REKLAMA




Narkotykowy gang oskarżony

Jeden z bossów gangu pruszkowskiego Mirosław D. "Malizna" przydzielił "koncesję" na handel narkotykami gangowi ze szczecińskiego Wybrzeża - wynika z zakończonego właśnie śledztwa

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta.pl/Szczecin

Odsłony

3047
Na ławie oskarżonych szczecińskiego sądu zasiądzie 21 osób, głównie młodych mężczyzn z podszczecińskich miasteczek i Wybrzeża. Wśród nich jest m.in. ślusarz, masarz, kierowca, rencista, rolnik i magazynier. Większość z nich ma atletyczne sylwetki i barwne ksywy: "Niucho", "Kusza", "Róża", "Lalka", "Dzidziuś". Według prokuratury stanowili gang, który rozprowadzał olbrzymie ilości narkotyków, m.in. w dyskotekach miejscowości letniskowych. Szefem gangu był 28-letni Jacek D., z zawodu stolarz, oficjalnie właściciel pubu A. w Złocieńcu. Z ustaleń śledztwa wynika, że on sam sprowadził do Polski ok. 100 kg marihuany, 65 tys. tabletek ecstasy, 3 tys. listków LSD, 2 kg kokainy i 6 kg haszyszu. Gang zajmował się też eksportem polskiej amfetaminy na Zachód. Ten narkotyk był produkowany przez będącego na usługach przestępców chemika.

- Gangsterzy dostarczali mu BMK, czyli półprodukt do produkcji amfetaminy - mówi jedna z osób zaangażowanych w śledztwo. - Chemik miał stały cennik: za syntezę litra BMK brał 2 tys. zł.

Z ustaleń śledztwa wynika, że gang z Wybrzeża miał plecy samego "Malizny", czyli Mirosława D., jednego z osądzonych ostatnio bossów gangu pruszkowskiego.

Młodzi bandyci z rozmachem weszli na narkotykowy rynek w miejscowościach letniskowych. Zmuszali właścicieli pubów i dyskotek do zatrudniania w charakterze ochroniarzy członków gangu. W ten sposób organizowali rynek zbytu. Jednym z krwawych epizodów ich działalności było zabójstwo Roberta G., do którego doszło 16 czerwca 2002 r. w Mrzeżynie. Jeden z tamtejszych gastronomików był od dłuższego czasu nachodzony przez gangsterów, którzy żądali "ułożenia się". Podczas jednej z rozmów prowadzący negocjacje z bandytami Robert G. został śmiertelnie ugodzony nożem. Za zabójstwo odpowie Mariusz S. "Niucho" (29 lat, stolarz).


az

Oceń treść:

0
Brak głosów
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan
  • Pozytywne przeżycie

Stęskniłam się za deksem po półtorarocznej przerwie, więc nastawienie bardzo pozytywne. Settin sprzyjający.

O godzinie 13 zaczęłam zarzucać 30 tabsów kaszlodynu, po 5 tabletek w 5 minutowych odstępach czasu. Mimo tego, że raczę się Aco od lat, to połykanie tabletek nadal jest dla mnie bardzo nieprzyjemne i ledwo to znoszę... Ale czego się nie robi dla wyższych celów. :)

  • Dekstrometorfan

substancja DXM - 65 kg, 20 tabletek tj. 300 mg.



Miejsce: miejscowość nad Bałtykiem ... to mój pierwszy raz gdy biorę dxm wczesniej tylko by upewnić się, że nie jestem uczulony wziąłem 100 mg.


  • Tramadol

by JassMine

  • Dekstrometorfan
  • Pierwszy raz

usty dom, własny pokój, wielkie lóżko i słuchawki z mrocznym industrialem na uszach. Wspaniały nastrój po zdanym egzaminie.

T = godzina przyjęcia DXM

T+0
Łykam 5 tabletek co ok minutę, zapijając dużą ilością wody.
Gdy łykam ostatnia porcję, wybieram się na pocztę wysłaą paczkę.

T+0:30
Na poczcie mała kolejka, ale wreszcie udało mi się nadać paczkę i wracam do domu.
Mam głupie wrażenie, że ludzie się na mnie patrzą, a chodnik wydaje się być lekko wykręcony.
Jakby ktoś wykręcił go względem ziemii o 10-15 stopni.
Czuję lekkie swędzienie na głowie, które co raz przeskakuje na inne części ciała.