Największy gang narkotykowy rozbity

Największy gang narkotykowy został rozbity przez krakowskich prokuratorów - informuje telewizja TVN i radio RMF FM

Anonim

Kategorie

Źródło

RMF FM

Odsłony

3536
W aferę kokainową mogą być zamieszane osoby ze szczytów władzy w Polsce lat 90. - dowiedziało się RMF. Dziś CBŚ rozbiło największy narkotykowy gang, działający w naszym kraju.

Na zlecenie krakowskich prokuratorów, Centralne Biuro Śledcze zatrzymało trzy osoby, najważniejszych szefów tzw. grupy mokotowskiej; kolejny podejrzany jest od kilku tygodni w areszcie. Zarzuty postawiono także dwóm kolejnym osobom, które w zamian za obszerne zeznania nie zostały aresztowane. Gang sprowadził do Polski kilkaset kilogramów kokainy.

Według ustaleń krakowskiej prokuratury, gangsterzy mogli być umocowani w kręgach osób, od których wiele w państwie zależało. Prokurator Włodzimierz Krzywicki potwierdza, że w wyjaśnieniach podejrzanych pojawiają się nazwiska, które mogą szokować.

Reporterzy RMF i TVN dotarli w Stanach Zjednoczonych do świadka, którego zeznania pozwoliły prokuratorom rozpracować grupę. Był on jednym z głównych dostawców kokainy z Ameryki Południowej do Polski.

Skruszony gangster wymienia szokujące nazwiska w tej sprawie, jednak na razie dla dobra śledztwa nie możemy ich ujawnić. Wiadomo, że chodzi m.in. o osobę niezwykle wpływową w latach 90.

Według nieoficjalnych informacji, zeznania gangstera potwierdza inny świadek. Prokuratura w Polsce weryfikuje na razie oba zeznania. Sprawa jest bardzo rozwojowa, będą kolejne zatrzymania i nie wykluczone, że za kratki trafią także wpływowe i znane osoby.

Skruszony gangster, z którym rozmawiał w Nowym Jorku reporter RMF, twierdzi, że wykreował większość polskich bossów świata przestępczego. W tej chwili - w zamian za wolność - jest współpracownikiem amerykańskich służb rozpracowujących gangi narkotykowe. - Mieliśmy dobrą współpracę z nim, zakończoną sukcesem - mówi oficer Drug Enforcement Administration, potwierdzając jednocześnie wiarygodność tego świadka. - Można wierzyć w jego relacje - mówi reporterowi RMF.

Po rozbiciu trzonu mafii pruszkowskiej, z którą robił interesy, jego głównym klientem stał się "Korek", szef grupy mokotowskiej. Dostał tyle towaru, że teoretycznie wypłynął na terenie Warszawy jako jeden z najpoważniejszych dystrybutorów i zaopatrzeniowców Polski w kokainę. Proceder wyglądał następująco. Polscy gangsterzy kontaktowali się z pośrednikiem, później wpłacali zaliczkę - od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dolarów. Towar przemycali do Polski, a potem przez sieć dilerów rozprowadzali go po kraju.

W ostatnich kilku latach na polski rynek mogło trafić w ten sposób kilkaset kilogramów czystej kokainy - kilogram kosztuje ok. 100 tys. dolarów. Tymi samymi kanałami - w drugą stronę - do USA wędrowała polska amfetamina i ecstasy. Na przełomie 2000/2001 roku w USA zmarło kilkadziesiąt młodych osób, które jak się okazało, zażywały polskie ecstasy.

Później drogi grupy mokotowskiej i pośrednika rozeszły się; gangsterzy próbowali nawet zabić informatora: - Była próba zabójstwa mnie na terenie USA przez zawodowego mordercę. Został on przejęty przez FBI, dostał zlecenie z kręgów warszawskich, z grupy mokotowskiej. Informator DEA odsłonił przed nami tajemnicę organizacji przemytu narkotyków; mówił o miejscach, w których narkobiznes stykał się ze światem polityki w Polsce.

Oceń treść:

0
Brak głosów

Komentarze

scr (niezweryfikowany)

no tak... o cbś zrobiło się ostatnio trochę za głośno więc trzeba odwrócić uwagę...<br>
tytex (niezweryfikowany)

tylko żeby od dilerów (tych z niższego szczebla), którzy rozprowadzają czyste dragi, kokaine, ekstazy i amfe.. dostac w 100% czysty towar, taki jak wyprodukowano.. czyli kokaine, MDMA i amfetamine/fosforan amfetaminy a nie kokaine zmieszaną z siarczanem amfetaminy, w którym zaś jest skruszona efedryna bądź polopiryna, MDMA bez MDMA, czyli w pixach jakieś 50% MDA, M*A, efka, amfa... a o amfie to nawet nie wpsomnę, to trzeba mieć albo zajebiste dojścia do tych &quot;wyższych szczebli dilerskich &quot; albo mieć cud, bo żaden frajer nie da &quot;zwykłemu szaremu człowieczkowi &quot; czystego draga, skoro taki szary człowieczek otrzymuje towar który przeszedł od producenta-&gt;BOSS a-&gt;importerów-&gt;BOSS a-&gt;większych dilerów-&gt;dilerów klubowych-&gt;dilerów , którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów, którzy zauważając ubytek, dosypują jakieś śmieci-&gt;dilerów ulicznych... i wtedy do nas... <br> <br>i chuj wie co ćpamy, lepiej samemu sobie wytwarzać. <br> <br>tylko skąd kase wziąść..
Kubaj (niezweryfikowany)

Cóż, niech żyje czarny rynek, hulaj dusza--piekła nie ma! <br>Polska to nie jakaś zacofana, ociemniała Europa zachodnia, gdzie fanatyczni liberałowie biegają za legalizacją i utrudniają interes ludziom pracy! :-s.
scr (niezweryfikowany)

tylko żeby od dilerów (tych z niższego szczebla), którzy rozprowadzają czyste dragi, kokaine, ekstazy i amfe.. dostac w 100% czysty towar, taki jak wyprodukowano.. czyli kokaine, MDMA i amfetamine/fosforan amfetaminy a nie kokaine zmieszaną z siarczanem amfetaminy, w którym zaś jest skruszona efedryna bądź polopiryna, MDMA bez MDMA, czyli w pixach jakieś 50% MDA, M*A, efka, amfa... a o amfie to nawet nie wpsomnę, to trzeba mieć albo zajebiste dojścia do tych &quot;wyższych szczebli dilerskich &quot; albo mieć cud, bo żaden frajer nie da &quot;zwykłemu szaremu człowieczkowi &quot; czystego draga, skoro taki szary człowieczek otrzymuje towar który przeszedł od producenta-&gt;BOSS a-&gt;importerów-&gt;BOSS a-&gt;większych dilerów-&gt;dilerów klubowych-&gt;dilerów , którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów, którzy zauważając ubytek, dosypują jakieś śmieci-&gt;dilerów ulicznych... i wtedy do nas... <br> <br>i chuj wie co ćpamy, lepiej samemu sobie wytwarzać. <br> <br>tylko skąd kase wziąść..
Anonim (niezweryfikowany)

jebać służbe wiezienną ,policje ,prokurature
;) (niezweryfikowany)

hahah Polak potrafi : <br> &quot;(...) w USA zmarło kilkadziesiąt młodych osób, które jak się okazało, zażywały polskie ecstasy. &quot;
sajtek (niezweryfikowany)

tylko żeby od dilerów (tych z niższego szczebla), którzy rozprowadzają czyste dragi, kokaine, ekstazy i amfe.. dostac w 100% czysty towar, taki jak wyprodukowano.. czyli kokaine, MDMA i amfetamine/fosforan amfetaminy a nie kokaine zmieszaną z siarczanem amfetaminy, w którym zaś jest skruszona efedryna bądź polopiryna, MDMA bez MDMA, czyli w pixach jakieś 50% MDA, M*A, efka, amfa... a o amfie to nawet nie wpsomnę, to trzeba mieć albo zajebiste dojścia do tych &quot;wyższych szczebli dilerskich &quot; albo mieć cud, bo żaden frajer nie da &quot;zwykłemu szaremu człowieczkowi &quot; czystego draga, skoro taki szary człowieczek otrzymuje towar który przeszedł od producenta-&gt;BOSS a-&gt;importerów-&gt;BOSS a-&gt;większych dilerów-&gt;dilerów klubowych-&gt;dilerów , którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów, którzy zauważając ubytek, dosypują jakieś śmieci-&gt;dilerów ulicznych... i wtedy do nas... <br> <br>i chuj wie co ćpamy, lepiej samemu sobie wytwarzać. <br> <br>tylko skąd kase wziąść..
hyh (niezweryfikowany)

tylko żeby od dilerów (tych z niższego szczebla), którzy rozprowadzają czyste dragi, kokaine, ekstazy i amfe.. dostac w 100% czysty towar, taki jak wyprodukowano.. czyli kokaine, MDMA i amfetamine/fosforan amfetaminy a nie kokaine zmieszaną z siarczanem amfetaminy, w którym zaś jest skruszona efedryna bądź polopiryna, MDMA bez MDMA, czyli w pixach jakieś 50% MDA, M*A, efka, amfa... a o amfie to nawet nie wpsomnę, to trzeba mieć albo zajebiste dojścia do tych &quot;wyższych szczebli dilerskich &quot; albo mieć cud, bo żaden frajer nie da &quot;zwykłemu szaremu człowieczkowi &quot; czystego draga, skoro taki szary człowieczek otrzymuje towar który przeszedł od producenta-&gt;BOSS a-&gt;importerów-&gt;BOSS a-&gt;większych dilerów-&gt;dilerów klubowych-&gt;dilerów , którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów którzy odsypią sobie 10%-&gt;dilerów, którzy zauważając ubytek, dosypują jakieś śmieci-&gt;dilerów ulicznych... i wtedy do nas... <br> <br>i chuj wie co ćpamy, lepiej samemu sobie wytwarzać. <br> <br>tylko skąd kase wziąść..
Mr.X (niezweryfikowany)

Kolejna komisja śledcza która będzie pytać : <br> &quot; Panie kawśniewski to w końcu ile było tej kokaniy z Ameryki Płd. 5 a może 50 ton , a eksport amfetaminy i ecstasy wyniósł 100 a może 250 ton. No więc jak było &quot; <br> :)
k.t. (niezweryfikowany)

A CBŚ znów ma parę kilo koki do redystrybucji:)
NajlepszePiksy (niezweryfikowany)

Te piksy, które zabiły te osoby w USA to chyba niebieskie Mitsubishi. Jedna tabletka ich zabiła. Ostry sprzęt podbno.
Zajawki z NeuroGroove
  • Marihuana

Pewnego piątkowego wieczora, zadzwoniłem do kumpla (nazywajmy go "G") i zaproponowałem wspólne zapodawanie oparów konopnych drogą inhalacji dopłucnej. Mimo początkowych wątpliwości i oporów (ze względu na braki finansowe), G w końcu nastawił się pozytywnie do całej sprawy. Wcześniej spożywaliśmy w garażu konopie w postaci toposów, oraz grudy haszu, używając zwykłej lufki szklanej, więc tym razem postanowiliśmy spróbować innej metody. G wspomniał, że kumpel opowiadał mu jak to przypalali konopie przy pomocy tak zwanego "bociana".

  • Tramadol
  • Tripraport

Pragnienie złagodzenia bólu istnienia i samoświadomości. Obawy co do substancji. Niewyspany, lekko obolały i podchorowany. Ciągnący się, nużący beznadziejny, deszczowy dzień.

"Przekleństwo?... Tylko dziki, kiedy się skaleczy,

złorzeczy swemu bogu, skrytemu w przestworze.

Ironia?... Lecz największe z szyderstw czyż się może

równać z ironią biegu najzwyklejszych rzeczy?

 

Wzgarda... lecz tylko głupiec gardzi tym ciężarem,

którego wziąć na słabe nie zdoła ramiona.

Rozpacz?... Więc za przykładem trzeba iść skorpiona,

co się zabija, kiedy otoczą go żarem?

 

Walka?... Ale czyż mrówka rzucona na szyny

może walczyć z pociągiem nadchodzącym w pędzie?

  • Grzyby halucynogenne
  • Pierwszy raz

Podróż odbyłem sam w głównej mierze odbywała się ona w domu, jednak opisuję tutaj również doświadczenie po wyjściu na zewnątrz. W dniu brania grzybów byłem nieco zmęczony i senny, a mój humor był neutralny. Byłem jednak w stanie podniecenia faktem, że będę brał grzyby.

Moja podróż odbyła się raczej spontanicznie, gdyż tego dnia nie planowałem tripować i chciałem poczekac, aż grzyby się wysuszą. Ciekawość wzięła jednak górę. 

O godzinie (około) 20:30 zjadłem pierwsze (świeże) grzybki Psilocybe Cubensis "Colombian". Dokładnej gramatury nie znam, ponieważ nie miałem w domu wagi. Po upływie około 30 minut nie odczuwałem żadnych efektów, więc postanowiłem dorzucić jeszcze kilka. Efekty nie przychodziły. Podejrzewam, że to przez fakt, ze tego dnia zjadłem całkiem sporo jedzenia.

  • Dekstrometorfan

Set & Setting - Mieszkanie własny pokój, centrum Warszawy, start godzina 16:30. Pozytywne nastawienie mentalne i ogromny ciąg na trip.

Dawkowanie - Pusty żołądek DXM 195mg - 30min - niewielki obiad + w trakcie DXM 300mg + 2 piwa później | 15mg - 1 tab 5.8mg/kg

W&D - 20 lat, Etanol, THC, dopalacze (tajfun, green zone)