Naukowcy odkryli gen zwiększający ryzyko uzależnień

Niewielka mutacja genu COMT w połączeniu z negatywnymi doświadczeniami z okresu dzieciństwa może zwiększać prawdopodobieństwo uzależnienia od alkoholu i narkotyków – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Oklahomy (USA).

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

TVP.INFO
md, mnie
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła.

Odsłony

427

Niewielka mutacja genu COMT w połączeniu z negatywnymi doświadczeniami z okresu dzieciństwa może zwiększać prawdopodobieństwo uzależnienia od alkoholu i narkotyków – twierdzą naukowcy z Uniwersytetu Oklahomy (USA).

Badacze wykazali, że osoby ze specyficzną mutacją genu regulującego poziom dopaminy w organizmie (COMT), które w dzieciństwie doświadczyły odrzucenia ze strony rodziców lub przeżyły inne stresujące chwile, częściej przejawiają ryzykowne zachowania odnośnie używania alkoholu i narkotyków.

Takie osoby charakteryzują się przytłumioną reakcją na stres i zazwyczaj zaczynają eksperymentować z używkami we wczesnej młodości.

Wiadomo natomiast, że spożywanie alkoholu i zażywanie narkotyków przed ukończeniem 15. roku życia stanowi istotny czynnik ryzyka rozwoju uzależnienia.

– Negatywne doświadczenia na wczesnym etapie życia nie robią z nikogo alkoholika. Jednak nasze badanie pokazuje, że ludzie z tą mutacją genetyczną, którzy dorastali w stresujących okolicznościach, muszą liczyć się z podwyższonym ryzykiem uzależnienia – komentuje dr William R. Lovallo, główny autor badania.

– Nie istnieje coś takiego, jak gen uzależnienia, ale są geny, które narażają nas na niebezpieczeństwo (popadnięcia w nałóg) w reakcji na czynniki środowiskowe. Do zwiększenia ryzyka potrzebna jest odpowiednia kombinacja – dodaje badacz.

Oceń treść:

Average: 8.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 4-HO-MET
  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Nastawiałem się jedynie na jaskrawe kolory i falujące drzewa. Miejscem mojej pierwszej przygody z psychodelikami był las.

 Od jakiegoś czasu czułem ogromną chęć wzięcia czegoś mocniejszego, niż tylko trawa, którą pale na co dzień . Przeczytałem wiele trip raportów min. na tym forum. Bardzo napaliłem się na LSD, niestety nigdzie nie mogłem jego dostać. Kolega o większym doświadczeniu polecił mi 4-HO-MET  Postanowiłem namówić kolegów na wypróbowanie tego.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne
  • Marihuana

Nastawienie początkowo mieszane, potem byłem chętny do wzięcia, trzy osoby w domku w środku lasu, w tle gra telewizor.

T+00:00
Biorę 3g grzyba (miało być 2g, ale dawkowanie na oko - nie polecam nikomu). Nastawienie mam wtedy bardzo pozytywne, liczę na dobrą zabawę. 

T+00:30
Zaczynają być widoczne pierwsze efekty, jest bardzo przyjemnie, pokój ozdiobiony światełkami świątecznymi zdaje się napełniać kolorami. Kolega, który patrzył przez drzwi wygląda jak ktoś będący w pudełku czekolady Nussbeisser (ta z okienkiem z orzechami). Pokój w którym się znajduję wydaje się zmieniać kształty, raz ściany są bliżej, a raz dalej.

  • 4-HO-MET

Wiek 34. Waga 65.

Doświadczenie: kofeina, etanol, nikotyna, MJ, LSD, psilocybe, amfa, Pixy?, Datura, Dragonfly, Pachanoi, kanabinole syntetyczne?, 4-HO-MET, 5-MeO-MiPT

  • Etanol (alkohol)
  • LSD-25
  • Tripraport

Luźny wiosenny dzień na łonie natury

Siódma rano. Na przystanku kolejowym wycyckujemy ze starym ziomkiem po połówce kartona. Nie mogę doszukać się żadnego smaku więc konkluduje że może w końcu trafił się nam kwas. Wspinamy się na okoliczne wzgórze - w międzyczasie porywisty wiatr nawiewa chmury, które zasłaniają całe niebo. Siedzimy na wzgórzu - gadka szmatka - śmiechawka. TO jest DOBRE - tak jak mówił "sprzedawca". Złocista energia rozgrzewa moje ciało - lekko pobudza i wprawia w doskonały nastrój. Mija pół godziny. Ponieważ dawka śmierdzi mi malizną - myślę tylko o tym, żeby dorzucić.