Narkobaron ze Sławna. Dziadek Stefan prawie jak Escobar

– Daję wam na głowę po 10 tys. zł, tylko dalej nie szukajcie – miał powiedzieć policjantom.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Fakt
Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła. Pozdrawiamy!

Odsłony

322

Mieszkańcy Sławna (woj. zachodniopomorskie) nie mogą się nadziwić, jak temu spokojnemu panu udawało się prowadzić podwójne życie. Ale policja coś zwęszyła i zaczęli obserwować seniora. Podejrzewali go, że handluje lewym tytoniem, ale na jego podwórku znaleziono coś znacznie bardziej drogiego...

Kiedy policjanci wkroczyli do akcji, pan Stefan dźwigał z auta do komórki jakieś wielkie pakunki. Zaskoczony 74-latek od razu przyznał się policjantom, że w workach jest tytoń.

– Daję wam na głowę po 10 tys. zł, tylko dalej nie szukajcie – miał powiedzieć policjantom. Ta deklaracja wzmogła tylko czujność funkcjonariuszy. Nie odpuścili i to był strzał w „10".

– W pomieszczeniach gospodarczych i mieszkaniu sprawcy znaleziono 5 kg amfetaminy i 17 kg marihuany, którą trzymał w beczkach po kiszonej kapuście. Oprócz tego było tam również 232 kg tytoniu – informuje prokurator Anna Grabowska z prokuratury w Sławnie. – całość może być warta nawet 2,5 mln złotych. Oprócz tego znaleziono również broń i 116 sztuk amunicji.

Takiego strzału policjanci ze Sławna jeszcze nie mieli.

Emeryt przyznał się do wszystkiego. Opowiedział też całe swoje życie, jak to w młodości zajmował się handlem walutą. Zaprzecza jedynie próbie przekupstwa.

– Tego nie pamiętam – mówi.

Za wszystko grozi mu nawet do 20 lat więzienia. Teraz decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.

Oceń treść:

Average: 9.7 (3 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Heimia salicifolia

...tak oto śpiewał w refrenie wykonawca krajowy bodajże w latach 80 XX wieku. Ale chyba tylko na zasadzie prekognicji ogólnej przeczuwać mógł ,że tak trafnie opisze mój stan czyli :


subst: sun opener (heima s.)


ilość: ok. ponad gram (tłusty gibon)-uwaga! przy kręceniu trudności bo materiał włóknisty


doświadczenie: mnich/złodziej poziomu piątego ;),


s&s:niewiara (czyni cuda).




  • Pierwszy raz
  • Tramadol
  • Tytoń

Byłem ciekawy tego, jak to będzie. Spokojna i cicha noc. Nie brałem opiatów przez dwa ponad miesiące, więc tolerancja spadła, chciałem się zabawić, choć trochę.

23:50 - Znalazłem pudełko z nazwą leku, której nigdy wcześniej nie widziałem, nie słyszałem. Szukałem czegoś na ból głowy, dokuczał mi on przez ostatnie dwa dni, tym razem było tak samo. Znalazłem coś, przewróciłem opakowanie na drugą stronę, czytam, widzę napis „tramadol” coś tam. O tym słyszałem. Przejrzałem pół internetu, dowiadując się czy to to, o czym myślę. Cóż, czemu nie, zabawimy się. Nie brałem żadnych opiatów od trzech miesięcy więc czemu nie. Podobno wolno należy brać, więc wziąłem jedną tabletkę. (75mg)

  • 2C-P
  • 4-MEC
  • GBL (gamma-Butyrolakton)
  • Tripraport

Samopoczucie doskonałe, przed, w trakcie i po tripie, dzięki ludziom, muzyce i nastawieniu. Nastawienie: "eksperymentujmy! bo kto jak nie my?" Miejsca: Dom, trasa przez miasto, klub, dom.

2C-P jest definitywnie moim ulubionym RC z półki z psychodelikami, a ten piątek miałem spędzić korzystając z jego uroków i pięknej pogody. Okazało się jednak, że w jednym z większych klubów w moim mieście jest "ponoć dobra" impreza...

  • Marihuana
  • Pierwszy raz

Bardzo zmieszany, zdenerwowany samą sytuacją. To był pierwszy raz, było to w bloku na balkonie w biały dzień. Ogólnie do mj byłem pozytywnie nastawiony, znajomi - najbliższi przyjaciele + moja dziewczyna.

Cześć. Chce tu opisać moją sytuacja po pierwszym razie, może Wam też się tak zdarzyło, może to normalne. Zaczęliśmy jakoś po południu, było jeszcze jasno na zewnątrz. Nie piliśmy nic przed, ani nic z tych rzeczy, paliliśmy na czysto. Atmosfera ogółem była ekscytująca, bo w sumie każdy pierwszy raz palił. Ja byłem zdenerwowany cała sytuacją, bo co tak w biały dzień palić koło sąsiadów? xD No ale mówię no co tam, zrobimy to w miarę skrycie. Zrobiłem całe oprzyrządowanie wiaderka i wynieśliśmy na balkon. Załadowaliśmy i każdy ściągnął po trochu z jednego wiadra.