Niesamowity efekt huraganu Dorian. Policjanci z Florydy byli w szoku

Dzięki zbliżającemu się w stronę wybrzeża USA huraganowi Dorian, policjanci z Florydy dokonali niecodziennego znaleziska...

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

o2.pl
Radosław Opas
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

725

Dzięki zbliżającemu się w stronę wybrzeża USA huraganowi Dorian, policjanci z Florydy dokonali niecodziennego znaleziska. Na plaży Paradise Beach funkcjonariusze znaleźli paczki z kokainą o wartości około 400 tys. dolarów.

Narkotyki wyrzuciły na brzeg morskie fale. O podejrzanych ładunkach znajdujących się na brzegu poinformował policję jeden z plażowiczów. Na paczkach z niewiadomą zawartością widniał napis „DIAMANT”. Znalezisko przewieziono do laboratorium.

Badania potwierdziły teorię policjantów. Jak się okazało, analiza zgromadzonej substancji wykazała, że paczki zawierają kokainę. Łącznie odszukano aż 15 paczek z tym narkotykiem. Wszystkie przekazano amerykańskiej służbie celne, która zajmie się sprawą. Łącza wartość wyrzuconych przez morze ładunków oscyluje w granicach 400 tys. dolarów.

W odnalezieniu kokainy pomógł huragan Dorian. Śledczy twierdzą, że narkotyki znalazły się na plaży dzięki zbliżającemu się w stronę USA żywiołowi. Jego siła miała wzburzyć morze na tyle, że to skierowało paczki w stronę lokalnej plaży – donosi CNN.

Oceń treść:

Average: 9.3 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Kodeina
  • Pozytywne przeżycie

  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Zawsze mam dystans i całkowity respekt do psychodelików. Wejdziesz raz i możesz nigdy nie wrócić. Do odważnych świat należy, więc wyrzuciłam strach w kąt i bardzo cieszyłam się na spontanicznego tripa! Ciekawość zżerała każdą mą cząstkę! Totalnie pozytywnie! Miejscówka fantastyczna - wolna, wielka chata! Towarzysze idealni - S i M - lecz niespodziewanie został z nami X ze swoim kumplem i przez to musiałam walczyć z demonami.

Napierw małe wyjaśnienie. Do punktu 4 pisałam, gdy byłam jeszcze w pełni "świadoma". Póżniej przelewałam na papier co mi ślina na język przyniosła. Starałam się wyrwać z galopujących myśli parę sensownych zdań aby kleiły się jakoś do kupy.

Raport napisany jest w oryginale, nie zmieniałam nic, więc z góry ostrzegam na składnię i takie tam ;)

* Jest moimi przemyśleniami parę dni po tripie.

 

 

                                                                                              Skrót wydarzeń - sobotnie popołudnie

 

  • 5-MeO-DMT


hihi :)