REKLAMA




Niemcy: ponad 270 krzewów konopi na drzewach

Pod koniec lipca Niemiecka policja z Augsburga zlikwidowała jedną z najdziwniejszych plantacji marihuany na świecie. Przeszło 270 doniczek było umieszczonych wysoko na drzewach, w okolicznym lesie.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

NaszPortal

Odsłony

1025

Pod koniec lipca Niemiecka policja z Augsburga zlikwidowała jedną z najdziwniejszych plantacji marihuany na świecie. Przeszło 270 doniczek było umieszczonych wysoko na drzewach, w okolicznym lesie.

Policja została poinformowana o doniczkach z marihuaną przez przypadkowego spacerowicza, który podczas wycieczki spostrzegł na skraju lasu, na drzewach około 35 doniczek z roślinami zawieszonymi wysoko na wierzchołkach drzew. Po tej informacji we wskazane miejsce przyjechała policja oraz straż pożarna, służby te odnalazły dużo więcej doniczek z marihuaną. Większość z nich była bardzo sprytnie ukryta na wierzchołkach drzew. W sumie odnaleziono w okolicy 275 roślin marihuany.

Detektywi z Augsburga prowadzą śledztwo w celu ustalenia sprawców tej kreatywnej plantacji, jednak do tej pory nic więcej w tej sprawie nie wiadomo.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pozytywne przeżycie

Nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do przygotowania psychicznego przed podróżą. Zadbałem tylko jak zwykle - o dobre nastawienie, bo kwas i tak pokaże mi to co on chce, nie co ja chcę. Ostatnio układało mi się w życiu, także tzw. set miałem zapewniony. Natomiast setting przygotowałem z jak największą dokładnością i dbałością o szczegóły. Wybrałem swoje mieszkanie, gdzie miałem spędzić samotnie peak, a potem wyjść na miasto i spotkać się z kumplami.

Witam wszystkich serdecznie!

Chciałbym podzielić się z wami moim ostatnim doświadczeniem wywołanym przez magiczną molekułę zwaną dietyloamidem kwasu D-lizergowego lub jak kto woli LSD. 

Pragnę zaznaczyć, że jest to mój pierwszy tripraport, a ja jestem osobnikiem nieposiadającym nadzwyczajnych zdolności pisarskich ani rozbudowanego słownictwa, jednak postanowiłem że spróbuję swoich sił. W końcu musi być ten pierwszy raz. Tyle ze słów wstępu, teraz lecimy z właściwą częścią opowiastki :).

 

Przygotowanie do tripa:

  • Ayahuasca

Tekst zamieszczony niżej jest fragmentem

obszerniejszej publikacji i pochodzi z "Biblii Szamanów"

autorstwa Wojciecha Józwiaka(c);

zamieszczono go tu za zgodą autora. Tę i inne książki można

pobrać do lektury offline spod adresu
href="http://www.most.org.pl/taraka/">http://www.most.org.pl/taraka/.



  • Gałka muszkatołowa

Utartą na tarce gałkę (6 całych orzechów) zmieszałem z wodż i wypiłem z niejakim obrzydzeniem, aczkolwiek w odróżnieniu od innych osób, które narzekały na paskudny smak, najbardziej przeszkadzały mi drobinki gałki drażniące przełyk. Sam smak jest do wytrzymania, dlatego nastepnym razem spróbuję przygotować wywar, bez trocin. Ku mojemu zdziwieniu ta mikstura zadziałala - może nie tak, jak się spodziewałem, bo bardzo delikatnie - wrażenia miałem podobne jak po pierwszych machach trawki.


  • Dekstrometorfan

Postanowilem, ze wreszcie podziele się swoim doswiadczeniem z

dekstrometorfanem. Pierwszy raz był dla mnie absolutnym szokiem, gdyz po pochlonieciu

paczki acodinu (450mg) w ciagu godzinki rzucilo mna o sciane, podloge, kibel (male

rzyganko), a nastepnie o lozko i tam zostalem przez kolejne godziny. Po

miesiacach poszukiwan, odnalazlem wresczie srodek, który przenosi w inny wymiar.


randomness