Osaczony baron narkotykowy udawał robotnika. Nie pomogło...

Poszukiwany przez polską policję Maciej J. został zatrzymany w czwartek wieczorem w dzielnicy Arsta na południu Sztokholmu - podał w piątek dziennik „Aftonbladet"

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Newsweek Polska

Odsłony

184

Poszukiwany przez polską policję Maciej J. został zatrzymany w czwartek wieczorem w dzielnicy Arsta na południu Sztokholmu - podał w piątek dziennik „Aftonbladet". Baron narkotykowy pracował jako robotnik budowlany korzystając z fałszywego nazwiska.

Jak napisał szwedzki „Aftonbladet" Maciej J. kierował grupą przestępczą z Białegostoku, która od 2003 roku produkowała i przemycała do Europy duże ilości amfetaminy. W 2007 roku został skazany, ale trzy lata później zbiegł z więzienia. Od tej pory 45-latek był na liście najbardziej poszukiwanych polskich przestępców.

Zatrzymanie polskiego barona narkotykowego zostało przeprowadzone w czwartek ok. godz. 18 w czwartek przez policyjną grupę szybkiego reagowania Noa, dzięki współpracy polskiej i szwedzkiej policji. Poszukiwany był zaskoczony, ale aresztowanie przebiegło spokojnie. Podejrzany - zdaniem gazety - potwierdził swoją tożsamość.

Maciej J. od czasu ucieczki z Polski znacznie zmienił swój wygląd, zapuścił włosy i brodę. W Szwecji, gdzie posługiwał się fałszywą tożsamością i pracował jako robotnik budowlany, odnaleźli go polscy policjanci.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Ketony
  • Mieszanki "ziołowe"
  • Tagetes Lucida

Doświadczenie: mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina

Info o mnie: 20 lat, 72 kg, 176 cm

S&S: mój pokój, zgaszone światła, dwie świeczki na stole, najpierw film potem muzyka

  • MDMA
  • Przeżycie mistyczne

''Wolny dzień'', ładna słoneczna pogoda, wszyscy domownicy są obecni- uznałem, że nie będę się tym przejmował. Przygotowywałem się do tego doświadczenia już od paru dni, tj. medytacja, ćwiczenia, rozciąganie, joga, kąpiele kontrastowe.. Wychodziłem z zamuły po suto przepalanym i lekko przepijanym miesiącu, zwiększone spożycie wody, zdrowsze jedzenie, lekki detox. Nastawienie umysłu: dobry, aczkolwiek miałem trochę wątpliwości, trochę się tego obawiałem. Mój dom, podwórko, okolice, natura.

Candyflipping- mix bardzo znany, wychwalany i polecany. Przymierzałem się do niego już pare razy, lecz jakoś zawsze musiało coś wypaść..
Od dłuższego czasu zżerała mnie ciekawość, chciałem zobaczyć, doświadczyć tego, o czym mówili mi ludzie, o czym czytałem i pytałem wielu podróżników, ''co'', ''jak'', ''kiedy'', ''aha, dobra, dzięki''
Więc wiem co z czym się je, kiedy wrzucić, ile wrzucić.

  • Diazepam
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Mania psychotyczna. Beztroski początek rocznego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Spokojny wieczór w świetlicy terapeutycznej. Pacjentki przygotowują się do snu.

Urokliwy wieczór na obskurnym oddziale żeńskim szpitala psychiatrycznego w bardzo nieprzyjaznej świetlicy ze ścianami wymalowanymi na zgniły zielonkawy kolor 'hospitale de la greene', jakimiś kubistycznymi bohomazami w jeszcze ciemniejszych odcieniach zieleni, uchylne na bok okna zasłonięte dużymi białymi, dziurkowanymi firankami. Nieciekawie. Substancja również nieciekawa, ot, zwykła benzodiazepina, często jednakże ubóstwiana, gloryfikowana, szeroko rozreklamowana, w każdym razie robiąca robotę.

  • Grzyby halucynogenne
  • Grzyby Psylocybinowe
  • Pierwszy raz

Solo trip w po nie najlepszym dniu w całkiem stresującym momencie mojego życia ale bardzo dobre nastawienie mieszane z ekscytacją. Bardzo chciałem doświadczyć mocniejszych halucynacji co mnie skłoniło do takiej dawki.

Tego dnia miałem mega doła, było strasznie szaro i mokro nic sie nie działo i po pełnym dniu nauki stwierdziłem że pójde zobaczyć do skrzynki zobaczyć czy nie przyszła może paczka.

Ku mojemu zdziwieniu faktycznie była, od razu się podekscytowałem bo wcześniej nie miałem żadnego doświadczenia z psychodelikami więc odrazu zawróciłem do domu spróbować.

Zastanawiałem się jakiś czas jaką dawke wziąć ale w końcu padło na test czy grzybki są takie jak opisywali czyli 1.25g. Szybko połknałem 5 tabletek i nie mogłem się doczekać efektów.