Niebezpieczny narkotyk: Koktajl gwałtu

Uważaj, co pijesz, bo możesz potem znaleźć w Internet film porno bukkake ze swoim udziałem...i nic z tego nie pamiętać :8].

Anonim

Kategorie

Źródło

IAR
Życie Warszawy

Odsłony

12279

"Życie Warszawy": To miała być sesja zdjęciowa do kobiecego magazynu. Fotograf zaproponował modelce szklankę wody. Wypiła i nie pamięta, co było dalej.

Teraz w Internecie pojawił się film pornograficzny, którego jest główną bohaterką.

Związek chemiczny używany do produkcji koktajlu świetnie rozpuszcza się w wodzie. Powoduje podniecenie seksualne, potem senność i utratę przytomności. Osoba, która zapada w śpiączkę, nie pamięta, co się z nią działo. Na Zachodzie i w Stanach Zjednoczonych substancja ta jest popularnym środkiem wykorzystywanym przez gwałcicieli. Zboczeńcy grasujący po pubach i dyskotekach wrzucają nieświadomym kobietom narkotyk do drinków, a potem... robią swoje.

Specyfik szybko dotarł do naszego kraju. Do stołecznych komisariatów zgłaszają się młode kobiety, które twierdzą, że były na dyskotece lub w pubie, coś wypiły, potem źle się poczuły i niczego nie pamiętają.

Obdukcja lekarska wykazuje gwałt. Sprawcy oczywiście pozostają nieznani. Udowodnienie sprawcy wykorzystywania psychotropu do obezwładnienia ofiary jest trudne, bo środek po ośmiu godzinach od zażycia jest niewykrywalny we krwi, a po czterech następnych godzinach nawet w moczu. Zaaplikowanie ofierze dużej dawki, może doprowadzić do śmierci.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

s (niezweryfikowany)

hehehe, wiem chyba o ktora stronke chodzi... :P
AT (niezweryfikowany)

Haha, jak przeczytalem podtytul, to nie bylo watpliwosci kto wprowadzil artykul ;] <br> <br>Anyways, to chyba tyle w kwestii przyszlej legalnosci GHB/GBL. Wkrotce kolejny srodek odejdzie do krainy prohibicji ;/
ja (niezweryfikowany)

kazdego cos milego
LaSziDo (niezweryfikowany)

kazdego cos milego
dradam (niezweryfikowany)

wspomniany srodek mozna wykryc do miesiaca po podaniu . O ile sie wiec wykluczy &quot;legalne&quot; zastosowanie ( uzywa sie GHB jako anestetyku), to mozna udokumentowac jego uzycie ( w patologicznych dawkach) wzglednie latwo. <br> <br>Problem jednak polega na tym, ze GHB jest substancja ktora znajduje sie w organizmie czlowieka jako &quot;normalny&quot; gosc. Jest to bowiem tak zwany neurotrasmitter i bez niego nasz mozg nie funkcjonowal by prawidlowo. <br> <br>W tym rowniez i mozg policjanta. <br> <br>W sumie wiec problem nie polega na wykryciu tego srodka, ale na udokumentowaniu uzycia go w &quot;toksycznej&quot; dawce. No i trzeba udowodnic, normalnymi srodkami, ze nastapilo zgwalcenie. <br> <br>
Git (niezweryfikowany)

Nie no fajny ten srodek :)
semi (niezweryfikowany)

zapodajcie link do tego filmu :)
Anonim (niezweryfikowany)

Ejj ja tez chce takie cuś :P Wsype mojej lasce do napoju :D:)
Anonim (niezweryfikowany)

jestes pier*****ety !!! i to zdrowo!!
Zajawki z NeuroGroove
  • 2C-P
  • Tripraport

spotkanie ze zdołowanym znajomym, z którym znamy się jak stare konie. Chęć otwarcia się na niecodzienność, wyabstrahowanie się z zelżałych wglądów. Całość tripa: bezpiecznie mieszkanie, dobra muzyka, park nocą.

Shulgin pisał, że 8 mg to mało, że się wymęczył fizycznie, ale zaskoczony był łatwością komunikacji z drugą osobą w trakcie tripa. Z grubsza potwierdzam.

Spotkaliśmy się wieczorem, zrobiliśmy zakupy, w tym jakiś nabiał na czas "po". Od znajomego dostaliśmy wcześniej 32 mg 2-CP. Proszek w domu rozpuściliśmy zgodnie z regułami sztuki w małej wódeczce, podzieliliśmy na pół, i znów na pół, co dawało 8 mg w ćwiartce płynu (nie w ćwierce wódki, bo nie chcieliśmy się najebać, tylko w jednej czwartej tego, co było, a było jakieś 100 ml). W smaku wódka oczywiście obrzydliwa.

  • LSD-25
  • Miks

Miejsce: mieszkanie znajomego Muzyka: ambient, psytrance, medytacyjna Towarzystwo: trójka przyjaciół

Ciekawość po raz kolejny popchnęła mnie do ryzykownego eksperymentu – tym razem dawka mojej ulubionej substancji wyniosła dokładnie 375micro gram.

  • Bromo-DragonFLY
  • Etanol (alkohol)

Wiek: 22 lata

  • Marihuana
  • Retrospekcja

Tego dnia chyba wstałem lewą nogą. Dom, autobus, uczenia, przystanek, autobus, dom.

Dzień jak co dzień. Sesja zaliczona, dużo wolnego czasu. Ranek, wstaje jedną nogą z myślą - " kurwa kto zaczyna kosić trawę tak za wczas ". Poprawiam jajca i wychodzę na balkon, "ja pierniczę ale dzisiaj będzie grzało". Wchodzę do środka, a na zegarku 10.30. Zastanawiam się jak to jest możliwe, ze przespałem blisko 11 godzin i się nie wyspałem. No nic, trochę późno - czas zapalić trawkę. Nabijam lufkę, pale ją na trzy buchy. Idę do kuchni - oczywiście lipa. Zrobiłem coś na szybko i myślałem czy mam coś do załatwienia. KUR!! Miałem odebrać z dziekanatu dokumenty dla pracodawcy.