Ooooo dude let's do it! Let's snort some
3... *bębny*
MeO... *więcej bębnów*
PCE!
Yeeeeeeee!
Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj.
Młodzi ludzie, którzy palą co najmniej 10 papierosów dziennie, są bardziej niż niepalący rówieśnicy narażeni na wystąpienie zaburzeń psychotycznych, jak halucynacje i urojenia – wynika z pracy, która publikuje pismo "Acta Psychiatrica Scandinavica”.
Młodzi ludzie, którzy palą co najmniej 10 papierosów dziennie, są bardziej niż niepalący rówieśnicy narażeni na wystąpienie zaburzeń psychotycznych, jak halucynacje i urojenia – wynika z pracy, która publikuje pismo "Acta Psychiatrica Scandinavica”.
Również rozpoczęcie palenia papierosów przed 13. rokiem życia jest czynnikiem ryzyka psychozy, podkreślają autorzy badania.
Naukowcy z Uniwersytetu w Oulu w Finlandii razem z kolegami z Uniwersytetu w Cambridge (Wielka Brytania) oraz Uniwersytetu Queensland (Australia) doszli do takich wniosków po przeanalizowaniu danych dotyczących osób urodzonych w roku 1986 r. w północnej Finlandii. W latach 2001-2002, gdy badani mieli po 15-16 lat zebrano wśród nich informacje na temat picia alkoholu, stosowania narkotyków i palenia papierosów oraz występowania epizodów psychozy. W grupie tej znalazło się łącznie 6 081 młodych ludzi. Stan ich zdrowia śledzono do czasu, gdy ukończyli 30 lat.
- Nasze badanie wykazało, że codzienne i nałogowe palenie mają niezależny związek z ryzykiem wystąpienia psychozy w przyszłości, nawet gdy uwzględniliśmy wcześniejsze epizody psychotyczne, picie alkoholu, używanie narkotyków, uzależnienie od substancji psychoaktywnych oraz występowanie psychozy u rodziców - wyjaśnia kierujący badaniami prof. Jouko Miettunen z Uniwersytetu w Oulu. U osób, które wypalały 10 i więcej papierosów dziennie stwierdzono trzykrotny wzrost ryzyka psychozy.
Według badacza szczególnie istotnym czynnikiem ryzyka psychozy było rozpoczęcie palenia papierosów w młodym wieku.
- Opierając się na tych wynikach można ocenić, że prewencja palenia wśród nastolatków w dużym prawdopodobieństwem pozytywnie wpłynie na zdrowie psychiczne społeczeństwa w przyszłości - podkreśla prof. Miettunen.
Drugie badanie jego zespołu, którego wyniki ukazały się ostatnio na łamach pisma “British Journal of Psychiatry", potwierdziło z kolei, że zażywanie marihuany w wieku nastoletnim ma związek z wyższym ryzykiem rozwoju zaburzeń psychotycznych w przyszłości. Dodatkowo, osoby, które stosowały marihuanę i miały epizod psychozy w młodym wieku, doświadczały więcej zaburzeń psychotycznych w kolejnych latach.
- Zaobserwowaliśmy, że młodzi ludzie, którzy zażyli marihuanę co najmniej pięć razy, byli bardziej zagrożeni wystąpieniem zaburzenia psychotycznego w trakcie badania - komentuje współautor pracy Antti Mustonen z Uniwersytetu w Oulu. Jego zdaniem wyniki te pozostają w zgodzie z obecnym stanem wiedzy na temat zażywania marihuany (zwłaszcza w młodym wieku) a ryzykiem wystąpienia psychozy.
Ooooo dude let's do it! Let's snort some
3... *bębny*
MeO... *więcej bębnów*
PCE!
Yeeeeeeee!
Wielokrotnie już przyjmowane w tym tygodniu koktajle narkotykowe sprawiły, że obaj zachcieliśmy wincyj.
Różnie, najczęściej otoczenie zajebiste aż do pewnego przypadku który zaowocował takim tytułem.
Na początku tego tripraportu zaznaczam iż kryminalne zachowania w nim opisane zostały stłamszone w całości (poza pewnymi wyjątkami ale ja nic nie wiem) przez holenderską policje oraz Douane (służbe celną). Nie brałem udziału w żadnym z nich a opisana historia jest moim opowiadaniem :) Wiek również jest nieprawdziwy żeby utrudnić łączenie wątków.
Gotowa na nowe przeżycia, kompletnie rozluźniona, oczekiwałam wrażeń sama w swoim łóżku.
Moja przygoda z narkotykami trwa już kilka miesięcy, być może dziwnie to zabrzmi, ale bardzo lubię ćpać sama w nocy. Nie muszę się wtedy obawiać kaca moralnego związanego z moim zachowaniem, każdy objaw zażycia substancji czuję bardzo dokładnie i potrafię się na nim skupić. Z kolei w towarzystwie, nie zwracam uwagi na szczegóły mojej fazy i czuję tylko, że mi przyjemnie. Kupiłam jedną niebieską tabletkę o nazwie punisher. Kilka osób ostrzegało mnie, że jest mocna, ale nie przejmowałam się tym bo jej degustacja miała odbyć się samotnie w domu.