Narkotyki w listach

Siedem kopert , które trafiły do Oddziału Przesyłek Niedoręczalnych na koluszkowskiej poczcie, zawierało prawdopodobnie narkotyki. Sprawą zajęła się miejscowa policja.

Anonim

Kategorie

Źródło

Express Ilustrowany

Odsłony

1819
W kopertach, adresowanych do aresztów śledczych i zakładów karnych, znaleziono 23 gramy suszu roślinnego, 50 tabletek i 22 gramy białego proszku. Czy rzeczywiście były to środki odurzające, wykażą badania prowadzone w laboratorium kryminalistycznym w ł?odzi. Przesyłki nie trafiły do odbiorców, bo ci nie przebywali już pod podanymi adresami. (get)

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

Dtox (niezweryfikowany)

jak to kurwa nie wiedza ? a mysla ze co to jest ziolka na przeczyszczenie, tabletki od bulu glowy i talk ?
Zajawki z NeuroGroove
  • Dekstrometorfan

Pewnej slonecznej soboty kumpela (G) zorganizowała ognisko w pobliskiej piwiarni leśnej, umiejscowionej na skarju lasu. Postanowiliśmy wraz z (S) i jeszcze 4 kumpelami najeść się acodinów. Skoczylismy z rana do apteki i kupilismy 2 opakowania w cenie 5,55zł za jedno.


  • Inne

co: 0,5 litra Hills Absynthe na 3 osoby


doswiadczenie: doswiadczony :]


set&setting: nastawienie na popijawe i fajne przezycia





  • LSD-25

Pamiętam mojego któregoś_już kwasa [gdyby nie otępiające piguły nie zastanawiałbym się teraz, czy było ich już ponad 15, czy 30 - w każdym razie - było dużo :) ] - czarny kryształ, na którego namówiłem się sam. No i wkręciłem w niego również T. ,która bardziej się bała, niż chciała rzeczywiście spróbować. Pamiętałem jak opowiadała o swoich niektórych bad tripach grzybowych, poza tym ma paranoiczno-histeryczną osobowość i bardzo często sama sobie coś wkręca ;-)

  • LSD-25
  • Marihuana
  • Tripraport

Podekscytowanie nadchodzącym tripem planowanym już od dłuższego czasu i mającym odbyć się podczas pobytu w Norwegii; nadzieja na kanapowy, introspektywny trip która niestety zostaje dość brutalnie rozwiana.

Wyprawa na dworzec w Oslo od początku jawi się w moim umyśle jako coś abstrakcyjnego. Z pewnym niepokojem wyczekuję momentu, w którym poznam K – naszego kwasowego towarzysza. Dość dotkliwie odczuwam to, że jestem w całkowicie nieznanym miejscu, otoczona masą ludzi spieszącą się nie wiadomo dokąd i po co, podświadomie wyłapuję niezrozumiałe strzępki norweskich rozmów. Czekam na K razem z P, jednocześnie przecierając oczy i usiłując wyplenić z nich resztki zaspania będące skutkiem zerwania się z łóżka o nieludzkiej wręcz godzinie.

randomness