Palenie grozi bankructwem

28 miliardów dolarów ma zapłacić koncern Philip Morris 64-letniej palaczce chorej na raka. To rekordowe w historii amerykańskich sadów odszkodowanie może doprowadzić do bankructwa wszystkich producentów papierosów w Stanach.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

7086

28 miliardów dolarów ma zapłacić koncern Philip Morris 64-letniej palaczce chorej na raka. To rekordowe w historii amerykańskich sadów odszkodowanie może doprowadzić do bankructwa wszystkich producentów papierosów w Stanach.

Wyrok wydany przez ławę przysięgłych w Los Angeles - siedem kobiet i pięciu mężczyzn - zaszokował prawników, ekspertów i dziennikarzy. Nigdy wcześniej w żadnej sprawie skierowanej do sądu przez osobę prywatną takie kary nie zapadały.

Nie ma na świecie firmy która byłaby dziś w stanie wziąć na siebie wypłatę tak gigantycznego odszkodowania. 64-letnia dziś Betty Bullock zaczęła palić, gdy miała 17 lat. Papierosy nie były wówczas uważane za szkodliwe - dopiero pod koniec lat 90. naczelny lekarz USA opublikował głośny raport, w którym po raz pierwszy udowodniono powiązania pomiędzy paleniem tytoniu a rakiem. Linia czasu była ważnym elementem oskarżenia, koncerny tytoniowe twierdzą bowiem, że po opublikowaniu raportu osoby zaczynające palenie papierosów zdają już sobie sprawę z zagrożenia.

Prawnicy Bullock oskarżyli koncern Philip Morris, że jego naukowcy od lat wiedzieli o szkodliwości tytoniu, ukrywali jednak ten fakt przed konsumentami. Rzeczywiście - w serii spraw sądowych i przesłuchań kongresowych w latach 90. zostało bezsprzecznie udowodnione, że koncerny tytoniowe przez wiele lat ukrywały wyniki swych badań na temat szkodliwości tytoniu oraz możliwości uzależnienia się od papierosów.

Bullock zaczęła palić pod wpływem powszechnych wówczas reklam pokazujących przystojne pary - wzorowane na Elizabeth Taylor i Clarku Gable - palące papierosy w romantycznym otoczeniu. Przez kolejne kilkadziesiąt lat życia paliła dwie paczki papierosów dziennie.

Rok temu lekarze wykryli u niej raka płuc, który kilka miesięcy temu przerzucil się na wątrobę.

Podczas procesu prawnik koncernu mówił przysięgłym, że pani Bullock nie próbowała rzucić palenia aż do 1998r. Jednak oskarżenie pokazało wewnętrzne dokumenty Philipa Morrisa, według których lekarze ustalili, iż dla wielu palaczy rzucenie nałogu jest po prostU niemożliwe.

Uzależnienie jest szczególnie silne u osób palących co najmniej paczkę dziennie. Przysięgli uznali pełną winę Philipa Morrisa i kazali koncernowi zwrócić pani Bullock 850 tys. dolarów za koszty jej leczenia oraz zarobki utracone w wyniku komplikacji zdrowotnych. Później jednak przysięgli orzekli drogie odszkodowanie, które w amerykańskim prawodawstwie ma już być nie zwrotem strat poszkodowanej stronie, lecz karą dla winnej strony. Wysokość tego odszkodowania może, ale nie musi, zostać z góry ograniczona przez sędziego. W sprawie Bullock sędzia pozostawił przysięgłym wolną rękę.

Ci, najwyraźniej oburzeni cynizmem i wieloletnim ukrywaniem prawdy przez producentów papierosów, orzekli karę w rekordowej wysokości 28 mld dol. Przewodnicząca ławy, odczytując wyrok, dwukrotnie podkreślila, że co roku z powodu chorób wywołanych paleniem umiera w USA ponad 400 tys. osób.

W kilku wcześniej wytoczonych przez palaczy sprawach koncerny tytoniowe skazywane były na wielomilionowe grzywny. W kilku przypadkach zapadały co prawda wyroki na kilka miliardów dolarów, były to jednak pozwy zbiorowe - często reprezentowanych było w nich kilkadziesiąt, a nawet kilkaset tysięcy palaczy.

Philip Morris nie może oczywiście zapłacić orzeczonej w Los Angeles grzywny, doprowadziłoby to bowiem do bankructwa firmy. Co więcej, ze względu na precedensowy charakter amerykańskiego prawa podobne odszkodowania mogłyby teraz zapadać w innych sprawach wytoczonych przez palaczy. To w bardzo szybkim tempie doprowadziłoby z kolei do bankructwa wszystkie amerykańskie koncerny tytoniowe.

Philip Morris już zapowiedzial, że skieruje apelację w tej sprawie. - Proces wykazał, że pani Bullock była świadoma ryzyka związanego z paleniem. Na ostrzeżenia lekarzy i córki odpowiadała: "Jestem dorosła, to moja sprawa"- twierdzą prawnicy koncernu.

Nawet przed rozpatrzeniem apelacji sam sędzia prowadzący sprawę pani Bullock może na własną rękę ograniczyć wysokość karnej grzywny. Większość komentatorów uważa, że tak właśnie się stanie.

Sprawa Bullock pokazuje jednak, w jak poważnych tarapatach znajdują się koncerny tytoniowe w USA. w 1999r. producenci papierosów zgodzili się zapłacić 246 mld dolarów odszkodowania kilkunastu stanom USA w zamian za ich rezygnację z prowadzenia spraw przeciwko koncernom. Pieniądze te wypłacane są w ratach i przeznaczane m.in. na leczenie palaczy oraz na reklamy antytytoniowe.

Ta głośna wówczas ugoda nie uchroniła jednak koncernów przed pozwami indywidualnymi. We wszystkich - z wyjątkiem jednej - przegranych przez nich sprawach trwają jednak wieloletnie apelacje. Także Betty Bullock najprawdopodobniej nie doczeka się wypłaty - lekarze dają jej kilka miesięcy życia.

(gazeta/gospodarka; Bartosz Węglarczyk/Waszyngton)

ODSZKODOWANIA W USA I WPOLSCE

Największe dotąd odszkodowanie (ale nie na rzecz pojedynczego palacza) zasądzono w lipcu 2000 r na Florydzie. Tamtejsi przysięgli nakazali pięciu koncernom, które kontrolują rynek papierosowy w USA, zapłacić 146 mld dol. wszystkim palaczom w tym stanie. Najwięcej do zapłacenia- aż 74 mld - przypadło Philipowi Morrisowi.

Na początku lat 90. 360 mln dol. odszkodowania wywalczyły stewardesy American Airlines za uszczerbek na zdrowiu z powodu przebywania w samolotach, w których pasażerowie palili.

W czerwcu 2000r. amerykański sąd przyznał odszkodowanie 56-letniemu męzczyźnie, który od 13. roku życia palił dwie paczki papierosów dziennie. Kwota zasądzona od Philipa Morrisa to 3 mld dol.

W marcu 2002:r. w Oregonie sąd zasądził od Philipa Morrisa 150 mln dol. dla kobiety, która zmarła na raka z powodu palenia "lekkich" pąpierosów. To pierwszy wyrok dotyczący takich papierosów, postrzeganych jako mniej szkodliwe. Zdaniem Sądu producent był odpowiedzialny za śmierć kobiety w 51 proc.

W lipcu 2001r sąd w Rybniku przyznał Mirosławowi Chmielowi z Krakowa 5 tys. zł odszkodowania za przymusowe wdychanie dymu tytoniowego. Chmiel nie palił, ale codziennie przebywał w otoczeniu palących kolegów w kopalni Morcinek. W 1998r. wystąpił o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu, ale sąd w Jastrzębiu nie uznał jego roszczeń. Chmiel dostał jednak odszkodowanie za naruszenie swoich dóbr osobistych.

W lipcu 2000 r. krakowski sąd oddalił powództwo mężczyzny, który żądał od Philipa Morrisa i zakładów Przemysłu Tytoniowego w Radomiu 10 mln zł zadośćuczynienia za cierpienia umierającej matki (paliła przez 40 lat) i swoje (mężczyzna przez kilka miesięcy przyglądał się agonii matki). Sąd uznał, że mężczyzna nie wykazał, by śmierć matki pogorszyła warunki jego życia.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

goatus (niezweryfikowany)
Qfa niezle sumki mozna zaciagnac od nich - szkoda, ze przed sama smiercia trzeba je szybko wydawac buhehhehe ;-DDDD
nephre (niezweryfikowany)
no to jak juz padnie phillip morris i reszta, to czas, zeby polska zaczela eksportowac do stanow bezrobotne , klubowe , hehe :)
Nikotyna.. (niezweryfikowany)
tylko blanty ;]
godmode (niezweryfikowany)
tylko blanty ;]
itsover (niezweryfikowany)
kurwa paranoja na jakim my swiecie zyjemy? <br>po pierwsze: <br>smierdzi mi tutaj oczekiwaniami lawy na spore lapowki od philipa morrisa <br>po drugie: <br>mozliwe, iz nie zdawala sobie sprawy ze szkodliwosci palenia, ale chyba kazdy ktory uzywa czegos o czym nie ma pojecia musi liczyc sie z jakims ryzykiem <br>po trzecie: <br>kurwa jak mozna mowic ze trudno bylo owej &quot;babuni&quot; rzucic palenie skoro nawet nie pofatygowala sie aby sprobowac <br>po czwarte: <br>ciesze sie, iz bullock nie doczeka sie na &quot;swoje&quot; pieniadz gdzyz najzwyczajniej w wiecie na nie nie zasluzyla, dla nie jest to poprostu wyludzenie <br>po piate: <br>po mimo mojego zdania na temat tej irytujacej sprawy naprawde jestem przeciwnikiem ogolnego postepowania koncernow tytoniowych gdyz chyba sobie wiekszosc zdaje sprawe jak to wszystko wyglada tak naprawde
Anonim (niezweryfikowany)
Obecnie pewna kobieta w Polsce wytoczyła proces firmie w której była bierną palaczką i nabawiła się raka płuc.Wypowiedzi lekarzy potwierdzają przyczynowość biernego palenia z jej chorobą.Ciekawe jak ta sprawa się skończy?
Anonim (niezweryfikowany)
Obecnie pewna kobieta w Polsce wytoczyła proces firmie w której była bierną palaczką i nabawiła się raka płuc.Wypowiedzi lekarzy potwierdzają przyczynowość biernego palenia z jej chorobą.Ciekawe jak ta sprawa się skończy?
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Katastrofa

Świetny humor, duże oczekiwania przy jednoczesnej świadomości, że nie wolno się nastawiać, bo i tak będzie niespodzianka

Jeb. Trzaskam drzwiami samochodu. Zostawiam biało-pomarańczowego grata przed domem i biegnę ucieszony do swego pokoju z dwoma opakowaniami legalnych narkotyków. Ahoj kurwa przygodo! Skonsumuję te cukiereczki, hehe, a potem to już niech się dzieje, co ma się dziać! No, może nie do końca- jakiś tam zarys przyszłości kłębi mi się w chorej bani.

  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

W sumie była to dosyć spontaniczna akcja, ale nastawienie miałem jak zawsze pozytywne. Miejsce przyjmowania to dom na wsi w pięknej okolicy na małej domówce ze znajomymi. Nie bałem się niczego, chciałem przeżyć coś niesamowitego.

Wprowadzenie

  • Efedryna

Moja przygoda z Tussim zaczęła się wczoraj :) Wcześniej wyżerałam tylko Tramal, pozostawiony przez babcię w spadku :), ale Tramal się skończył i zmuszona zostałam do szukania innych tableteczek. Poczytałam sobie trochę waszych tekstów i postanowiłam następnego dnia wybrać się na spacer po aptekach, aby kupić Antidol i Tussipect. Niestety Antidolu nigdzie mi nie sprzedali ("lek z kodeiną bez recepty Pani chciała?"), no więc kupiłam 3 opakowania Tussiego. Jedno dla mnie, pozostałe 2 dla dwóch kumpeli.

  • alfa-PVP
  • Katastrofa

noc po ciężkiej tułaczce i śnie na ławce, zmęczenie, chęć jak najprędszego powrotu do domu i doprowadzenia się do porządku, jedno wielkie nieporozumienie po prostu

Maj 2015, istna tragedia. Dostałam od jakiegoś gościa na bilet do domu, ale kierowca w autobusie nie miał jak wydać, więc musiałam kupić dwa, w związku z czym znowu mi brakowało tych 2zł na pociąg. W kieszeni paczka z ostatnim papierosem, zapalę sobie pod dworcem i poszukam wzrokiem ofiary, która byłaby chętna dorzucić mi się do tego nieszczęsnego biletu. Łowy przerwała mi jakaś starsza pani chcąca się dowiedzieć co nieco o historii miasta, w którym się znajdowałyśmy, ale niestety nie mogłam jej w tym pomóc, bo nasza wiedza na ten temat była raczej zbliżona do siebie.

randomness