Państwo będzie uczyć dilerów narkotyków jak prowadzić biznes

Władze Rotterdamu chcą organizować kursy przedsiębiorczości dla nastoletnich ulicznych sprzedawców narkotyków, podaje dziennik „De Telegraaf”. W ten sposób chcą ich nauczyć funkcjonowania w legalnym otoczeniu biznesowym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

pulshr.pl
PAP/JP

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

55

Władze Rotterdamu chcą organizować kursy przedsiębiorczości dla nastoletnich ulicznych sprzedawców narkotyków, podaje dziennik „De Telegraaf”. W ten sposób chcą ich nauczyć funkcjonowania w legalnym otoczeniu biznesowym.

Rosnąca przestępczość wśród młodych mieszkańców staje się coraz większym problemem jednego z największych miast Niderlandów. Jednym z pomysłów na przywrócenie ich społeczeństwu są kursy przedsiębiorczości.

"Podobny projekt realizowany był w mieście Spijkenisse i doskonale się tam sprawdził" - przekonuje na łamach "De Telegraaf" radna Rotterdamu Ingrid Coenradie. Przekonuje ona, że kursy pomagają także uodpornić nastolatków, aby nie popadali w przestępczość.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25

Miejsce: klub FURIA, Poznań 31.VIII/1.IX 2001



  • Dekstrometorfan
  • Dimenhydrynat
  • Tripraport

pokój w wynajmowanym ze współlokatorami mieszkaniu

Wiek około 20 lat waga 54 kg

Stan zdrowie – przeziębienie i źle przespana noc

  • DOC
  • Pozytywne przeżycie

12.30 – parny, letni dzień, ogród botaniczny, w tym oranżeria z roślinami tropikalnymi i figurami bóstw hinduskich; 15.00-16.00 – obiad, kuchnia fusion; 16.30-18.00 – Muzeum Narodowe, wystawa Zofii Stryjeńskiej. Czas działania: 38 godzin (sic!)

Wstęp

  • Amfetamina

To bylo pewnego,pięknego,grudniowego dnia. Jak zwykle wstalam z wielka nie checią i wygramoliłam się do szkoły. Wpadłam do szatni przywitałam się ze znajomymi Pierwszym ich zdaniem wypowiedzianym w moim kierunku nie było słowo cześć, hej czy coś takiego było pytanie:Eeee mała kminisz coś...A ja oczywiście oczy jak 5 zł, ciśnienie takie - Pewnie - stwierdzilam szybko nawet bez chwili zastanowienia. Zrzuta była natychmiastowa. Wiedzieli że jak ze mna się kmini to towarek ma sie za pare minut...i poszlam zalatwilam.