Narkotyki u stewardessy. Uciekła z lotniska

Podczas wyrywkowej kontroli na lotnisku w Los Angeles okazało się, że jedna ze stewardess przemyca w torbie 30 kg kokainy. Nim doszło do otwarcia torby kobieta rzuciła się boso do ucieczki.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Rzeczpospolita
Przemysław Malinowski

Odsłony

296

Podczas wyrywkowej kontroli na lotnisku w Los Angeles okazało się, że jedna ze stewardess przemyca w torbie 30 kg kokainy. Nim doszło do otwarcia torby kobieta rzuciła się boso do ucieczki – poinformował w poniedziałek miejscowy urząd do walki z narkotykami.

Kobieta miała zamiar zarejestrować się na rejs i wejść służbową bramką, aby przystąpić do pracy. Gdy poproszono ją o otwarcie bagażu, rzuciła się do ucieczki, porzucając przed schodami ruchomymi swe markowe szpilki – powiedział agent pracujący w urzędzie do walki z narkotykami w Los Angeles (Drug Enforcement Administration, DEA) Timothy Massino.

Policja zna tożsamość kobiety, ale nie została ona jeszcze zatrzymana. Nie podano też żadnych szczegółów odnośnie linii lotniczych, dla których pracowała.

Telewizja NBC podała, że podczas ucieczki kobieta rozmawiała nerwowo przez telefon komórkowy, posługując się językiem niezrozumiałym dla funkcjonariuszy.

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • LSD-25
  • Pierwszy raz

 

  • LSD-25
  • Przeżycie mistyczne

Piękna pogoda, brak obowiązków, tylko kobiete rano obudzic :D

 

Wtorek 05.06.1*

  • Adrenalina
  • Bad trip
  • Etanol (alkohol)
  • Tytoń

Zimny wrześniowy dzień 6 lat temu, A.D. 2011. Ekscytacja przed pierwszym występem jako DJ. Rozkręcająca się psychoza paranoidalna z rodzaju psychodelicznego flashbacka. Szał zwierzęcia, które opanowane lękiem atakuje.

"Kra, kra!" [...] Tego ranka wrony krakały jakoś tak osobliwie, jakby się antropomorfizowały, a człowiek-gawron dął w swój kruczoczarny dziób. Muzyka w telefonie też brzmiała nad wyraz krystalicznie, ostro, maleńki koncercik rozgrywał się w mojej rozgorzałej percepcji, ambientowe połacie przy zimnej, wrześniowej kałuży. Czekałam na pociąg. Przeszłam przez dziurę w siatce w stronę torów, było rano, to jeszcze za wcześnie na policyjne atrakcje, nikt nie był w stanie mnie przyfilować. Pociąg zatrzymał się z przeraźliwym świstem, zatkałam uszy tak mocno jak to było tylko możliwe.

  • Diazepam
  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Tytoń

Mania psychotyczna. Beztroski początek rocznego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Spokojny wieczór w świetlicy terapeutycznej. Pacjentki przygotowują się do snu.

Urokliwy wieczór na obskurnym oddziale żeńskim szpitala psychiatrycznego w bardzo nieprzyjaznej świetlicy ze ścianami wymalowanymi na zgniły zielonkawy kolor 'hospitale de la greene', jakimiś kubistycznymi bohomazami w jeszcze ciemniejszych odcieniach zieleni, uchylne na bok okna zasłonięte dużymi białymi, dziurkowanymi firankami. Nieciekawie. Substancja również nieciekawa, ot, zwykła benzodiazepina, często jednakże ubóstwiana, gloryfikowana, szeroko rozreklamowana, w każdym razie robiąca robotę.