Uczestnicy tripu:
Szaman (ja)-18 lat
K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)
M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach
I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)
Początek
Większość ludzi, którzy używają marihuany przed lub po treningu twierdzi, że używanie jej poprawia przyjemność z ćwiczeń i pomaga w regeneracji.
Większość ludzi, którzy używają marihuany przed lub po treningu twierdzi, że używanie jej poprawia przyjemność z ćwiczeń i pomaga w regeneracji.
Naukowcy z University of Colorado przeprowadzili ankietę wśród ponad 600 konsumentów marihuany w stanach, w używanie marihuany jest legalne. Zadano im pytania dotyczące związku używania konopi z ćwiczeniami fizycznymi. Ich wyniki, opublikowane w kwietniu 2019 r. w czasopiśmie Frontiers in Public Health, podważają stereotyp o leniwych konsumentach trawki.
Prawie 500 uczestników stwierdziło, że używa marihuany godzinę przed lub do czterech godzin po treningu. W oparciu o dane z kwestionariusza ci, którzy używali konopi w tym okresie, trenowali dłużej niż konsumenci, którzy nie używali marihuany. Konkretnie, osoby konsumujące konopie indyjskie spędzały średnio 43 minuty dłużej na ćwiczeniach aerobowych i 30 minut na ćwiczeniach beztlenowych.
Istnieje kilka znanych barier utrudniających ćwiczenia, które naukowcy zidentyfikowali: brak motywacji, trudna regeneracja po ćwiczeniach i mała przyjemność z aktywności fizycznej. Wydaje się, że konopie indyjskie pomagają niektórym osobom przełamać te bariery.
Siedemdziesiąt procent respondentów stwierdziło, że zgadzają się lub zdecydowanie zgadzają się ze stwierdzeniem, że „marihuana zwiększa przyjemność z ćwiczeń”, 78 procent stwierdziło, że marihuana „poprawia regenerację po wysiłku”, a nieco ponad 50 procent twierdzi, że „zwiększa motywację do treningu”.
„Według naszej wiedzy jest to pierwsze badanie dotyczące postaw i zachowań związanych z używaniem konopi przed i po wysiłku” – twierdzą autorzy badania. „Biorąc pod uwagę zarówno ekspansję legalizacji marihuany, jak i niski poziom aktywności fizycznej w USA, urzędnicy zdrowia publicznego powinni zrozumieć potencjalne skutki – zarówno korzystne, jak i szkodliwe – używania konopi indyjskich w zachowaniach związanych z ćwiczeniami”.
Chociaż może wydawać się to sprzeczne z intuicją, biorąc pod uwagę to, jak konsumenci konopi są zazwyczaj przedstawiani w mediach, to rośnie liczba badań wykazujących, że wielu entuzjastów marihuany angażuje się w aktywny tryb życia i że konopie są związane z pozytywnymi wynikami zdrowotnymi. Na przykład w innym niedawnym badaniu stwierdzono, że osoby, które używają marihuany, są mniej narażone na otyłość w porównaniu z osobami, które nie używają marihuany.
Pozytywny trip po pozytywnym dniu
Uczestnicy tripu:
Szaman (ja)-18 lat
K.-Najmłodszy z ekipy, a wyglądający najstarzej (bardzo bujna broda)
M-Dobry kumpel, niegustuje w psychodelikach
I-Najlepszy kumpel, uzależniony od Mj (o tym póżniej)
Początek
Samotna wyprawa.
Witam. To opowiadanie opisuje historię, która mogłaby się zdarzyć, ale zapewne jest tylko fikcją literacką;-)
Szeroka plaża nad jeziorem w dość wietrzny, raczej pochmurny i niezbyt ciepły wrześniowy dzień (ok. 17-18st. ), las (przelotowo) oraz rozległy obszar łąkowy, otoczony z 3 stron lasem, bez widoku na ślady cywilizacji. Nastawienie: wyluzowane podejście do nadchodzącego tripa.
To, co opisze w trip raporcie, to nie są jakieś szczególnie odkrywcze spostrzeżenia, ale inaczej jest to wiedzieć normalnie a inaczej czuć. Jest różnica pomiędzy świadomością smaku czekolady, zimnego piwa lub ostrej papryki a jedzeniem ich, jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak grzeje wschodzące słońce po chłodnej nocy, a odczuwaniem tego. Jeszcze większa jest różnica pomiędzy znajomością tego, jak to jest być zakochanym, a odczuwaniem tego.
popołudnie, mieszkanie kumpla, w tle muzyka. Nastrój całkiem pozytywny. Żyjąc dłuższy czas w abstynencji nastawiałam się na przyjemną fazę.
Nie wiem czy trip, którego ostatnio doświadczyłam zasługuje na miano bad tripa ale z pewnością było to mega INTENSYWNE doświadczenie. Zacznijmy jednak od początku...
Jest sobotnie, leniwe popołudnie. Wieczorem mam zamiar wyjść na koncert, ale wcześniej wpadam do kumpla, coby się wprawić w dobry nastrój. Na początek wychylamy po kieliszku czystej, ale szybko nachodzi mnie ochota na spalenie grassu. Rodzice znajomego wybyli do pracy i mamy mieszkanie tylko dla siebie, zatem nastawiam się na przyjemną i bezstresową fazę.