Palacze: Otwieranie okna nie wystarczy!

Tylko radykalne metody chronią przed dymem

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/BBC

Odsłony

2865
Otwieranie okna lub wydmuchiwanie dymu jest niewystarczające by ochronić dzieci przed szkodliwym wpływem dymu papierosowego - podaje BBC powołując się na wyniki badań przeprowadzone przez naukowców.

Tylko restrykcyjny zakaz palenia w domu, gdzie przebywają dzieci przynosi znaczące efekty. Lekarze twierdzą, że rodzice mogą ochronić swoje dzieci przed efektami biernego palenia nawet jeśli nie potrafią rzucić palenia, jednak tylko w radykalny sposób.

Badacze z Uniwersytetu Warwick przebadali 314 gospodarstw domowych gdzie rodzice dzieci palą papierosy.

Sprawdzano co rodzice wiedzą o zagrożeniu dymem papierosowym dla ich dzieci i co robią by zminimalizować problem.

Okazało się że rodzice stosują takie metody jak otwieranie okna, powstrzymywanie się od palenia w pokoju dzieci, używanie wentylatora i odświeżaczy powietrza.

Po ustaleniu metod zmniejszania szkodliwości papierosów dla dzieci, naukowcy badali poziom kotyniny - pochodnej nikotyny w moczu dzieci.

Ponad 80 procent badanych rodziców wie, że dym papierosowy jest szkodliwy, a ponad 90 procent uważa, że można uchronić przed nim dzieci w domu.

Badania wskazały, że mało restrykcyjne metody nie przynoszą efektów. Natomiast dopiero gdy rodzice powstrzymają się od całkowitego palenia w domu - poziom kotyniny w moczu dziecka znacznie spada.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

Spokojne popołudnie, dobry nastrój, sam w mieszkaniu(chociaż po kilku godzinach wraca brat), chęć przeżycia czegoś nowego i ciekawego.

Witam, poniżej mój pierwszy trip-raport, proszę więc o łagodną ocenę.

Kilka ostatnich tygodni spędziłem wdrażając się spowrotem w mój ćpuńsko-politechniczny rytm życia. W tym czasie, jak i w wakacje czytałem dużo o psychodelikach i postanowiłem spróbować kolejnego 'legalnego' drugu jakim jest DXM.

Tak więc po wykładach z jakichś pierdół udaję się do apteki, kupuję paczuszkę acodinu, która okazuje się mieć 20 tabletek po 15 mg dexa. Siadam przed PlayStation i zjadam najpierw 3 tabsy żeby wykluczyć uczulenie. Popijam piwko - ulubiony Staropramen i gram w fifkę.

  • Morfina
  • Tripraport

duszny, czerwcowy wieczór; ja i mój partner, bardzo w sobie zakochani i bardzo szczęśliwi; w swoim mieszkaniu

Niewiele moich odlotów utrwaliło się w mojej pamięci - było ich tak wiele, były moją codziennościa i rzadko przychodziło mi do głowy szczegółowe zapamiętywanie ich. Ale jedna noc na zawsze pozostanie w moim sercu. Pamiętam wszystko dokładnie, chociaż minął już rok, kolejny zmarnowany prochami rok. Są jednak dni szczególnie, a ten był jednym z nich. Ze mną była moja miłość, czerwiec i... morfina.

  • DMT
  • Przeżycie mistyczne

Dom.

Moja historia z psychodelikami trwa od około pół roku. Ten okres czasu jest krótki, ale za to intensywny.
Zdążyło dużo się wydarzyć. Głównie za pomocą LSD, ale też DMT, Salvii Divinorum i LSA. Było to między innymi:
Otwarcie czakry Trzeciego Oka oraz czakry Korony (jednokrotne złączenie się ze strumieniem Boskości),
bogate w przeróżne doświadczenia podróże mistyczne, odkrycie jednego ze swoich poprzednich wcieleń oraz przekonanie o posiadaniu daru jasnowidzenia. Kwestie, rzeczy i istoty, które są do pojęcia przez ludzki rozum

  • Szałwia Wieszcza
  • Tripraport

W domu, odświętnie, bo nie upalony marihunaen

A tak przeglądałem NG i mi się przypomniał jeden z szałwiowych tripów.

Akcja działa się kilka lat temu, już po dziewiczym rejsie na salviorinach. Zaopatrzyłem się w ekstrakt x15, bongo i zapalniczkę żarową. I dwóch kumpli.

Poranek dnia wolnego od pracy, chęć zajrzenia za kurtynę doświadczanej na codzień rzeczywistości, choćby dotknięcia TEGO, zroszenia umysłu choćby najlżejszą mgiełką wiedzy.

No dobra, naćpać się chciałem.