Nazwa substancji: Grzybki halucynogenne
Dawka: 75 świerzych
Doświadczenie: Mnóstwo jarania, amfetaminy, piguł, trochę kwasów
i niewiele opiatów. Różne mieszanki. Grzybki poraz chyba 7, ale
pierwszy raz w dwace powyżej 60.
Technika której użyli nie była bezpośrednio atakiem DDoS, ale jego odpowiednikiem atakującym telefony. Wynik końcowy był taki sam, urządzenia dilerów stały się bezużyteczne. Radujmy się!
Technika której użyli nie była bezpośrednio atakiem DDoS, ale jego odpowiednikiem atakującym telefony. Wynik końcowy był taki sam, urządzenia dilerów stały się bezużyteczne. Takie rozwiązanie daje nadzieję na skuteczniejszą walkę z narkotykami.
Według informacji podawanych przez Motherboard, brytyjska policja przetestowała nową taktykę. Jej celem jest zakłócenie przebiegu handlu narkotykami, poprzez zdalne zablokowanie telefonów dilerów. O wykorzystaniu tego rozwiązania poinformowali urzędnicy podczas ostatniej konferencji policyjnej.
Technicznie ta praktyka działa w inny sposób niż atak DDoS, ale efekt jest bardzo podobny, nakazuje operatorom rozłączenie niektórych telefonów. W zeszłym tygodniu, podczas konferencji Society Evidence Policing, urzędnik policji opowiadał serwisowi Motherboard o działaniu tego ataku DDoS.
Korzystanie z takiego rozwiązania jest efektem wprowadzonego niedawno prawa. Dzięki niemu, dostawcy usług telekomunikacyjnych muszą współpracować z policją, w oparciu o nakaz sądowy. Urządzenie może być zidentyfikowane przez numer IMEI, IMSI, identyfikator karty SIM lub przez numer identyfikacyjny systemu Android.
Dostawcy mają obowiązek ograniczenia usług konkretnego urządzenia. Zlecenia te mogą być stosowane, gdy policjanci nie są w stanie ścigać podejrzanego dilera narkotyków. Zamiast tego, spowalniają i utrudniają jego handel narkotykami.
Nazwa substancji: Grzybki halucynogenne
Dawka: 75 świerzych
Doświadczenie: Mnóstwo jarania, amfetaminy, piguł, trochę kwasów
i niewiele opiatów. Różne mieszanki. Grzybki poraz chyba 7, ale
pierwszy raz w dwace powyżej 60.
Wszędzie,całe dnie chłodziłem zjarany.
Zawsze byłem piątkowym uczniem,zawsze był ten pasek na świadectwie,mimo,iż zawsze po najmniejszej linii oporu.Byłem zawsze matematycznym świrem(w dobrym tego słowa znaczeniu) i ogólnie było fajnie.Porządna i wysoko wykształcona rodzina,nawet bardzo.Umiałem sobie radzić,taki mały cwany mózg ze mnie,w wieku 16 lat miałem już na interesy 1kg zielonego miesięcznie nawet.Po co to wszystko?
Na ogól spokojnie wydający się okres roku.Chęć dotarcia do konkluzji na temat swojej osoby. Urodziny matki. Marcowy deszczowy weekend. Nieposprzątany pokój, nie chciałem stwarzać sobie iluzji człowieka jakim na co dzień nie jestem.
Doświadczenie zacząłem w piątek wieczorem. Chcąc upewnić się czy dostałem oczekiwaną przez mnie substancję zacząłem od dawki 125ug. Kolejnego wieczoru w celu zbicia lekkiej tolerancji i zwiększenia mocy doświadczenia przyjąłem 500ug. Chciałem znaczącego przeżycia które nakreśliłoby idee mojej przyszłości.
Zdarzyło się to kilka dni temu. Konkretnie trzynastego października, w
mieszkaniu osoby D (chciala zostac anonimowa a jest mi to dosc bliska
osoba). Z pozoru miało to być inicjacyjne grzybienie jej w konkretnej ilości
(40 sztuk). O ironio, chciałem z nią przy tym być wiedząc że mnie grzyby nie
czeszą w sposób znaczący. Nawet dzień
wcześniej wygłaszałem Mancie alias Lwu, że utarta kontroli nad grzybami to
raczej cecha osobowościowa niż coś dotyczące każdego i że mnie nigdy to nie
Komentarze