Nowy ośrodek dla narkomanów

Pierwszy w woj. świętokrzyskim ośrodek terapii dla narkomanów już w styczniu przyjmie pierwszych pacjentów. Wcześniej w Morawicy powstanie oddział detoksykacyjny.

Anonim

Kategorie

Źródło

Radio Plus Kielce

Odsłony

4246

Ośrodek powstaje w miejscowości Luta koło Stąporkowa, będzie w nim 35 miejsc. Budynek po zlikwodowanej szkole przekazałą na ten cel gmina. Pierwszych pacjentów skieruje Poradnia Uzależnień prowadzona przez Stowarzyszenie Nadzieja Rodzinie.

Do tej pory narkomani z woj. świętokrzyskiego nawet do kilku miesięcy czekali na zwolnienie miejsca w ośrodkach w innych regionach.

Jeszcze w tym roku w Morawicy powstanie oddział detoksykacyjny dla narkomanów. Pobyt tam ma być wstępem do długoterminowej terapii w ośrodku. W regionie świętokrzyskim będzie brakować jeszcze tylko hostelu, gdzie wyleczeni narkomani przechodziliby rehabilitację, ucząc się powrotu do życia

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Benzydamina
  • Etanol (alkohol)
  • Kodeina
  • Pierwszy raz

trip wynikł z nagłej potrzeby "zaćpania" czegokolwiek przez naszą dwójkę. zniecierpliwienie, delikatnie podniecenie. Najważniejsza część tripa odbywała się na totalnym "zadupiu" - droga na szczyt wzgórza na południu Polski.

Wakacje 2014, lipiec.

 

Dwójka nas była, obaj płci męskiej. Tego dnia właśnie przyjechaliśmy do Milówki - mała wieś w powiecie Żywieckim, bardzo przyjemna, jeżeli chodzi o krótki wypoczynek. Nasza kwatera, co istotne dla dalszej części opowieści, znajdowała się 650 metrów nad poziomem morza, a droga od "rynku" (czyli najbliższe oznaki cywilizacji) to około 2 kilometry. Owa droga prowadziła przez pola (piękne widoki, swoją drogą), dwa, czy trzy razy trzeba było przejść przez zagęszczenie drzew przypominające mały las.

  • Klonazepam

Nazwa substancji : Klonazepam


Poziom doświadczenia : hasz, gałka, feta, extasy, aviomarin


Dawka : łącznie 4 sztuki + thc i alk.


Metoda zażycia : doustnie - połknięcie


Set & setting : Experyment .




  • Muchomor czerwony

  • Gałka muszkatołowa

Na tego sylwka planowałyśmy wiele rzeczy... ;D Chciałyśmy zapodać wszystko po kolei, ale niestety z niezależnych od nas przyczyn wszystko (no może prawie wszystko) przepadło... :( Pomyślałyśmy No nie... sylwek bez kapy to nie sylwek.... Na szczęście w domu była gałka muszkatołowa... Potrzebowałyśmy dość dużo tego, więc ona poszła do sklepu po dwie paczki startej gałki, a ja kruszyłam przyprawę znalezioną u babci na tarce... Wsypałyśmy całość do dwóch szklanek (wyszło tak prawie pół szklanki gałki na pół szklanki wody).