Narkotyki? Jakie narkotyki? To był syrop

OLECKO. Policjant z oddziału prewencji w Olecku, który był na służbie pod wpływem amfetaminy najprawdopodobniej pożegna się z pracą. Funkcjonariusz zapewnia, że nie wie, w jaki sposób narkotyki znalazły się w jego krwiobiegu.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Współczesna

Odsłony

5273
„Naćpanego” policjanta przyłapał jego przełożony ponad rok temu. – Zauważył, że policjant dziwnie się zachowuje, zupełnie inaczej niż zazwyczaj – opowiada Ryszard Stemplewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Olecku. – Nie był jednak pewien, co ma wpływ na jego odmienne zachowanie, zadecydował więc o badaniu na zawartość alkoholu i narkotyków we krwi.

Wynik na zawartość alkoholu był negatywny. Na wyniki badań na zawartość narkotyków trzeba było poczekać rok. Dlaczego tak długo?

Na niektóre wyniki badań z Centralnego Laboratorium Kryminalistyki czekamy kilka miesięcy. W tym przypadku trwało to rok – dodaje R. Stemplewski. – Analiza dała wynik jednoznaczny. We krwi funkcjonariusza znajdowała się amfetamina.

Policjant natychmiast został zawieszony. W jego sprawie Prokuratura Rejonowa w Olecku wszczęła postępowanie wyjaśniające. – Istnieje domniemanie, że skoro ktoś narkotyki zażywał, musiał je wcześniej posiadać. A posiadanie środków odurzających jest karane – wyjaśnia rzecznik oleckiej policji. – Postępowanie prokuratury jednak jeszcze się nie zakończyło.

Zawieszony w wykonywaniu obowiązków służbowych policjant zapewnia, że nie wie, w jaki sposób narkotyki znalazły się w jego ciele. Tłumaczył, że był przeziębiony i jedyne, co zażywał tego dnia to syrop przeciwkaszlowy. – Nie jesteśmy w stanie jednoznacznie określić, dlaczego policjant był na służbie pod wpływem amfetaminy – mówi Stemplewski. – Nie oznacza to jednak, że uniknie kary. Najprawdopodobniej zostanie zwolniony ze służby.

Funkcjonariusz, u którego wykryto narkotyki był postrzegany jako przeciętny pracownik komendy w Olecku. Miał już kilkuletnie doświadczenie w służbach prewencyjnych. – Otrzymał nawet od komendanta nagrodę za złapanie podczas patrolu przestępców na gorącym uczynku – mówi Stemplewski. Był to pierwszy przypadek na Mazurach, kiedy policjant na służbie pracował pod wpływem narkotyków. – Bywały przypadki, kiedy funkcjonariusze pracowali pod wpływem alkoholu. Zawsze kończyło się to wydaleniem ze służby w policji. Nigdy jednak wcześniej nie mieliśmy do czynienia z policjantami będącymi pod wpływem narkotyków – dodaje Ryszard Stemplewski.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

kom.Rex (niezweryfikowany)

Istnieje domniemanie, że skoro ktoś narkotyki zażywał, musiał je wcześniej posiadać
vilg (niezweryfikowany)

Istnieje domniemanie, że skoro ktoś narkotyki zażywał, musiał je wcześniej posiadać
Snake (niezweryfikowany)

dobrze tak skurwysynowi..........
Tow.X (niezweryfikowany)

Ciekawe czy testy bezbłędnie odróżniają efedrynę od amfetaminy? Mam co do tego wątpliwości. Myślę, że piesek faktycznie mógł wypić trochę więcej syropku w stylu Tussi i... pozytywny test gotowy :)
ja (niezweryfikowany)

dobrze tak skurwysynowi..........
El Igorro (niezweryfikowany)

Ciekawe czy testy bezbłędnie odróżniają efedrynę od amfetaminy? Mam co do tego wątpliwości. Myślę, że piesek faktycznie mógł wypić trochę więcej syropku w stylu Tussi i... pozytywny test gotowy :)
Ktos tam (niezweryfikowany)

Znam tego pana ;) I napewno bylo to amfetamina ale efedryny tez bym sie spodziewal i to nie nieswiadomie ;)
Tow.X (niezweryfikowany)

&quot;Był to pierwszy przypadek na Mazurach, kiedy policjant na służbie pracował pod wpływem narkotyków. &amp;#8211; Bywały przypadki, kiedy funkcjonariusze pracowali pod wpływem alkoholu. &quot; <br> <br>A alkohol to nie narkotyk?!?!? Paranoja
Anonim (niezweryfikowany)

no efedryna to pochodna amfetaminy wiec bardzo mozliwe ze testy tego nei rozrozniaja
Zajawki z NeuroGroove
  • Inne
  • Pierwszy raz

Spontan. Nastawienie: mieszanka wielkiego przerażenia z jeszcze większą ciekawością. Start: piwnica w bloku Z, przejście długą drogą, dom T. Nastój: dobry, lekko przestraszona. Otoczenie: najlepszy przyjaciel (T) i jego kumpel (Z).

Lato, upał, oczekiwanie na ukochanego (był w Irandii). Nagle dzwoni telefon. T, ogarnia mnie, że ma coś dobrego i że chce pokazać mi coś czego nigdy pewnie nie będę miała okazji przeżyć. Jeśli chodzi o jakie kowiek doświadczenie na tamten czas to mogę powiedzieć, że często piłam alko i popalałam papierosy, więc ciężko było mi od razu zgodzić się na to by spróbować lub nie. Ciekawość jak zawsze zwyciężyła, było koło 20.30 więc poszłam szybko z domu by nikt mnie nie zatrzymał.

  • Katastrofa
  • Tramadol

próbowałem się zapierdolić, tyle mogę powiedzieć, to historia około 25 tripów, więc nie da się detalami

Cofamy się odrobinę w czasie, kiedy to kilka lat temu mieszkałem u kogoś, ja i dwójka innych ludzi, a właściciela przez miesiąc nie było. Zupełnie przypadkiem ponownie znalazłem kilka paczek tramadolu retard 200 mg x 10 szt. oraz jedną 30 szt., bez paracetamolu i innych dodatków. Wpadłem w to głęboko, a opis np. jednej padaczki po tym środku znajdziecie w moich poprzednich raportach.

Dzisiaj opowiem Wam o zaledwie fragmencie mojego opioidowego nałogu, który po 3-4 latach udało mi się w końcu przerwać wyjeżdżając do Niderlandów na początku grudnia. Uczcie się na moich błędach.

  • 25I-NBOMe
  • Etizolam
  • Marihuana
  • Tripraport

Pogodny ale wietrzny dzień, trip w turystycznym mieście. Nastroje pozytywne, nastawienie na przygody, ciekawość.

Chodziło za mną coś spontanicznego. Trip w plenerze, trip, który będzie można powspominać. Bezpieczne siedzenie i miętolenie w łóżku choć bardzo przyjemne, chciałem zamienić na coś bliższego przygodom H.Thompsona. Zaproponwałem więc mrs_b spontaniczny wyjazd do Stratford w najbliższy poniedziałek (udało nam się zgrać dni wolne).