Narkotyki w Polsce od 7 do 20? Wiele osób w to uwierzyło

W mediach społecznościowych pojawiły się różnego rodzaju fake newsy dotyczące nowych obostrzeń, które mają na celu powstrzymanie rozprzestrzenianie się koronawirusa.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

298

W mediach społecznościowych pojawiły się różnego rodzaju fake newsy dotyczące nowych obostrzeń, które mają na celu powstrzymanie rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Od soboty 17 października i poniedziałku 19 października w Polsce obowiązywać będą nowe obostrzenia związane z epidemią koronawirusa. W sieci zaczęły pojawiać się w związku z tym różnego rodzaju fake newsy.

Po tym, jak premier Mateusz Morawiecki przedstawił nowe zasady, po mediach społecznościowych zaczęła krążyć informacja o rzekomej możliwości kupna w Polsce narkotyków między godziną 7.00 a 20.00.

"Alkohol ani narkotyki nie będą już sprzedawane ani dostarczane między 20:00 a 7:00. Zabrania się przenoszenia lub spożywania alkoholu lub narkotyków w miejscach publicznych w godzinach 20:00-07:00" - czytamy. Podczas gdy opublikowana informacja miała pojawić się rzekomo na stronie rządowej naszego kraju, w rzeczywistości nie ma ona żadnego związku z polskim prawem. Mimo to była jednak szeroko rozpowszechniana w sieci. Problemem było między innymi to, że screen informacji wygląda wiarygodnie, gdyż na górze strony internetowej zobaczyć można logo witryny rządowej.

Jak się okazało, w rzeczywistości są to "Nowe zasady ochrony przed koronawirusem obowiązujące w Królestwie Niderlandów od 14 października”. Opublikowana w Internecie informacja znalazła się na oficjalnej stronie polskiego rządu w zakładce "Polacy w Holandii".

Oceń treść:

Average: 9.8 (4 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Autor: HolyShaG

Wiek: Wtedy 18 lat.

Waga: ~80kg.

Wzrost: 184cm.

Doświadczenie: Etanol, nikotyna, teina, kofeina, amfetamina (śladowa ilość, praktycznie 0 efektu), THC, bez efektu, za mała ilość.

Set & Setting: Wakacyjna ciepła sierpniowa noc 2009 roku, atmosfera wspaniała - wraz z moim przyjacielem (R) dostaliśmy się na wymarzone uczelnie. Dodatkowo perspektywa, miło spędzonej nocki z miłymi koleżankami. Duża dyskoteka, dużo ludzi. Piątek.

  • Bad trip
  • Grzyby halucynogenne

Grzybowa polanka, samochód, nadmorskie miasteczko, wolne popołudnie spędzane z ziomkami, zero obowiązków, zero problemów, lekcje odrobione. ;)

Pisałem gdzieś już o tym, jednak myślę, że warto podzielić się swoją przygodą również tutaj.

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Podekscytowanie nadchodzącym tripem planowanym już od dłuższego czasu i mającym odbyć się podczas pobytu w Norwegii; nadzieja na kanapowy, introspektywny trip która niestety zostaje dość brutalnie rozwiana.

Wyprawa na dworzec w Oslo od początku jawi się w moim umyśle jako coś abstrakcyjnego. Z pewnym niepokojem wyczekuję momentu, w którym poznam K – naszego kwasowego towarzysza. Dość dotkliwie odczuwam to, że jestem w całkowicie nieznanym miejscu, otoczona masą ludzi spieszącą się nie wiadomo dokąd i po co, podświadomie wyłapuję niezrozumiałe strzępki norweskich rozmów. Czekam na K razem z P, jednocześnie przecierając oczy i usiłując wyplenić z nich resztki zaspania będące skutkiem zerwania się z łóżka o nieludzkiej wręcz godzinie.