Oskarżenie w sprawie przemytu 200 kg heroiny

W procesie o przemyt heroiny, oskarżonym grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Anonim

Kategorie

Źródło

onet.pl/PAP

Odsłony

2180
Do Sądu Okręgowego w Szczecinie trafił w poniedziałek akt oskarżenia przeciwko ośmiu osobom podejrzanym o przemyt z Turcji do krajów Europy Zachodniej około 200 kg heroiny o wartości ok. 10 mln dolarów.
Śledztwo w tej sprawie prowadziła od ponad 1,5 roku szczecińska delegatura Urzędu Ochrony Państwa - poinformował jej rzecznik por. Piotr Sudnik.
Wśród oskarżonych jest jeden obywatel Turcji, właściciel firmy handlowej z Krakowa. To on prawdopodobnie był współorganizatorem przemytów narkotyku - informuje rzecznik.
W grupie oskarżonych mężczyzn i kobiet są mieszkańcy Łodzi, województwa zachodniopomorskiego i Krakowa. Spełniali oni przede wszystkim funkcje pośredników i kurierów.
Sudnik poinformował, że narkotyki były przewożone głównie do Holandii i Niemiec. Ukrywano je w specjalnie skonstruowanych skrytkach w samochodach osobowych.
Wynagrodzenie za przewóz heroiny wynosiło jednorazowo od kilkuset do ponad tysiąca marek.
Śledztwo było prowadzone przeciwko kilkunastu osobom, jednak wobec pięciu z nich, odbywających obecnie kary więzienia poza granicami Polski, zawieszono je. Dwie inne poszukiwane są międzynarodowymi listami gończymi.
Sudnik dodał, że w wyniku prowadzonego śledztwa udało się udaremnić w marcu tego roku przemyt przez granicę słowacko-austriacką ponad 52 kg heroiny o rynkowej wartości około 2,5 mln dolarów. Narkotyki pochodziły z Turcji i były przeznaczone dla odbiorców w Holandii.
Jedna z oskarżonych osób będzie odpowiadać z wolnej stopy, reszta przebywa w areszcie. Oskarżonym grozi kara do 10 lat więzienia.

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Pozytywne przeżycie
  • Pridinol
  • Zolpidem

Chęć przeżycia czegoś przyjemnego, spokój w domu, pozytywne nastawienie po przyjemnym dniu, kolega jako towarzysz przez część tripu, w głowie lekki burdel i niepokój spowodowany przez ogólną sytuację życiową.

Dzień mijał miło. Było bardzo słonecznie i przyjemnie, z nieba lało się ciepło. Z przyjemnością odbyłem dłuższą przejażdżkę rowerową z moim przyjacielem, nazwijmy go Hank. Po drodze zajechaliśmy na stary wiadukt kolejowy i ogarnęliśmy okolicę wzrokiem. Na zachodzie widać było chylące się ku dołu słońce, na wschodzie tymczasem pojawił się księżyc tuż po pierwszej kwadrze. Tory kolejowe jak zwykle wprowadzały mnie w stan melancholii i uspokojenia toteż przysiedliśmy sobie z Hankiem na chwilę by podsumować ten dzień. Było przyjemnie wypić jeszcze po dwa piwa by się dodatkowo zrelaksować.

  • LSD-25
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Cały dzień w pozytywnym nastroju, przed zażyciem swoisty ''lęk przed nieznanym'', dreszczyk emocji. Generalnie nie oczekiwałem zbyt wiele, ale ostatecznie bardzo pozytywnie się zaskoczyłem. Towarzystwo w trakcie tripu, to dwóch dobrych znajomych zażywających razem ze mną, oraz jeden zaufany kolega ''z zewnątrz'' który był w 100% trzeźwy. Miejsca w których przebywałem były mi od wielu lat znane, to rodzinne miasto w którym dorastałem i tereny które znam jak własną kieszeń.

Słowem wstępu zaznaczę, iż raport ten został przekopiowany z mojego posta na hyperealu, na życzenie użytkownika ''Trydzyk''(Pozdrawiam, dzięki za docenienie) Wstawiam go tutaj, ja jestem jego osobistym autorem...Więc nie ma mowy o plagiacie :D 

  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne

zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów

(ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej

spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki

szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel

  • 25I-NBOMe
  • Dekstrometorfan
  • Przeżycie mistyczne

Impreza z ostrą muzyką hardcorowo, breakcorowo, speedcorowo, terrorcorową :)

   Tak sobie pomyślałam, że warto by było uzupełnić neurogroove o moje doświadczenia :) Publikowałam tutaj trip raporty z początków mojej psychoaktywnej kariery, które były średnio udane. Nie jest łatwo teraz opisać te długie lata licznych doświadczeń. 

    Niedawno wpadłam na pomysł, żeby wkleić tutaj fragment mojej (nieskończonej jeszcze) książki, w której opisałam najpiękniejszego tripa w moim życiu. Wycięłam zbyt osobiste momenty a zostawiłam te, które dotyczą samego tripa. Miłej lektury :)

randomness