Palisz papierosy, nie będziesz miał lekko. 2020 r. wywróci twoje życie do góry nogami

Z dniem 1 stycznia 2020 r. rynek wyrobów tytoniowych w Unii Europejskiej przeżyje prawdziwe trzęsienie ziemi. Wszystko za sprawą dyrektywy tytoniowej z 2014 roku, która ten termin wyznaczyła jako deadline na wprowadzenie szeregu zmian związanych z dostępnością papierosów. Ich cel? Drastycznie ograniczyć palenie na terytorium wszystkich krajów członkowskich.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

naTemat.pl
Marcin Długosz

Odsłony

1521

Mandaty wlepiane na przystanku, krzywe spojrzenia na ulicach, gryzące sumienie obrazki na paczkach. Dzisiaj ten, kto lubi puścić sobie dymka, nie tylko igra ze swoim zdrowiem, ale dodatkowo naraża się na koszty, ostracyzm oraz poczucie winy za uporczywe trwanie przy nałogu. Taki (nie)stety mamy klimat, że osobom palącym papierosy pokazuje się raczej czerwoną kartkę.

W świecie, w którym palenie papierosów staje się faux pas, amatorzy pospolitych fajek nie mają co dłużej łudzić się nadzieją, że ich nałóg spotka się, jeśli nie z tolerancją, to chociaż z obojętnością. Wręcz przeciwnie, w najbliższych latach czekają ich kolejne utrudnienia, restrykcje i bariery. Przełomowy pod tym względem będzie rok 2020.

Czarny dzień” dla palaczy

Z dniem 1 stycznia 2020 r. rynek wyrobów tytoniowych w Unii Europejskiej przeżyje prawdziwe trzęsienie ziemi. Wszystko za sprawą dyrektywy tytoniowej z 2014 roku, która ten termin wyznaczyła jako deadline na wprowadzenie szeregu zmian związanych z dostępnością papierosów. Ich cel? Drastycznie ograniczyć palenie na terytorium wszystkich krajów członkowskich.

W jakiej więc rzeczywistości się obudzimy? Na pewno będziemy musieli na dobre pożegnać się mentolowymi papierosami (ale nie mentolowymi wkładami do e-papierosów). Popularne „mentole” znikną ze sklepowych półek, ponieważ w myśl dyrektywy całkowitym zakazem sprzedaży objęte zostaną wszystkie papierosy smakowe. Swego czasu Polska zaskarżyła nawet ten przepis, ale werdykt Trybunału Sprawiedliwości ostatecznie przypieczętował los aromatyzowanych papierosów. Po 2020 r. w sklepach nie będziemy też mogli zaopatrzyć się w tytoń cięty zapachowy do samodzielnego skręcania.

A już teraz we wszystkich państwach Wspólnoty kupujemy paczki papierosów o ujednoliconym designie. Każde opakowanie zostało „ozdobione” drastycznym i przemawiającym do wyobraźni zdjęciem przedstawiającym zgubne skutki długoletniego palenia. Nazwa marki i logo producenta zajmują co najwyżej 1/3 pudełka, a które mogą być wystawiane tylko w specjalnych szafkach.

Strach w branży

Z duszą na ramieniu nadejścia 2020 r. wypatruje rodzima branża tytoniowa. Polska jako lider produkcji wyrobów tytoniowych w UE najmocniej bowiem odczuje ciężar nałożony przez rygorystyczne regulacje z Brukseli. W ocenie Polskiej Izby Handlowej straty poniesie zarówno budżet państwa, do którego szerokim strumieniem płyną fundusze z akcyzy, jak i polscy producenci tytoniu, którym wyschną pewne źródła dochodu.

Warto mieć świadomość tego, że niektóre przepisy unijnej dyrektywy już weszły w życie w Polsce. Od początku 2017 roku mamy styczność z nowymi opakowaniami papierosów, do których fotografie spośród propozycji Komisji Europejskiej dobrało nasze Ministerstwo Zdrowia. Ten wymóg został już spełniony, największy strach wzbudza natomiast nieuchronny koniec papierosów mentolowych, które w kraju nad Wisłą na tle UE dorobiły się niemałej grupy użytkowników.

Nic więc dziwnego, że przedstawiciele branży tytoniowej, komentując zakaz dystrybucji kolejnych rodzajów papierosów, wieszczą bujny rozkwit szarej strefy, która już w naszej rzeczywistości prawnej ma dosyć dogodne warunki do rozwoju. Szacuje się, że co roku na rynek trafia 200 tysięcy paczek nielegalnych papierosów, z których sprzedaży budżet nie ujrzy ani złotówki.

Deska ratunkowa?

Krążące nad branżą tytoniową widmo nieuchronnych strat motywuje reprezentujących ją przedsiębiorców do poszukiwania zastępczych źródeł dochodu. Spore nadzieje budzą zwłaszcza nowoczesne wyroby tytoniowe (NWT), na czele z bezdymnymi papierosami tzw. waporyzerami. W urządzeniach tych tytoń nie jest spalany, a podgrzewany do wysokiej temperatury. Dzięki temu procesowi część zawartych w nim związków odparowuje. Z założenia takie substytuty mają siać o wiele mniejsze spustoszenie w płucach palacza.

„Papierosy 3.0” bazują na najnowocześniejszych innowacyjnych rozwiązaniach. Należy do nich np. niedawno wprowadzona na polski rynek szwajcarska technologia IQOS. Podgrzewając tytoń do temperatury 300 stopni C, produkuje ona według wstępnych badań aż o 90 proc. mniej szkodliwych substancji takich jak tlenek węgla czy amoniak, które powstają podczas palenia zwykłego papierosa.

Poza wizją rozwoju innowacyjności NWT mogą też stać się bodźcem pozwalającym branży podnieść się po ciosie zadanym im przez unijnych urzędników. Produkcja coraz bezpieczniejszych papierosów to przede wszystkim nowe miejsca pracy w przemyśle, dodatkowy rynek zbytu dla uprawiających tytoń rolników oraz większy wybór dla palaczy szukających dróg wyjścia z wieloletniego destrukcyjnego dla zdrowia nałogu.

Trzeba jednak brać pod uwagę, że unijna dyrektywa tytoniowa nanosi ograniczenia również w stosunku do wyrobów nowatorskich. W Polsce już obowiązuje zakaz korzystania z urządzeń do palenia w miejscach publicznych, takich jak przystanki czy koncerty. Tak samo jak konwencjonalne papierosy zarówno elektroniczne papierosy, jak i waporyzery nie mogą być sprzedawane nieletnim. Nie można ich również sprzedawać na odległość, czyli w sklepach internetowych. Po 2020 do obu tych wyrobów będzie można kupić jednak mentolowe wkłady.

Przy wprowadzaniu NWT trzeba też zmierzyć się z tzw. barierą wejścia. Aby tego typu produkt trafił na rynek, należy uiścić opłatę w wysokości 30-krotności przeciętnej pensji, z czym problem mogą mieć zwłaszcza mniejsi producenci. Wprowadzenie waporyzerów do obrotu nakłada dodatkowo obowiązek uprzedzenia resortu zdrowia o tym zamiarze z co najmniej półrocznym wyprzedzeniem. Czy zatem rzeczywiście NWT okażą się ratunkiem dla branży? Czas pokaże.

Oceń treść:

Average: 7 (2 votes)

Komentarze

Ob. (niezweryfikowany)

O tych papierosach bezdymnych (bez spalania, czyli bez wdychania szkodliwych substancji) to słyszałem już rok temu, dobrze ze wreszcie można kupić i u nas. Jest normalny tytoń i smak to szansa ze łatwo będzie na nie przejść ze zwykłych papierosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Dom, długo wyczekiwany trip. Przygotowane farbki, kocyki, muza, zajebioszka.

Tęskniłem. 

Chciałbym czuć to już zawsze.

Własnie skończyłem jeden z najmocniejszych tripów w życiu.

Ale od początku.

 

Jakiś czas temu pisałem, że czas na trip, muszą być grzyby itp. ale zdecydowałem się na trufle. Jako, że daaaaaaaaaaawno nie tripowałem to zakupiłem najsłabsze - mexican, ledwie dwa i pół na pięć w skali mocy. A tutaj psikus był niemały, bo zmiotły mnie jak ŻADNE wcześniej.

  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Miasteczko na mazurach, około 20 tysięcy mieszkańców. Nudy że klękaj Stefan, brak słów. Dostęp do substancji psychoaktywnych prawie zerowy, postanowiłem więc spróbować czegoś dostępnego w najbliższej aptece. Padło na kodeinę. Trochę poczytałem o odczuciach, dawkowaniu, sposobach itd. i jako że to miał być mój pierwszy raz jeśli chodzi o kodę wybrałem najprostszą z opcji: Thiocodin do gęby, rozgryźć, zapić. Od rana byłem jakoś dziwnie na to podkręcony a że miałem wolne - postanowiłem to zrobić. Ugadałem się z ziomeczkiem, na potrzeby TR będzie nazywany DDK. Spotkaliśmy się wieczorem, po drodze zaopatrzyłem się w Thio po czym udaliśmy się na poszukiwania jakiegoś buszka. Misja wykonana, siedzimy, czekamy na miejsce żeby móc w spokoju skręcić jointa.

19:30 : wychodzę z domu, idę spotkać się z DDK, po drodze zaopatrzam się w Thiocodin. 10 tabletek, myślę że na początek wystarczy nawet mniej

 

20:15 : siedzimy i czekając na bucha wrzucam do gęby 9 tabletek, rozgryzam je i popijam wodą, smak jest niemiły ale dzięki temu woda smakuje wręcz słodko

20:40 : czekam na efekty, dla zabicia czasu kopiemy piłkę pod blokiem, spalam papierosa.

  • Bad trip
  • Marihuana

Uwięzienie we własnym umyśle, szybkie bicie serca, gorąco, dezorientacja, zmiana postrzegania świata

Swój raport rozpocznę od krótkiego przedstawienia się i opisania swoich doświadczeń. Jestem małym 19 letnim człowieczkiem. Niekoniecznie doświadczonym. Niespecjalnie znam się na staffie, na szczęście mam od tego bardziej doświadczonych ludzi. ;) Paliłam trawkę kilka razy w życiu. Na różne sposoby: od pierwszej loty, przez blanty, butle i bonga. Zazwyczaj mój stan mogłam opisać jako maksymalne rozluźnienie i przyjemny stan błogości. Przy pierwszym paleniu loty odczuć mogłam delikatne zaburzenia związane z odczuwaniem smaku i poruszaniem się.

  • Diazepam
  • Inne
  • Ketony
  • Paroksetyna
  • Uzależnienie

Okres przedświąteczny, który obfitował wcześniej w ekstremalne przeżycia. Mini ciąg w samotności i spokoju w domu

O to jak zamieniłem się w ketonowe zwierzę.

Żółty (Wolny) sort

Dość niedawno moja przygoda z hex-en'em i ogromną ilością benzo skończyła się mega psychozą

Gdy prawie zapomniałem o tej substancji znalazłem ja schowaną. Co zaszkodzi jeszcze raz spróbować? Pamiętając jakie to mocne zaatakowałem małe dawki.

Myślę, taki rzeźnik dopaminy w progowych dawkach pomnożę mi z mega zaległościami na studiach i zdać 7 semestr.