Opakowania na marihuanę typu “potrzyj i powąchaj” – najnowszy trend w branży konopnej?

Opakowanie marihuany typu “potrzyj i powąchaj” może być najnowszym trendem w branży konopi indyjskich. Wniosek o patent dotyczący koncepcji pojemnika na konopie indyjskie został opublikowany w czwartek przez Urząd Patentowy i Znaków Towarowych USA.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakty Konopne
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

151

Opakowanie marihuany typu “potrzyj i powąchaj” może być najnowszym trendem w branży konopi indyjskich. Wniosek o patent dotyczący koncepcji pojemnika na konopie indyjskie został opublikowany w czwartek przez Urząd Patentowy i Znaków Towarowych USA.

Aby zachować zgodność z przepisami stanowymi, a jednocześnie zapewnić konsumentom wiedzę o tym, co kupują, wynalazcy opracowują bezpieczne opakowanie, które wykorzystuje terpeny (substancje odpowiadające za zapach konopi) do wytworzenia zapachu produktu po potarciu naklejki na zewnętrznej stronie opakowania.

„Główną przeszkodą w zakupie marihuany są przepisy dotyczące bezpiecznego pakowania w różnych stanach. Opakowanie często może uniemożliwić nabywcy zapoznanie się z niektórymi cechami konopi, takimi jak ich zapach.”

Wnioskodawcy patentu stwierdzili, że „ogólnym celem niniejszego wynalazku jest dostarczenie opakowania konopi indyjskich, które obejmuje wszystkie zalety bezpiecznego opakowania i eliminuje związane z tym wady”.

Kolejną zaletą opakowania jest pomoc pacjentom w identyfikacji właściwości leczniczych różnych odmian marihuany lub w ocenie jakości bez konieczności otwierania produktu. Zapach jest ważny w „wyborze marihuany z przyczyn medycznych, takich jak drgawki, bóle głowy lub bezsenność” – stwierdzili pomysłodawcy opakowania.

Pomysłodawcy mówią, że głównym autem opakowania byłaby naklejka, która byłaby nasycona zapachem konopi. Terpeny, które są niepsychoaktywnymi związkami i które nadają konopiom zapach i smak, byłyby wykorzystywane do wytworzenia zapachu na naklejce.

Z drugiej strony zapach nie odpowiadałby faktycznemu zapachowi samej marihuany, ale zamiast tego wydzielałby różne nuty smakowe, które są często używane w marketingu konopnym do opisania cech produktu – podobne do tego, co często robi się z winem. Pomysłodawcy wymienili różnorodną listę potencjalnych zapachów, w tym świeżo skoszoną trawę, chleb, wanilię, bekon, ryby z frytkami, choinkę, cynamon, płyn po goleniu, szampon, morze, pastę do mebli i niedzielną pieczeń.

Oceń treść:

Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • LSD-25
  • Marihuana

Dobre nastawienie, trip z ziomkami w moim własnym domu. Wakacje

Na początku warto by było wspomnieć, że pomimo tego, że mam obecnie 19 lat to sporo przeżyłem, w ostatnich latach „tylko” depresję, próby samobójcze, szpitale psychiatryczne, bezustanne używanie substancji (wszystko co było, głównie stymulanty, alkohol, benzo, kodeina oraz oczywiście marihuana której używam właściwie codziennie od 14/15 roku życia). Przez używki i moją psychikę zacząłem łamać prawo, co ciągnie się za mną do dziś. Jednak gdy byłem młodszy (14 lat) trafiłem do szpitala na prawie tydzień pod kroplówkę ze względu na zatrucie atropiną.

  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

- bardzo pozytywne nastawienie, ukrywałem uśmiech podczas kupowania - miejscówka to mój pokój, jedyne źródło światła to ekran laptopa

Piątkowe wyjście ze znajomymi dobiega końca. Dosyć pijany idę w kierunku domu, jest nieznośnie zimno i w dodatku leje deszcz. Nagle do głowy wpada mi genialny pomysł - zahaczę o całodobową aptekę i sobie polatam - pomyślałem. Tak też zrobiłem, w nocnym kupiłem jeszcze 2 litrowy sok grejpfrutowy i całkiem przemoczony wróciłem do domu. Na klatce schodowej przytulam grzejnik aby odzyskać czucie w palcach, połykam pięć tabletek i zapijam kilkoma dużymi łykami soku. Po wejściu do domu wycieram włosy i wypijam jeszcze dwie szklanki soku. Troszkę przetrzeźwiałem na tym zimnie.

???

  • Dekstrometorfan














  • Dekstrometorfan
  • Tripraport

Wakacje dwa lata temu spędzane na wsi u dziadków koleżanki, zero jakiejkolwiek presji i stresu. Zdecydowałyśmy się na DXM bo będąc tam nie miałyśmy dostępu do niczego innego co umiliłoby nam pobyt na łonie natury

 

Wyjechałyśmy na tydzień za miasto. Postanowiłyśmy uczczić wakacje krótkim wypoczynkiem w spokojnej okolicy, i w ciągu jednego z letnich wieczorów urozmaiciłyśmy sobie pobyt tam słynnym Acodinem.