REKLAMA




Nowe dopalacze zastąpiły te, które zdelegalizowano

Zamówiliśmy pół kilograma "dopalaczy". Cena? 6500 złotych. Miejsce odbioru? Czechy, bardzo blisko granicy. "Legalne" - zapewnia oferent.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Wrocławska
Marcin Rybak
Komentarz [H]yperreala: 
Dopalaczowa mafia nie śpi, dopalaczowa mafia knuje.

Odsłony

750

Zamówiliśmy pół kilograma "dopalaczy". Cena? 6500 złotych. Miejsce odbioru? Czechy, bardzo blisko granicy. "Legalne" - zapewnia oferent.

Od początku lipca policja miała mieć świetne narzędzie do walki z tzw. "dopalaczami". Na listę twardych narkotyków wpisano około 100 nowych substancji. Sklepy z dopalaczami zniknęły. Niedawno pisaliśmy o policjantach z CBŚP, którzy zatrzymali odbiorcę pakunku z Chin. Był tam prawie kilogram substancji, która od 1 lipca jest twardym narkotykiem. Ale dopalaczowa mafia wykiwała polityków i policjantów.

W internecie pojawiły się ogłoszenia "zamienników". Legalnych substancji. "3 cmc, 4 cmc, syntetyk kokainy cocolino" - woła ogłoszenie w internecie. Imię: Tobiasz i numer komórki. Dzwonimy. Ktoś odrzuca połączenie i po chwili oddzwania. Co potrzeba? 3 cmc? Nie ma sprawy. Ile? Pół kilo? W porządku. Jestem z Wrocławia? To nie problem. Spotkanie jest blisko polskiej granicy. O cenach nie rozmawiamy, bo są w internetowym ogłoszeniu: pół kilograma - 6,5 tysiąca. 100 gramów - 1600 zł. Inne ogłoszenie - z Wrocławia - oferuje "odczynniki chemiczne". Należy zamówić esemesem dowolną ilość i podać adres. Dowiozą. Co to jest 3 cmc i 4 cmc? Żadne z nich "odczynniki chemiczne". Z informacji, jakie łatwo znaleźć w internecie, wynika, że to po prostu środki odurzające. Działające podobnie jak zdelegalizowany niedawno "brefedron" - środek, który policjanci z CBŚP znaleźli w paczce przysłanej z Chin.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)

Komentarze

Anonim (niezweryfikowany)
Jaka mafia, jak to jest legalne.
Zajawki z NeuroGroove
  • Amfetamina
  • Uzależnienie

rano, w południe, wieczorem, w nocy, o każdej porze

Amfetamina. O czym pomyślałeś, mój niegrzeczny przyjacielu? Balety, nieprzespane noce, rozpierająca energia, niekończące się rozmowy? Kreski w kiblu na imprezach? Ciężkie zjazdy, paranoje i psychozy, nienawiść do słońca, palpitacje serca? No tak, zazwyczaj są to elementy nieodłączne wciągania. Ale ja chciałam porozmawiać o kablarstwie.

  • Gałka muszkatołowa

Przytulny dom kumpla, wrześniowa, lekko deszczowa noc (taka jaką lubię). Nastrój pozytywny i wielka chęć spróbowania czegoś nowego.

Pewnego razu wpadłem do mojego dobrego znajomego J. Okazało się, że ma wolną chatę więc zaproponowałem jakiś eksperyment. Chciałem namówić go na drugi raz z acodinem, ale się nie zgodził i zaproponował gałkę, którą kiedyś już brał. Ja, że zawsze byłem ciekaw jej mocy bez namysłu się zgodziłem i za 20 minut wylądowaliśmy w sklepie kupując 3 paczki świeżych gałek.

  • Benzydamina


Doświadczenie: alkohol (praktycznie codziennie jestem pijany chyba, że cos łykam), marihuana (bardzo wiele razy), aviomarin (2 razy), gałka muszkatałowa (2 razy), DXM (1 raz), benzydamina (poniżej opisywany pierwszy raz).



Set&Setting: we własnym domu, prawie cały czas sam, żadnych zagrożeń w stylu rodzice, ciotki, wujki itp. ogólny brak stresu i totalnie odprężenie.



Nastawienie: jak najbardziej pozytywne.



Oczekiwania: halucynacje.


  • Inne
  • Marihuana
  • Przeżycie mistyczne

Spokojne i leniwe popołudnie spędzone samotnie w mieszkaniu. Uczucie znużenia.

Jakiś czas temu przydarzył mi się zupełnie psychodeliczny trip na trawie. Wiem, że większość ludzi nie reaguje w taki sposób na THC. Ja jednak jestem wrażliwy na ten aspekt działania tej substancji i podobne przeżycia zdarzały mi się już wcześniej (choć nie o takiej sile). Druga rzecz to moja tolerancja – mało palę, co jeszcze bardziej podbija moją naturalną wrażliwość. Trzecia rzecz to farmakoterapia – brałem wtedy już od miesiąca 10 mg escitalopramu dziennie. Nie bez znaczenia pewnie jest też fakt, że mam za sobą doświadczenia z „prawdziwymi” psychodelikami.

randomness