REKLAMA




Narkotyki nie przekreślą kandydatów na żołnierzy

Obecnie jednorazowe użycie substancji psychoaktywnej często dyskwalifikuje kandydata na żołnierza również w kolejnych postępowaniach. Po wejściu nowych przepisów komisje lekarskie będą orzekać według stanu w dacie wydania rozstrzygnięcia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Gazeta Prawna
Maciej Suchorabski

Odsłony

1213

Kandydaci na żołnierzy, by zostać dopuszczeni do służby zawodowej muszą pozytywnie zaliczyć testy psychologiczne, zdrowotne oraz sprawnościowe. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, substancje psychoaktywne, które zostaną raz wykryte we krwi lub w moczu przyszłego żołnierza, mogą dyskwalifikować go nawet w kolejnych postępowaniach przed Wojskową Komisją Uzupełnień. Nowelizacja projektu rozporządzenia ministra obrony narodowej zmienić ma tę zasadę.

- Dotychczasowe brzmienie przepisu oraz praktyka orzecznicza powodowały, że jednokrotne użycie substancji psychoaktywnej dyskwalifikowało orzekanego nie tylko w aktualnie prowadzonym postępowaniu orzeczniczym, ale również w kolejnych postępowaniach automatycznie powodując niezdolność do zawodowej służby wojskowej – wyjaśnia Bartłomiej Misiewicz Rzecznik prasowy MON.

Jak wskazuje Misiewicz, praktyka ta kłóciła się z regułami postępowania administracyjnego, zgodnie z którymi wojskowe komisje lekarskie powinny przeczekać wedle stanu zbieżnego z wystawioną datą rozstrzygnięcia.

Zgodnie projektem rozporządzenia, kandydaci z grupy III (np. do Sił Zbrojnych RP), u których stwierdzono w badaniu laboratoryjnym obecność środka psychoaktywnego wymienionego w obowiązującej ustawie o narkomanii będą kwalifikowani na podstawie konsultacji psychiatryczno – psychologicznej.

Projekt rozporządzenia zmienia również zasadę kwalifikacji tatuaży wśród kandydatów na żołnierzy. Obecnie obwiązujące przepisy uznają automatycznie tatuaż twarzy, szyi lub przedramion za szpecący, co przekłada się na orzeczenie o niezdolność do zawodowej służby wojskowej.

Projekt rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej zmieniającego rozporządzenie w sprawie orzekania o zdolności do zawodowej służby wojskowej oraz właściwości i trybu postępowania wojskowych komisji lekarskich w tych sprawach na etapie uzgodnień.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • 5-APB
  • 5-HTP
  • 6-APB
  • Przeżycie mistyczne

W domu, zmęczona, chcąca "ogarnąć się" przed przyjściem znajomych; niezadowolenie chłopaka z pomysłu na branie czegoś´.

Całą tą historie powinno zacząć się „za siedmioma górami, za siedmioma dolinami…” i opowiadać dzieciaczkom przed snem. Bajka to jednak nie jest, a i początek aż tak bajkowy nie był.

Wróciłam z chłopakiem (T) z uczelni. Byliśmy zmęczeni, zbliżało się wiele kolokwiów, a 2 ostatnie noce prawie nie spaliśmy – nauka plus do tego jakieś prochy. Nie bardzo mieliśmy siłę na cokolwiek, a wieczorem mieli przyjść do nas znajomi pograć na naszym nowym komputerze.

  • Amfetamina

Czas jakiś temu byłam uzależniona od fety. Od pierwszego razu jechałam na tym ze trzy lata i to niemal codziennie. Po jakimś

czasie dopadły mnie porządne doły, zaczęłam pisać

dziwne "wiersze" i odcinać się od ludzi. W końcu udało mi się

przestać brać. Ale to nie był koniec. Po kilku miesiącach się

dopiero zaczęło. Najpierw bałam się ludzi. Unikałam wychodzenia

z domu. Potem chodziłam jak w transie, nie byłam w stanie

normalnie myśleć. Byłam przekonana, że ludzie słyszą moje myśli.

  • Etanol (alkohol)
  • Gałka muszkatołowa
  • Pierwszy raz

Ogromna ciekawość, dobre samopoczucie, wygodna miejscówka, 2 dni wolnego, chillout, chęć przeżycia czegoś nowego.

Niedziela, 9 czerwca 2013, godzina 00:32 - 2 godzina trwania stanu otumanionej ekstazy i euforii po zażyciu gałki muszkatołowej, w ilości orzechów startych - 6 sztuk. Gałka przyjmowana (wypijana, przeżuwana -fuj) była od godz. 16:55 do 17:26 dnia 8 czerwca, w sobotę. 

  • Kofeina
  • Pierwszy raz
  • Pseudoefedryna

Nastawienie pozytywne, byłam bardzo ciekawa jak na mnie zadziała pseudoefedryna. Wszystko brałam sama w swoim pokoju.

Wszystko zaczęło się od tego, że byłam chora i miałam zapalenie zatok. Pełno lekarstw w domu, już sama się gubiłam co kiedy mam brać a czego nie brać. Wcześniej miałam doczynienia z Thiocodinem, więc to był jedyny lek, którego znałam skład. Z tego powodu, że interesuję się takimi rzeczami, z nudów zaczęłam czytać składy wszystkich leków. Do ręki mi wpadł Cirrus. Psudoefedrynę w lekach kojarzyłam tak naprawdę tylko z Sudafedu, którego nawet nie brałam, ale znałam mniej więcej działanie. 

randomness