Witam , swój raport chciałbym rozpocząć od opisania wszystkiego co działo się przed zażyciem, aby po krótce przybliżyć powody i okoliczności kupienia gałki , która jest przedmiotem tego raportu.
W samym Oklahoma City znajduje się ponad 400 sklepów z marihuaną medyczną. Jednak wyborcy okazali się bardziej konserwatywni niż przypuszczano i nie zgodzili się na całkowitą legalizację.
W samym Oklahoma City znajduje się ponad 400 sklepów z marihuaną medyczną. Jednak wyborcy okazali się bardziej konserwatywni niż przypuszczano i nie zgodzili się na całkowitą legalizację.
Jak informuje "The New York Times", w stanie Oklahoma pojawił się pomysł, by marihuana stała się legalna nie tylko w celach medycznych, ale również rekreacyjnych w przypadku osób powyżej 21 roku życia. Konserwatywni wyborcy odrzucili jednak tę propozycję, twierdząc, że obecnie funkcjonujące prawo jest wystarczające.
- Uważam, że to zły pomysł, gdyż nadal jest to rozwiązanie nielegalne federalnie. Myślę, że marihuana jest zła dla młodych ludzi. Ludzie muszą zrozumieć jej skutki uboczne. - powiedział gubernator Kevin Stitt, przeciwnik nowelizacji, na jednej z konferencji prasowych. Dodał, że w Oklahomie działa około ośmiu tysięcy plantatorów marihuany, co już na tym etapie jest znacznym obciążeniem dla infrastruktury wiejskiej.
Zwolennicy rekreacyjnej marihuany argumentowali swój wybór przede wszystkim podatkami, które wzmocniłyby budżet oraz procesem kasowania wyroków karnych związanymi z tym narkotykiem.
- Popieram dekryminalizację narkotyków, zwłaszcza marihuany. Pieniądze z podatków pójdą, jak mówią, w kierunku szkół, terapii związanych z odwykami, utrzymania studentów.
Wieczór , cisza, chęć przeżycia czegoś nowego
Witam , swój raport chciałbym rozpocząć od opisania wszystkiego co działo się przed zażyciem, aby po krótce przybliżyć powody i okoliczności kupienia gałki , która jest przedmiotem tego raportu.
---
To znów ten sam jebany chłam. Dobrze wiemy jaki. Ale zanim spluniesz nań, postaraj się zrozumieć.
Zrozumieć? Ale co?
Mnie? Nie. Nie oczekuję tego. Jestem zbyt indywidualnym chujem, zbyt małym gnojem, by domagać się atencji (a jednak to robię, co nie?)
Słowa? Emocje? Czyny? Chuj wie, jak to nazwać. Chodzi mi o mieszankę esencji składającej się na perspektywę.
Widzisz... bo sprawa polega na tym, że jestem tylko człowiekiem. I jak Ty- widzę z jednej perspektwywy. Oczywiste? Może nie?
Moja jest lepsza, Twoja jest gorsza- a mówi to każdy.
Set - Podekscytowanie, lekki strach i niepewność przed zażyciem LSD. Paląc marihuanę nadzieja na przedłużenie "tripa". Setting - 4 osoby biorące oraz 1 tripsitter (którego serdecznie pozdrawiam <3), muzyka (link poniżej).
A więc tak, chciałbym zacząć od tego że jest to mój pierwszy post, ja i pierwszy napisany raport na tym forum. Z góry przepraszam za jakieś niedociągnięcia, ale przed tripem postanowiłem że zacznę aktywnie uczestniczyć w funkcjonowaniu forum.
Może się przedstawię
Jestem (M). Od dawien dawna marzyłem o zażyciu mocnej substancji psychodelicznej lecz albo brakowało mi czasu, albo pieniędzy. Poniżej przedstawiam mój dzień w którym zacząłem przygodę z psychodelikami.
Karton o którym mowa kupiłem 2 tygodnie przed zażyciem od zaprzyjaźnionego kumpla.
Wspaniały humor - wielkie podniecenie, lekki strach. Bardzo sprzyjające warunki: ciepły, majowy dzień, zielony park oraz moje mieszkanie.
Moja styczność z narkotykami była niewielka, dlatego też na spotkanie z kwasem cieszyłam się niebywale. Byłam w znakomitym nastroju, słońce zaglądało mi w oczy, a chmury układały się w pierzaste okrągi niczym w malowidłach słynnych impresjonistów. Czułam taką euforię, której nie da się opisać werbalnie.