Palenie marihuany na mrozie: Dlaczego „faza” uderza dopiero po wejściu do ciepła?

Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.<

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne / Paweł Kuczak

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie Fakty Konopne, autorowi zaś gratulujemy świetnie napisanego tekstu :) Drodzy Użytkownicy - czytajcie i dbajcie o siebie!

Odsłony

198

Stoisz na balkonie, skulony w kurtce, przestępując z nogi na nogę. Jest minus pięć stopni. Odpalasz jointa, zaciągasz się mroźnym powietrzem i… masz wrażenie, że to nic nie daje. „Słaby temat?” – myślisz. Dopiero gdy wchodzisz do ciepłego salonu i zdejmujesz czapkę, rzeczywistość uderza Cię z siłą pociągu towarowego. Nogi robią się miękkie, a głowa nagle waży tonę.

To doświadczenie jest wspólne dla tysięcy konsumentów konopi w naszej strefie klimatycznej.

Wielu uważa, że ciepło „aktywuje” THC. Prawda jest jednak nieco bardziej skomplikowana i fascynująca. To, co czujesz, to nie tylko działanie marihuany. To efekt gwałtownej bitwy, jaką Twój układ krążenia toczy z fizyką. Przeanalizujmy to zjawisko krok po kroku.

Twierdza na mrozie. Jak ciało walczy o przetrwanie?

Wyobraź sobie swój organizm jako twierdzę. Kiedy wychodzisz na mróz, dowódca (Twój mózg) ogłasza alarm. Priorytetem staje się ochrona „królewskiej komnaty”, czyli narządów wewnętrznych – serca, płuc i mózgu.

Co to oznacza w praktyce?

  • Twoje naczynia krwionośne na powierzchni skóry, w dłoniach i stopach gwałtownie się kurczą.
  • Krew zostaje wycofana z „peryferii” do centrum ciała.
  • Skóra staje się blada i zimna, ale serce ma ciepło.

Gdy palisz w takich warunkach, THC oczywiście trafia do Twojej krwi. Jednak Twoje krążenie działa w trybie awaryjnym. Przepływ krwi jest zmieniony, a metabolizm skupiony na produkcji ciepła, a nie na przetwarzaniu kannabinoidów.

Adrenalina kontra THC

Jest jeszcze jeden gracz w tej rozgrywce: Twój układ nerwowy.

Ekstremalne zimno to dla organizmu stres. Reaguje on wyrzutem noradrenaliny i adrenaliny. To hormony walki i ucieczki. Działają one stymulująco – wyostrzają zmysły i pobudzają ciało.

Działanie marihuany jest zazwyczaj odwrotne – relaksujące i sedatywne.

Kiedy stoisz na mrozie:

  1. Adrenalina „przykrywa” działanie THC.
  2. Jesteś zbyt skupiony na tym, że jest Ci zimno, by zauważyć subtelne zmiany w percepcji.
  3. Masz mylne wrażenie trzeźwości.

To pułapka. THC wciąż tam jest i kumuluje się w Twoim organizmie z każdym buchem. Czeka tylko na odpowiedni moment.

Wielka Odwilż. Moment przekroczenia progu

Wchodzisz do mieszkania. Temperatura skacze z -5°C do +22°C. To różnica prawie 30 stopni w ciągu sekundy.

Twój mózg natychmiast odwołuje alarm. „Jest bezpiecznie, jest ciepło, chłodzimy silniki!”.

Następuje proces odwrotny – gwałtowna wazodylatacja.

Twoje naczynia krwionośne, dotąd zaciśnięte jak pięści, otwierają się szeroko. Krew, która była „chomikowana” wewnątrz klatki piersiowej, nagle ruszona pędem w stronę skóry, rąk i nóg, aby oddać nadmiar ciepła (nawet jeśli czujesz, że wciąż musisz się ogrzać, naczynia reagują na temperaturę otoczenia).

Podwójne uderzenie: Dlaczego kręci się w głowie?

Tutaj dochodzimy do sedna „bomby”. To, co czujesz jako nagłe uderzenie fazy, to w dużej mierze gwałtowny spadek ciśnienia tętniczego.

Działają tu dwie siły naraz (efekt synergii):

  1. Ciepło: Rozszerza naczynia krwionośne -> ciśnienie spada.
  2. Marihuana: THC jest naturalnym wazodylatatorem (rozszerza naczynia). To dlatego po paleniu masz czerwone oczy i czasami jest Ci zimno w palce (paradoksalnie). Marihuana również obniża ciśnienie krwi.

Kiedy te dwa czynniki nakładają się na siebie w ułamku sekundy, dochodzi do zjawiska, które lekarze nazywają hipotonią ortostatyczną.

Do mózgu przez chwilę dopływa nieco mniej tlenu, bo krew „uciekła” do rozszerzonych naczyń w nogach i skórze. Efekt?

  • Zawroty głowy.
  • Mroczki przed oczami.
  • Uczucie odrealnienia.
  • Wzmocnienie psychoaktywnego działania THC, które teraz swobodnie krąży po całym ciele.

Mózg interpretuje to nagłe zachwianie równowagi i niedotlenienie jako potężne uderzenie narkotyczne.

Jak nie „zaliczyć zgona” w przedpokoju?

Choć dla wielu ten efekt jest pożądany, bywa niebezpieczny. Nagłe omdlenia po wejściu do ciepła to częsty przypadek na izbach przyjęć – i to nie tylko wśród palaczy, ale palenie znacznie zwiększa to ryzyko.

Oto Twoja instrukcja bezpieczeństwa:

  • Lądowanie stopniowe: Jeśli możesz, nie wchodź od razu do sauny. Rozepnij kurtkę jeszcze na klatce schodowej. Daj naczyniom czas na reakcję.
  • Zasada niskiego parteru: Po wejściu do domu nie stój. Usiądź na chwilę na pufie w przedpokoju, zdejmując buty. Jeśli zakręci Ci się w głowie, będziesz już siedzieć.
  • Cukier i woda: Marihuana obniża poziom cukru, a mróz odwadnia. Szklanka wody lub słodki batonik przed wejściem do ciepła może ustabilizować Twoje ciśnienie.
  • Nie blokuj kolan: Jeśli musisz stać, nie usztywniaj nóg w kolanach. Lekkie ugięcie i praca mięśni łydek pomaga pompować krew z powrotem do serca i mózgu.

Pamiętaj: To „uderzenie” to sygnał, że Twój organizm przeżywa mały szok. Ciesz się fazą, ale daj swojemu sercu chwilę na wyrównanie rytmu.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana


  • nazwa substancji : Marry Jane

  • poziom doświadczenia użytkownika : Tylko Ganja i Alkohol - nie raz, nie dwa, nie trzy... Hehe

  • dawka : 0,15g + blant z ok. 0,5g na 2 osoby - ja i kumpel

  • metoda zażycia : No spaliliśmy oczywiście :-)

  • czy dane doświadczenie zmieniło Cię w jakiś sposob : Raczej nie, poza jednym małym wyjątkiem - już nigdy nie pójde do lasu w nocy :]








  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

Wieczorna, miła atmosfera z dobrym kumplem w jego mieszkaniu. Później doszedł jeszcze jeden osobnik i dziewczyna gospodarza.

Witam wszystkich czytelników w swoim pierwszym trip raporcie. Substancja którą wezmę tutaj na ruszt, jest kodeina i mój pierwszy raz z ową. Bez większych wstępów, zaczynajmy. Swoich towarzyszy określę jako K (kumpel, z którym spotkałem się u niego w domu), G (kumpel, który doszedł do nas po ~godzinie) i D (dziewczyna kumpla, która dołaczyła do nas po około 4 godzinach). Przedział czasowy będę określał standardowo T+X. 

  • Bad trip
  • Benzydamina

Swój pokój, nastawienie neutralne, postanowiłem dać szansę tej substancji po przeczytaniu i usłyszeniu wielu zarówno pozytywnych jak i negatywnych opinii. Człowiek uczy się na błędach.

Była sobota - dzień wolny od pracy i uczelni, moja dziewczyna wyjechała do swojego rodzinnego miasta na weekend, ze znajomymi postanowiłem się nie umawiać. O benzydaminie usłyszałem już dawno, kilku moich kumpli jest nią zachwyconych, co miało poniekąd wpływ na chęć spróbowania jej. Zakupiłem opakowanie saszetek (10 sztuk) Tantum Rosa, z czego 3 poddałem ekstrakcji. Reszta po tripie wylądowała w koszu. 

  • Tramadol

Expirence - Extasy, Marihuana, Speed, Efedryna

Tramal po raz pierwszy !





Byla piatkowa noc ( cos kolo godziny 0:00 ), dzien wczesnie masakrycznie sie spalilem

z kumplem na disco, wiec tego dnia postanowilem grzecznie posiedziec w domu.

Jednak strasznie mi sie nudzilo, zaczalem czytac opowiesci na hyperreal.info.

Przeczytalem kilka opisow tripu po Tramalu, troche mnie to zafascynowalo wiec udalem

sie do kuchni przeszukac domowa apteczke :) Nie znalazlem nic co by sie nadawalo do