Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.
"Nie częstuj mnie i nie pytaj czy coś ogarnę."
Kilka godzin temu Paluch podzielił się ze słuchaczami smutną refleksją dotyczącą narkotyków w polskim rapie. Raper napisał na Instagramie, że jest zaniepokojony obecnym stanem rzeczy.
– Wszystko spoko, ale przeraża mnie ilość narkomanów na polskiej scenie rapowej. Zarówno wśród raperów jak i odbiorców. Ćpanie jest dla lamusów. Nie częstuj mnie i nie pytać czy coś ogarnę. Pis Joł. – napisał raper. – A później się wiara pyta dlaczego się powiesił jeden z drugim. Jeśli masz problemy psychiczne lub depresję na czysto, to po narkotykach będzie tylko gorzej Ziom. Pozdrawiam. Idę zagrać koncert. – dodał.
Przypomnijmy, że w tym roku ma się ukazać nowy album Palucha. – Wyjdzie coś mocnego. – zapowiedział raper. Krążek ukaże się prawdopodobnie jesienią.
Chłodny listopadowy dzień, ulice i środki komunikacji miejskiej Trójmiasta, zimny i niewygodny garaż na jakimś zadupiu, wspaniały humor w związku ze spotkaniem z moimi ulubionymi ćpunkami ;) Kompania w składzie: ja, Bill, Ironia, McOffsky, Jezus i koleżanka spoza forum - D.
Trip report przeniesiony z forum hyperreal.info.
Wczoraj, czyli 28-04-01, tzn w piątek ja wraz z trzema kumplami zaopatrzyliśmy się w tabletki tussipectu. Moi
kumple wzieli po dwie dabletki a ja trzy, zapiliśmy to pluszem energy. Po paru minutach zapodaliśmy jeszcze po
jednej tabletce no i oczywiście zapiliśmy pluszem. Po jakiś 30 minutach moich kumpli zaczeło już brać, po godzinie
byliśmy w barze. Tam wszystko poczło na maksa. Moich kumpli zaczeło coraz bardziej kręcić, a mnie nic, normalnie
subst: koko, wielowódo, tłustoblanto
ilość: 1/5 g, ok. półlitro, 1/4 g
s&s: poprostu pomyślałem, że gdyby było to by było miło i w zmienności krajobrazu się zdarzyło
dośw: parę razy przedtem
motto: "Wiadomo,że koka działa na zwieracze" ;P
oboje podeksytowani przed wyjazdem, pełen luz, królowa życia i król.
Dopiero dzisiaj uswiadomiłam sobie, ile czasu mineło od mojego ostatniego upadku. A może on nastepuje własnie teraz, kiedy o pierwszej w nocy piszę te słowa popijajac piwo gaszące zewnętrzny żar, przykrywające wewnętrzną pustkę.