Patent na terapię wspomaganą psylocybiną? Jak zawłaszcza się psychodeliki

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

5HT2A.PL, Krzysztof Zwolan
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy serdecznie i zachęcamy wszystkich do odwiedzenia strony 5-HT2A - Psychodeliczny Przegląd Naukowy, gdzie znajdziecie mnóstwo równie ciekawych materiałów!

Odsłony

80

Czy można opatentować takie elementy terapii psychodelicznej jak na przykład używanie miękkich mebli? Albo trzymanie się za ręce? To może słuchanie muzyki podczas sesji? Pomimo że wydaje się to absurdalne, firma Compass Pathways, która wspierana jest przez Petera Thiela złożyła wnioski patentowe na takie właśnie, podstawowe aspekty terapii wspomaganej psylocybiną.

Wniosek patentowy, złożony przez Compass Pathways w 2020 r., dotyczy leczenia depresji i innych zaburzeń za pomocą psylocybiny i zawiera zastrzeżenia podstawowych aspektów takiej terapii. Na przykład jednym z nich jest niekliniczny wygląd pomieszczenia, w którym odbywa się terapia, miękkie meble oraz urządzenie tegoż przy użyciu stonowanych kolorów. Dalej czytamy także o systemie dźwiękowym o wysokiej rozdzielczości oraz zastrzeżeniu łóżka lub kanapy w pokoju. Zastrzeżenia dotyczą także zachowań uczestników. Zastrzeżone jest, że uczestnik leży w łóżku lub na kanapie. Zastrzeżone jest, że uczestnik słucha muzyki. Zastrzeżone są też niektóre proste działania terapeutów: “terapeuta zapewnia uspokajający kontakt fizyczny”, “terapeuta odpowiada uczestnikowi, jeśli ten inicjuje rozmowę” i “terapeuta trzyma za rękę, ramię lub bark”. Większość tych zastrzeżeń patentowych opisuje działania podejmowane przez całą historię terapii psychodelicznej w wielu ośrodkach badawczych, na warsztatach i w podziemiu. Ponieważ początkowe zastrzeżenia w aplikacjach patentowych nie są zwykle przyznawane bez zmian, najprawdopodobniej zamiary Compassu nie przeistoczą się w prawną możliwością pozwania terapeuty za puszczanie muzyki. Ale ponieważ te roszczenia są tak szerokie, rodzą się pytania o intencje firmy. Co oznacza próba włączenia takich zastrzeżeń do wniosku patentowego?

Opatentować psylocybinę

Compass Pathways początkowo funkcjonowała jako organizacja charytatywna, żeby po 2 latach przekształcić się w korporację for-profit działającą w tym samym celu. Naukowcy pracujący początkowo w organizacji zarzucają jej stosowanie taktyk przemysłu farmaceutycznego, które mają na celu zdominowanie branży. Chodzi o blokowanie potencjalnym rywalom możliwości zakupu substancji, agresywna polityka patentowa, kontrakty z badaczami, które dają Compass władzę nad badaniami akademickimi i inne działania, które są restrykcyjne nawet jak na standardy przemysłu farmaceutycznego. terapia psychodeliczna

Bardzo wielu naukowców i badaczy publicznie dyskutowało na temat psylocybiny i jej właściwości, w związku z czym sam związek nie może zostać opatentowany. Można jednak opatentować metodę produkcji, co zmusiłoby innych do znalezienia alternatywnych sposobów syntezy. Mogłoby to dać ogromną przewagę i utrudnić innym podmiotom wejście na rynek. W 2020 roku firma Compass Pathways dostała w Wielkiej Brytanii patent na formułę syntetycznej psylocybiny, zwanej polimorfem A. Od tego czasu firma dostarcza psylocybinę badaczom, robi to jednak tylko pod warunkiem, że może kontrolować opublikowanie wyników. Kontrakty, które Compass zawiera z badaczami akademickimi przewidują, że firma może zablokować publiczną dyskusję nad wynikami badań lub publikację pracy naukowej, jeśli uzna, że kolidowałoby to z jej interesami handlowymi. Kontrakty także jasno określają, że tylko Compass będzie czerpała korzyści finansowe w przypadku, gdy wynikiem badania będzie wynalazek, substancja lub know-how, które są komercyjnie użyteczne.

Open Science

Dwie organizacje Compass Pathways i Usona Institute (organizacja non-profit zajmująca się badaniami medycznymi), otrzymały od FDA oznaczenie terapii przełomowej za swoje badania nad terapią depresji z wykorzystaniem syntetycznej psylocybiny. Oznacza to, że wstępne dowody kliniczne w badaniach były tak obiecujące, że FDA przyspieszy proces ich przeglądu. Usona, w przeciwieństwie do Compassu, przyjęła podejście “otwartej nauki” do medycyny psychodelicznej, nie zgłaszając patentów. Zamiast tego publikują oni prace, w których dzielą się sposobami wytwarzania psylocybiny i związków pokrewnych. Usona udostępnia psylocybinę każdemu naukowcowi, który ma kwalifikacje do pracy z nią, wraz z dopasowanymi placebo, aby mogli oni przeprowadzać własne kontrolowane eksperymenty.

Co to oznacza?

Strategie Compassu nie są typowe dla świata psychodelików, ale są dość standardowe dla przemysłu farmaceutycznego. Jednym z wyzwań związanych z terapią psychodeliczną jest potrzeba standaryzacji rodzajów terapii, zarówno dla celów badawczych, jak i zagwarantowania spójności. Wraz ze standaryzacją przychodzi możliwość opatentowania każdego procesu, który mógłby zostać uznany za nowatorski. Jeśli konkurencja buduje centra lub kliniki terapii, może to zmusić ją do płacenia tantiem za używanie protokołów terapeutycznych.

Powstaje pytanie, czy zastrzeżenia patentowe Compassu mogłyby zostać przyznane i czy w mogą być użyte przeciwko terapeutom? Czy ktoś leczący pacjenta mógłby zostać pozbawiony możliwości trzymania ludzi za ręce lub używania miękkich mebli – bez uzyskania licencji patentowej? W tej chwili nie wiadomo, jednak firma, która opatentuje takie procesy terapeutyczne, będzie mogła dyktować ich wykorzystanie. Może licencjonować te procesy albo kształtować jak wygląda konkurencja poprzez przyznanie licencji tylko niektórym, a odmową innym.

Konflikt pomiędzy tradycyjnym modelem farmaceutycznym a tym opartym na otwartej nauce najprawdopodobniej się nasili, a jego kształt będzie w dużej mierze zależny od tego jak traktowane będą wnioski patentowe. W przypadku tego pierwszego podejścia istnieje obawa, że jedna firma będzie miała zbyt wielką kontrolę nad różnymi formułami związków, a teraz także nad samym procesem terapii. Monopol daje możliwość kształtowania rynku terapii psychodelicznych jako całości: ile będzie kosztować i kto będzie miał do niej dostęp. Przyznawanie lub odrzucanie patentów takich jak ten Compassu, pomoże zdefiniować, jak będzie wyglądać przyszłość medycyny psychodelicznej.

Oceń treść:

Average: 8.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Dobre nastawienie, trip z ziomkami w moim własnym domu. Wakacje

Na początku warto by było wspomnieć, że pomimo tego, że mam obecnie 19 lat to sporo przeżyłem, w ostatnich latach „tylko” depresję, próby samobójcze, szpitale psychiatryczne, bezustanne używanie substancji (wszystko co było, głównie stymulanty, alkohol, benzo, kodeina oraz oczywiście marihuana której używam właściwie codziennie od 14/15 roku życia). Przez używki i moją psychikę zacząłem łamać prawo, co ciągnie się za mną do dziś. Jednak gdy byłem młodszy (14 lat) trafiłem do szpitala na prawie tydzień pod kroplówkę ze względu na zatrucie atropiną.

  • Dekstrometorfan
  • Gałka muszkatołowa
  • LSD-25
  • Marihuana
  • Marihuana
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Retrospekcja
  • Szałwia Wieszcza

---

Od zawsze czułem, że jestem jakiś inny. W pozytywnym, ale i negatywnym tego słowa znaczeniu- moja inność oznaczała bowiem ogromną wyobraźnię, dociekliwość, kreatywność, ponadprzeciętną inteligencję i empatię, ale z drugiej strony- lękliwość, nadpobudliwość, wycofanie społeczne i poootężny nieogar.

Jednym z moich najwcześniejszych wspomnień jest waterboarding, heh. Nie to, że stara mnie torturowała czy coś xD Śniło mi się to, bardzo często, po prostu, z bardzo dużą ilością szczegółów i bardzo dokładnym uczuciem dławienia się wodą. Dziwne.

  • Bad trip
  • Szałwia Wieszcza

Słoneczko, drzewka, ptaszki i tak dalej. Nastawienie- w moim przypadku strach, nie ukrywam. Ale i lekka nadzieja. Gdyby jej nie było, oddałbym woreczek z Divnorum jakimś biednym dzieciom.

Okazja do konfrontacji ze strachem nadarzyła się szybciej niż myślałem. Dlatego właśnie piszę dzisiaj drugi raporcik. Ten będzie krótszy, za co chwała niech będzie światu. Gdyby szałwia trzymała dłużej, mógłbym teraz siedzieć zapłakany w kaftanie.

  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Swój własny pokój, ciepły, słoneczny dzień, towarzyszka fazy, muzyka na słuchawkach.

Opis ten zawiera próbę przekazania odczuć związanych ze słuchaniem muzyki pod wpływem dekstormetorfanu.

Spożyłem 900mg. Gdy poczułem pierwsze efekty, założyłem na uszy słuchawki i puściłem sobie krótki (20min.) album Dathura Suavolens - Averni. Dzień wcześniej ściągnąłem tę muzykę i byłem nieco "podjarany" tematyką z jaką jest związana (rytualny dark ambient z Brazylii). Sam również mam niemałe doświadczenie z Daturą/Bieluniem. Także tym bardziej odczucia pod wpływem całej tej "delirycznej" otoczki nabrały dla mnie smaczengo charakteru.