Narkotyki wyparowały z komisariatu

Z komisariatu policji w Złocieńcu (zachodniopomorskie) zniknęły narkotyki, których w ogóle nie miało prawa tam być! Komendant powiatowy zaczął szukać zguby dopiero po interwencji "Głosu Pomorza"- podaje dziennik.

Anonim

Kategorie

Źródło

Głos Pomorza

Odsłony

3021

Według informacji gazety, w komisariacie w Złocieńcu zginęły narkotyki zatrzymane przez policjantów w czasie rutynowych akcji przeciwko dilerom. Przepadło 25 gramów amfetaminy, 40 gramów marihuany i kilka tabletek extasy - informuje Głos Pomorza.

Podinspektor Leszek Olizarczyk, komendant powiatowy policji w Drawsku Pomorskim (podlega mu komisariat w Złocieńcu), o sprawie dowiedział się od Głosu Pomorza. Zapewniał gazetę, że narkotyki nie zginęły. Ale po rozmowie z reporterem dziennika szybko pojechał do Złocieńca. Tu przekonał się, że narkotyków jednak nie ma. Co więcej, okazało się, że szef komisariatu na własną rękę szuka zguby już od wtorku - pisze gazeta.

"Natychmiast powiadomiłem komendanta wojewódzkiego i czekam na jego ludzi ze Szczecina" - powiedział po przyjeździe do Złocieńca zdenerwowany Olizarczyk, który przejął dochodzenie. Do jednostki ściągnięto wszystkich funkcjonariuszy ze Złocieńca. Wezwano nawet stażystów. Z więzienia w Wierzchowie przyjechał przewodnik z psem wyszkolonym w tropieniu narkotyków. Razem przeszukiwali w komisariacie pokój za pokojem. Policjanci mieli nadzieję, że groźne używki gdzieś się zawieruszyły lub ktoś zrobił głupi kawał - czytamy w Głosie Pomorza.

"W tej chwili nic więcej nie mogę powiedzieć" - przekazał gazecie wczoraj wieczorem drawski komendant. Przyznał, że rozpatruje różne wątki. Bez względu na to, jak zakończą się poszukiwania, wiadomo już, że złamano wszelkie procedury związane z przechowywaniem narkotyków. Bo w Złocieńcu mogą być trzymane tylko bezpośrednio po zarekwirowaniu.

Po zważeniu, zbadaniu narkotestem i sprawdzeniu w laboratorium należy niezwłocznie przekazać je do magazynu depozytowego w komendzie w Drawsku. Tymczasem amfetaminę, marihuanę i extasy skonfiskowano handlarzowi w lutym! Narkotyki przejęte znacznie później od dawna są już w magazynie - informuje Głos Pomorza.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

szlaq (niezweryfikowany)

no to się zabawili a teraz głupa palą że nie wiedzą gdzie drugi są ;] <br> <br>tak to jest jak się próbuje ćpać za czyjeś pieniądze :]
magu (niezweryfikowany)

Dokladnie popieram kolege z gory :&gt; Niby tacy stroze prawa karaja za dragi a sami se naduzywaja w zaciszu gande cpaja :D hahah . Niezle niezle hahaha tylko czemu tego nie powiedza w wiadomosciach nie naglosnia tego tak jak inne ich jebniete interwencje :D .
wujek dobra rada :) (niezweryfikowany)

Jesli komendant nie chce stracic pracy to musi &quot;zainwestowac &quot; w te wszystkie gety i biale.....po paru wyplatach odbije sobie, pomijam spadek emerytury :) no lepsze zeby to sie &quot;znalazlo &quot; w piwnicy niz wogole.
wisior (niezweryfikowany)

pewnie zuzyli na wlasne potrzeby albo teraz na miescie diluja policjanci...taaa.....mam ktos kontakt do dilera w niebieskim mundurze...?hehehe
Anonim (niezweryfikowany)

no wiadomo ze zniknely, w koncu to obok mojego miasta hehe
Zajawki z NeuroGroove
  • Gałka muszkatołowa

Nazwa substancji: Gałka muszkatałowa

Dawka, metoda zażycia: około 7-10g, doustnie

Set & setting: Puste mieszkanie, godz. 21:30, matka miała wrócić za ok. 40 min. Wątpiłem czy poczuje jakiekolwiek efekty działania gałki


3.07.2004r.


* godz. 9:20


  • Bad trip
  • Marihuana
  • MDMA

Impreza techno po 13 godzinach pracy z najlepszym przyjacielem. Nastrój pełen ulgi z powodu zakończonej właśnie pracy oraz zmęczenie z tego samego powodu. Chęć relaksu, odrealnienia . Żołądek pusty wedle zaleceń.

Cały raport jest moją próbą poradzenia sobie z tym przeżyciem i przetrawienia go w głowie raz na zawsze. Nie uważałem się nigdy za człowieka o mocnej głowie i zawsze traktowałem przyjmowane substancje z należytym respektem i ostrożnością. MDMA było dla mnie po prostu za mocnym przeżyciem , na które zdecydowałem się w nieodpowiednim miejscu ,które już od 1.5 miesiąca ciąży mi na sercu i nie pozwala o sobie zapomnieć. Ale od początku..

  • Bad trip
  • Dekstrometorfan

Swoją przygodę z dxm zaczęłam od Dexy. 10 tabletek, wchodziło 2 godziny. Efekt był ok, ale lekko wymuszony. Dwa dni potem zakupiłam Acodin. Wzięłam całą paczkę, czyli 30 tabletek. Wchodziło ponad 2 godziny. Było świetnie, ale nie zajebiście.

Na piątek miałam dwie paczki Acodinu. Chciałam doświadczyć czegoś zajebistego, kompletnie odpłynąć.

  • Kokaina


subst: koko, wielowódo, tłustoblanto

ilość: 1/5 g, ok. półlitro, 1/4 g

s&s: poprostu pomyślałem, że gdyby było to by było miło i w zmienności krajobrazu się zdarzyło

dośw: parę razy przedtem



motto: "Wiadomo,że koka działa na zwieracze" ;P