Narkobaron ze Sławna. Dziadek Stefan prawie jak Escobar

– Daję wam na głowę po 10 tys. zł, tylko dalej nie szukajcie – miał powiedzieć policjantom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

259

Mieszkańcy Sławna (woj. zachodniopomorskie) nie mogą się nadziwić, jak temu spokojnemu panu udawało się prowadzić podwójne życie. Ale policja coś zwęszyła i zaczęli obserwować seniora. Podejrzewali go, że handluje lewym tytoniem, ale na jego podwórku znaleziono coś znacznie bardziej drogiego...

Kiedy policjanci wkroczyli do akcji, pan Stefan dźwigał z auta do komórki jakieś wielkie pakunki. Zaskoczony 74-latek od razu przyznał się policjantom, że w workach jest tytoń.

– Daję wam na głowę po 10 tys. zł, tylko dalej nie szukajcie – miał powiedzieć policjantom. Ta deklaracja wzmogła tylko czujność funkcjonariuszy. Nie odpuścili i to był strzał w „10".

– W pomieszczeniach gospodarczych i mieszkaniu sprawcy znaleziono 5 kg amfetaminy i 17 kg marihuany, którą trzymał w beczkach po kiszonej kapuście. Oprócz tego było tam również 232 kg tytoniu – informuje prokurator Anna Grabowska z prokuratury w Sławnie. – całość może być warta nawet 2,5 mln złotych. Oprócz tego znaleziono również broń i 116 sztuk amunicji.

Takiego strzału policjanci ze Sławna jeszcze nie mieli.

Emeryt przyznał się do wszystkiego. Opowiedział też całe swoje życie, jak to w młodości zajmował się handlem walutą. Zaprzecza jedynie próbie przekupstwa.

– Tego nie pamiętam – mówi.

Za wszystko grozi mu nawet do 20 lat więzienia. Teraz decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Oceń treść:

Average: 10 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Bad trip
  • Mieszanki "ziołowe"

Pozytywnie, ciepły, letni dzień, ogromna ciekawość, ustronne miejsce

Był ciepły, letni dzień. Kolega (będę go określać K.) zaproponował mi nowy towar. Nie wiedziałam dokładnie co to jest i jak działa. Byłam ciekawa... "sprawdzę, jak jakieś gówno to przestanę palić". Okazało się, że to był dopalacz. Jaki? Dokładnie nie wiem, prawdopodobnie Mocarz.

 

  • LSD-25

Tego lata, zdarzyło mi się być na kwasie w dużym zbiorowisku ludzi (duży,

pokojowo zorientowany festiwal ogólnopolski).


Był to mój pierwszy kwas od ostatnich trzech lat. Nasza (biorąca) ekipa

liczyła sześć osób i każdy z nas zjadł połówkę "Policjanta" (hehe niezła

nazwa dla kwasa, co?). Zdawaliśmy sobie sprawę, z tego że "setting" jest

trudny - dużo ludzi, odnalezienie się ponowne graniczy z cudem, trudności z

powrotem do namiotu nawet na trzeźwo. Ale atmosfera była bardzo pozytywna,

  • Amfetamina

Doswiadczenie, ktore opisze jest moim najmocnieszym przezyciem zwiazanym z Amph. Wczesniej wciagalem pare razy, ale fazka byla lajtowa i nie zarywalem nocy. Kilka dni temu poczulem prawdziwa moc tego bialego proszku, ktorym teraz ze wszech miar gardze.

  • Gałka muszkatołowa

Stan, warunki etc.: Generalnie nastrój ani specjalnie zły, ani dobry. Siedzę w domu, sierpień. Lekki ból głowy. Zaciekawienie ralacjami o gałce, na które przypadkiem wpadłem na hyperreal.



Doświadczenie: to było dawno i nieprawda ;) A co do gałki, lata temu zjadłem półtorej i nic, uznałem wtedy pogłoski o jej tajemniczej mocy za jakąś miejską legendę ;)