Olsztyn: Zatrzymany z narkotykami w trakcie przystrajania auta lampkami choinkowymi

22-latek tłumaczył, że chciał w ten sposób udekorować swoje auto w związku z okresem świąteczno-noworocznym.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

KMP w Olsztynie
rp/tm

Odsłony

1190

Olsztyńscy wywiadowcy podczas patrolowania osiedla Zatorze interweniowali wobec kierowcy audi, który uwagę policjantów przykuł tym, że w środku nocy wieszał w samochodzie lampki choinkowe, które rozbłyskiwały różnokolorowym światłem. 22-latek tłumaczył, że chciał w ten sposób udekorować swoje auto w związku z okresem świąteczno-noworocznym. Zaczął jednak przy tym nerwowo się zachowywać. Okazało się, że miał przy sobie kilka działek amfetaminy.

Wczoraj (30.12.2018) kilka minut przed północą patrol olsztyńskich wywiadowców na osiedlu Zatorze zwrócił uwagę na pojazd, z którego wnętrza wydobywały się różnokolorowe światła. Policjanci postanowili sprawdzić, czy przypadkiem nikt nie potrzebuje pomocy albo nie dochodzi do przestępstwa. Po dotarciu bliżej mundurowi w zaparkowanym audi zastali młodego mężczyznę. Okazało się, że to 22-letni mieszkaniec Olsztyna, który pod osłoną nocy przystrajał swój pojazd poprzez montowanie na podsufitce lampek choinkowych.

W pewnym momencie - w trakcie legitymowania - mężczyzna zaczął wykonywać nerwowe ruchy. Jeden z policjantów zauważył, jak 22-latek chowa coś głęboko do kieszeni swojej bluzy. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że młody mężczyzna chciał ukryć przed policjantami woreczek strunowy z zawartością białego proszku. Funkcjonariusze zabezpieczyli woreczek z nieznaną substancją, która następnie poddana została badaniu na testerze, który jednoznacznie wskazał, że jest to amfetamina, której posiadanie jest zabronione.

22-latek niestety nie dokończył montowania dodatkowego oświetlenia w swoim pojeździe. Został zatrzymany i osadzony w policyjnym areszcie. Dziś zostanie przesłuchany i usłyszy zarzut posiadania kilku działek amfetaminy, której posiadanie zagrożone jest karą do trzech lat pozbawienia wolności.

Oceń treść:

Average: 9 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Apselan
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Przed wjebaniem piguł byłem nieco zestresowany, bo to mój pierwszy raz z pseudoefką i nie wiedziałem czego się mogę w praktyce spodziewać. Oprócz tego wszystko było w najlepszym porządku.

Siema dziwki i dilerzy! Dziś podzielę się z wami tym jakie wrażenia wywołała na mnie pseudoefedryna. To pierwszy raz kiedy jej spróbowałem, sporo o tym wcześniej czytałem. Zarówno samej teorii, jak i raportów innych użytkowników i muszę przyznać, że zaciekawiło mnie jej działanie. Mniejsza o to, cały mój dzisiejszy dzień wyglądał mniej więcej tak:

 

  • Grzyby halucynogenne
  • Pozytywne przeżycie

Domek letniskowy nad jeziorem, upalne, lipcowe popołudnie i wieczór. Trip to pełen spontan, ja i M. niczego nie oczekiwaliśmy, nastawienie "niech się dzieje co chce"

  

T-2h (18.00) Robimy zakupy i jedziemy na miejsce, domek znajduje się ~50km od naszego miasta, w samochodzie jest gorąco, żar leje się z nieba i tak naprawdę nic nas zbytnio nie napawa optymizmem, jednak im bliżej celu, tym humory stają się lepsze, a przyszłość bardziej świetlana. Wystarczyło zostawić miasto za plecami.

T-1h Dojeżdżamy na miejsce, spoceni i zmęczeni podróżą. Postanawiamy przed tripem wskoczyć do jeziora, aby się fizycznie i mentalnie oczyścić. Był to świetny pomysł - wróciła nam energia i siły życiowe.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Pozytywne przeżycie

Samotny wieczór i noc w swoim mieszkaniu. Pierwszy kwas:)

Mam prawo zapalić tego papierosa!

 

Dawkowanie:

lsd - 400 uq

mj - kilka wbitek

 

Ten raport to bardziej ciekawostka dla wyjadaczy niż coś, co pomoże nowicjuszowi zrozumieć ocb. 

To był moj pierwszy raz z lsd. Akcja działa się w niedziele. Następnego dnia wolne w pracy, strasznie chciałem właśnie wtedy wziąć kwas - bo w dzień. Jednak, nie wiedziałem jak na mnie podziała, czy blottery to nie jakaś dzika substancja która wyjebie mnie na 30h i potem ciężko będzie w pracy. Wiec padło na ową niedzielę.

 

  • Grzyby halucynogenne

Ogólnie neutralne samopoczucie, nijakie. Miejsce: dzika przyroda, jezioro.

Pojechałem samotnie nad mało uczęszczane jezioro z cudownym soczkiem z wywarem z ostatnich kilku gram grzybków które mi zostały. Rozbiłem namiot nad samym brzegiem, perfekcyjnie osłonięty przed obserwacją z naprzeciwległej strony brzegu dzięki gałęziom drzew uginającym się w stronę wody i tworzącym swoisty parasol. Jest tam też spróchniała stara wędkarska kładka na którą dało się wejść. Moim sąsiadem był bóbr, około 15 metrów ode mnie, co okazało się dopiero na drugi dzień po zażyciu. Często odwiedzały mnie też różne ptaki (o których bardzo dziwną obserwację napiszę później).