REKLAMA




Narkotyk z zapalniczki

Częstochowskie nastolatki coraz częściej sięgają po gazowe zapalniczki i pojemniki z gazem do ich napełniania. By się... narkotyzować. Przed zjawiskiem ostrzega policja, straż miejska i Monar, który twierdzi, że zaczyna ono być plagą.

Anonim

Kategorie

Źródło

Gazeta Wyborcza

Odsłony

17409

Patrol straży miejskiej na placu zabaw przy ul. Botanicznej natknął się na 14-latka i o rok starszego kolegę, którzy wdychali gaz z zapalniczek. Strażnicy odwieźli nastolatków do domu i powiadomili policję.

- Dzieci odurzały się gazem. Nie przypominam sobie, aby wcześniej zdarzały się takie interwencje - mówi Zbigniew Raszewski ze straży miejskiej.

Dla policji to również nowe zjawisko. - Po raz pierwszy mieliśmy do czynienia ze zgłoszeniem o odurzaniu się nastolatków za pomocą propanu-butanu - przyznaje nadkom. Joanna Lazar, rzeczniczka częstochowskiej policji.

Tymczasem do częstochowskiego Monaru dotarli już pierwsi pacjenci odurzający się gazem z zapalniczek. Przyprowadzili ich rodzice.

- Niestety, wśród dzieci to coraz powszechniejszy środek odurzający. Trudny do wykrycia, bo w przeciwieństwie do kleju nie pozostawia żadnego zapachu. Po gaz sięgają najmłodsi - przestrzega Jacek Owczarski z Monaru.

Owczarski twierdzi, że wiedza rodziców, pedagogów czy służb mundurowych o wynajdywanych co rusz nowych środkach odurzających jest znikoma.

- Ja sam, gdybym się bez przerwy nie dokształcał, byłbym w tyle za "wynalazcami". Gdy mamy spotkania z nauczycielami, staramy się ich uczulać, że młodzież sięga po środki, które z pozoru wydają się niegroźne. Uczulam, że gazowa zapalniczka w kieszeni małolata wcale nie oznacza, że pali on papierosy - podkreśla Owczarski.

Policjanci są w kłopocie. Za posiadanie gazu do zapalniczek nie grożą przecież żadne sankcje. Kupić go za niewielkie pieniądze można w każdym kiosku. Samo narkotyzowanie się też nie jest karalne.

Na stronie internetowej częstochowskiej policji, choć można doszukać się kierowanych do rodziców ostrzeżeń przed środkami narkotycznymi, to nie ma ani słowa, że nastolatki sięgają też po gaz do zapalniczek.

Co może się wydarzyć, gdy dorośli w porę nie zareagują? W połowie października 14-letni uczeń gimnazjum z Borowej Oleśnickiej zmarł podczas wycieczki szkolnej. Klasa wracała autokarem z przedstawienia teatralnego we Wrocławiu. Jeden z uczniów nagle stracił przytomność. Lekarzom nie udało się go uratować. Jego klasowi koledzy przyznali potem, że w autokarze pili wódkę i wdychali gaz do zapalniczek. - Żeby nas kręcił - mówili.

Gaz do zapalniczek

Butan - gaz do zapalniczek - powoduje silne opuchnięcie gardła aż do uduszenia się. Tak jak kleje, rozpuszczalniki, farby i lakiery należy do grupy tzw. inhalantów. Większość rejestrowanych przypadków dowodzi, iż użytkownikami tego typu środków są dzieci między 10. a 14. rokiem życia. Długotrwałe odurzanie się środkami inhalacyjnymi prowadzi do uszkodzeń wątroby i nerek, szpiku kostnego.

Oznaki użycia: zaburzenia mowy, nieporadność ruchowa, gadatliwość, nadwrażliwość na światło, kichanie i kaszel, ożywienie i podniecenie

Objawy po użyciu: senność lub euforia, zawroty głowy, odrętwienie, gadatliwość, zaburzenia koordynacji ruchowej i osłabienie napięcia mięśniowego, utrata łaknienia, opóźnione czynności odruchowe, zamazana mowa, zaburzona ocena sytuacji, nadwrażliwość na światło, przyspieszone tętno, stan zapalny i krwawienie z nosa, bóle w klatce piersiowej, bóle stawów, ból głowy.

Źródło - http://www.narkomania.akcjasos.pl

Dla Gazety: Dr Jerzy Kawecki, biegły z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu

W województwie dolnośląskim mieliśmy pierwszy przypadek zgonu po użyciu propanu-butanu, ale po sygnałach od kolegów z kraju widać, że jest ich coraz więcej. Ten nowy sposób narkotyzowania się jest szalenie niebezpieczny. Propan-butan powoduje uduszenie. Ulatnia się z płuc i nie zostawia po sobie żadnych śladów. Dlatego trudno jest określić, że jest on przyczyną zgonu.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

człowieku (niezweryfikowany)
Do tej pory za kompletne dno uważałem wąchanie kleju, ale od dzisiaj zmieniam zdanie :)
sos (niezweryfikowany)
zdlelegalizowac propan butan i bedzie si:)
dagi (niezweryfikowany)
zdlelegalizowac propan butan i bedzie si:)
zium (niezweryfikowany)
powinni teraz zabronić używać zapalniczek i zakręcić ludziom gaz. wszak to nie przystoi dobremu patriocie mieć takie substancje w domostwie swoim, gdzie krzyżmem drzwi naznaczone i dzieci uczyć się mają a nie narkotyzować, o nie! <br>
mh (niezweryfikowany)
skoro kupowanie i wdychanie gazu nie jest nielegalne to czemu ich sprzątnęli...? <br>Kurwa... ja bym wytoczył proces... <br>Dresy zabijaja ludzi na ulicy a oni uganiająsię za groźnymi narkomanami...
** (niezweryfikowany)
nastolatki ??chyba nastolatkowie...
#_# (niezweryfikowany)
&quot;Tymczasem do częstochowskiego Monaru dotarli już pierwsi pacjenci odurzający się gazem z zapalniczek. Przyprowadzili ich rodzice &quot; <br> <br>Teraz beda sie leczyc, sa uzaleznieni od propanu-butanu...
ixi (niezweryfikowany)
&quot;- Ja sam, gdybym się bez przerwy nie dokształcał, byłbym w tyle za &quot;wynalazcami &quot;. Gdy mamy spotkania z nauczycielami, staramy się ich uczulać, że młodzież sięga po środki, które z pozoru wydają się niegroźne. Uczulam, że gazowa zapalniczka w kieszeni małolata wcale nie oznacza, że pali on papierosy - podkreśla Owczarski. &quot; <br> <br>To faktycznie nowość, nikt przedtem na to nie wpadł, o nie... Ciekawe kiedy zobaczymy artyluł o młodzierzy narkutyzującej sie spreąonym powietrzem do czyszczenia klawiatury... Już nie moge sie doczekac komentarzy miejscowej policji.... <br> <br>BTW, sztachanie bezposrednio z zapalniczki i to do tego na świerzaku chyba jest nieskuteczne... NIo chyba zę sie kto uprze :D
Wujek Adam (niezweryfikowany)
Bardzo dobrze jak nie ma kasy to trzeba się czymś zająć .
alsjkhdfasjkfh (niezweryfikowany)
ogolnie to gowniarstwo za dragi sie brac nie powinno <br>ale gdyby np szit bylby zalegalizowany to ludzie by nie szukali moze innych srodkow odurzajacych
Master foo (niezweryfikowany)
&quot;- Ja sam, gdybym się bez przerwy nie dokształcał, byłbym w tyle za &quot;wynalazcami &quot;. Gdy mamy spotkania z nauczycielami, staramy się ich uczulać, że młodzież sięga po środki, które z pozoru wydają się niegroźne. Uczulam, że gazowa zapalniczka w kieszeni małolata wcale nie oznacza, że pali on papierosy - podkreśla Owczarski. &quot; <br> <br>To faktycznie nowość, nikt przedtem na to nie wpadł, o nie... Ciekawe kiedy zobaczymy artyluł o młodzierzy narkutyzującej sie spreąonym powietrzem do czyszczenia klawiatury... Już nie moge sie doczekac komentarzy miejscowej policji.... <br> <br>BTW, sztachanie bezposrednio z zapalniczki i to do tego na świerzaku chyba jest nieskuteczne... NIo chyba zę sie kto uprze :D
Anonim (niezweryfikowany)
to w koncu bezpieczne to jest czy nie?? bo chcialbym sprobowac ale nie chce kipnac no i jak to robic po prostu wdychac gaz?? jak dlugo zeby sie nie zatruc licze ze odpowie mi jakis ekspert w tej dziedzinie
Anonim (niezweryfikowany)
napisałem posta trochę niżej ale zamieściłem tam mało informacji na temat zażywania... końcówkę od butelki należy wcisnąć zębami do środka(pierwszy wdech może być lekko szokujący ale po drugim i kolejnych gardło się przyzwyczaja) wciągamy do oporu aż nie będzie miejsca w płucach, następnie trzymamy ile się da jak najdłużej w płucach. na początek preferował bym zacząć od mniejszej buteleczki ponieważ jest w niej mniejsze ciśnienie. Skutki odczuwalne są już po pierwszym wdechu halucynacje bardzo realistyczne(tu przestroga dla tych którzy mają słabe nerwy faza może być czasem koszmarem) podczas wdechu odradzam myślenia o rzeczach które wywołują w nas lęk ale wszystkiego trzeba spróbować samemu. Po kolejnych kilku wdechach cieszymy sie czystością dróg oddechowych w razie pytań pisać. Opisujcie fazy ponieważ mogą być twórcze dla innych ale to zrozumiecie po spróbowaniu;)) pozdrówka...
Anonim (niezweryfikowany)
to po tym gównie są jakieś zwidy?
Anonim (niezweryfikowany)
hej, mam pytanie, czy po wciśnięciu tej końcówki ulatnia sie faktycznie gaz, który można wdychać? czy to raczej takie psiknięcie cieczy do ust, i potem bierze się gleboki oddech? i jeszcze jedno pytanie czy trzeba mec duzo sily w zebach:), zeby wcisnac te koncówke, bo to chyba nie jest takie proste jak np. w dezodorancie?
Anonim (niezweryfikowany)
<p>mowie ci jako człowiek który to robił nierób tego ... <br /><br /><br /><br />Ale jak chcesz to ci powiem jak to się robi trzymasz tą butelke dozownikiem do góry przyciszkasz zębami i ciągniesz z całej kapy&nbsp; do płuc</p>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>człowieku wiesz co mówisz ? jak nie masz co brać to sobie trawy zajaraj albo cos innego Gaz do zapalniczek w chuj niszczy płuca ja sam "żachałem gaz'' później wąchałem &nbsp;benzyne do zapalniczek ale na szczęście Trawa mnie wybawiła pale sobie trawe i sram na ten gaz i tp&nbsp;</p>
Anonim (niezweryfikowany)
Elo mam 16 lat i gaz do zapalniczek sprobowałem około 3 lat temu. Środek ten powoduje halucynacje i dlatego sięga po niego coraz więcej młodych ludzi, zażywam już 3 lata i zauważyłem ze stan moich płuc polepszył się. Według mnie po zażyciu gazu nie da się umrzeć jest na to tylko jeden sposób przed którym przestrzegam, oczywiście nie pisze tego po to aby kogoś zachęcić lecz ostrzec. Gaz jak każdy wie (a przynajmniej powinien po przyswojeniu wiedzy gimnazjalnej) w puszce znajduje sie w postaci ciecz y o niskiej temperaturze co może bardzo łatwo wywołać np. przeziębienie... naciskając końcówkę gaz ulatnia się jeżeli jednak butelkę przechylimy (tak jak byśmy coś pili) zimna ciecz spowoduje zamrożenie dróg oddechowych którego następstwem jest uduszenie. Do takiego biegu wydarzeń może na przykład doprowadzić mocne odurzenie (ci którzy zażywają narkotyki wiedzą o co mi chodzi) ja osobiście napiłem sie wielokrotnie na szczęście zawsze płyn zatrzymywał się w jamie ustnej, znam jednak takich którzy poprostu dusili się na moich oczach. W razie pytań proszę o odpowiedź...
roki (niezweryfikowany)
<P>A co z mozgiem? co sie dzieje?</P>
Anonim (niezweryfikowany)
<p>Sam jako bajtel brałem to gówno przez 3.5 roku po 2-4 butelk na raz do ustnie bez przerw i napisze tyle że łeb po tym napierdał na maxa ok 30min lub po pare dni z czasem coraz mocniej miałem chalucynacje słyszałem wyraźnie głosy osób które znam ale to nie boło prawdziwe widziałem żeczy osoby których tam nie było a wogóle było ciemno (w piwnicy).Oczy zaczynały mnie boleć miałem czasami wrażenie że mi zaraz wylecą może to i śmieszne ale sam do tej pory się zastanawiam czy to było naprawde czy to chalucynacje i po pewnym czasie pogorszył mi się wzrok powinienem dawno nosić okulary jak dno od kufla i do tej pory widzę białe kropki przed oczami nawed jak jest jasno,twarz ćierpnie poszeżają się źreńice są zaburzenia,mowy,ruchu,oddechu szybciej bije i boli serce co do móżgu nie biore tego ponad pięć lat ale mam po tym dziury w pamięci nie pamiętam dokładnie co robiłem dwa dni temu ledwo co wczoraj napierdala mnie wontroba nerki do tej pory często głowa,podczas paro godzinnego sexu nic nie czuje oprucz końca (wytrysku,jestem bez płodny nie wiem czy to tego wina).Nie czuje za bardzo bólu od kąd to brałem nie potrafie się skupić jestem nie cierpliwy nerwowy miałem problemy w szkole (olałem ją bo nie dawałem już rady) jak ktoś będzie jeszcze miał wątpliwości czy to nie zdrowe dla organizmu to odpowiadam możecie to nigdy tego nie prubójcie bo to wciąga jest trudno z tym zerwać i nie warto płacić za głupoty zdrowiem lub utratą życia! a jak ktoś jeszcze chce coś się dowiedzieć na ten temat to proszę pisać na e-mail.</p>