tłumaczenie stanowi skrót oryginalnego tekstu.

Odsłony

670

Ciekawski kot zapoczątkował poważne dochodzenie w sprawie narkotykowej, przynosząc do domu coś, co wygląda na zapas przygotowanej do sprzedaży kokainy.

Psotnego dachowca właściciel zastał zwiniętego w łóżku obok torby zawierającej co najmniej 20 porcji podziałkowanego narkotyku.

Policja z Avon i Somerset Police utrzymuje tożsamość kota w tajemnicy od czasu, gdy jego zszokowany właściciel powiadomił w weekend funkcjonariuszy o znalezisku. Rzecz miała miejsce w Bristolu, w dzielnicy St. Paul.

Zdjęcie zawiniątek w przezroczystej folii zostało opublikowane na Tweeterze przez policję Avon i Somerset, z popisem:

"Spójrzcie, co tym razem kot przyniósł ... Wspaniałe trafienie w St Paul, gdzie kot rezydenta przytargał w nocy taki fant! Właściciel doznał szoku, ale od razu zadzwonił od nas! "

Później funkcjonariusze żartowali, że mogliby zacząć zastępować psy tropiące kotami.

Obok emotki kota i policjanta, napisali: "Zapomnijcie o psach policyjnych, powinniśmy zacząć szkolić koty"

Ktoś zareagował żartem: "Po cichu trzymam kciuki, że okaże się, że to MKAT [mefedron], ze względu na możliwości, jakie otworzyłoby to, jeśli chodzi o gry słów.".

Ktoś inny dodał: "Zawsze radzę mojemu kotu, żeby zbastował z kocimiętką, ponieważ to brama [gateway] do większego problemu ..."

Oceń treść:

Average: 9 (1 vote)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kokaina

Doświadczenie: wcześniej troszke paliłem trawe (średnio 2-3/mieś) i miałem pewne doświadczenia z fetą ale nic poza tym...





Substancja: Alk. 0,5 fety i 0,5 koksu na 2 osoby





Ogranicze sie tylko do najwazniejszych przeżyc pomijając info o drętwiejącym języku itd. bo w pozostalych trip-raportach odnajdziecie dokladniejsze sprawozdania.

  • Bad trip
  • Bieluń dziędzierzawa

ciepły jesienny wieczór, totalny spontan, a więc brak odpowiedniego ss

Wstęp
Rzecz dziala się z pięć lat temu, ale doskonale pamiętam każdy, najgorszy szegół tego... bad tripa.
Zacznę od początku. Był to letni wieczór, wraz z moją przyjaciółką P. postanowiłyśmy spróbowac tej szatańskiej rośliny o której naczytałam się, ujmijmy to dzialania halucynogennego. O zdobycie jej nie było trudno, rosła przy ogródkach nieopodal mojego bloku. Zerwałyśmy w sumie 3 dorodne szyszki. Ten moment określę jako T.

  • Grzyby Psylocybinowe
  • Przeżycie mistyczne

Set: bardzo pozytywny, na fali rozwoju duchowego, intencja osiągnięcia wyższego stanu niż znane mi wcześniej;; Setting: lato, dom na wsi z ogródkiem, zwierzętami. Słońce, ciepło, cicho i spokojnie, towarzystwo koleżanki i kolegi

Opiszę dziś przeżycie, które bardzo zmieniło mój odbiór świata. Był to prawdopodobnie mój "najlepszy" trip w dotychczasowym życiu.

To wydarzenie miało miejsce około pół roku temu. Wcześniejsze miesiące były dla mnie wyzwaniem ze względu na wiele zmian na każdym polu życia. Jednak całe szczęście udało mi się podołać i w lato byłem gotowy na nowe perspektywy. 

  • Grzyby halucynogenne

EXP 21 lat; MJ, hasz, alkohol, łysiczki, amfetamina, extasy

S&S: las jesienną porą, część przygody na osiedlu. 2 osoby [ja z kumplem], pierwszy raz w życiu- po 75 sztuk świeżych łysiczek. Ostro. Opisuje tylko to co ja czułem i widziałem.

randomness