Nadzwyczajne złagodzenie kary i wyrok w zawieszeniu dla Bronisława Opałki

Bronisław Opałka został skazany na na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, co stanowi nadzwyczajne złagodzenie kary, ponieważ sankcja przewidziana w kodeksie to minimum 3 lata bezwzględnego więzienia.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

Redakcja [H} na podatwie Gazety Wyborczej

Odsłony

728

Kielecka "Gazeta wyborcza" podała informację, że oskarżony o produkcję narkotyków Bronisław Opałka został skazany na na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, co stanowi nadzwyczajne złagodzenie kary, ponieważ sankcja przewidziana w kodeksie to minimum 3 lata bezwzględnego więzienia. Wyrok został wydany dziś (środa) w Sądzie Okręgowym w Kielcach.

Wszyscy trzej oskarżeni zostali uznani za winnych i ukarani tak samo. Sąd wziął pod uwagę wyrażoną przez nich skruchę, motywy, którymi się kierowali, oraz okoliczność, że uprawiali rośliny na własny użytek. W opinii sądu ilość wytworzonego "narkotyku" była znaczna, ale w porównaniu z innymi sprawami i tak mieszcząca się w dolnych granicach.

Adwokat Bronisława opałki, Jerzy Zięba, tak skomentował wyrok:

Dzisiejszy wyrok to przede wszystkim ulga dla samego oskarżonego, ale również ten wyrok ukazuje jak wielką wartością dla obywateli naszego kraju są niezawisłe sądy i sumienie i wrażliwość sędziego

Więcej o sprawie tutaj

Oceń treść:

Average: 9.5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • Hydroksyzyna
  • Tripraport

Zażyte w strachu przed kolejnym głodem, w domu z rodzicami.

Okej, let's start.

 

Z powodu zespołu stresu pourazowego (PTSD), EDNOS i ataków paniki ostatnio bardzo często zażywam różne substancje (wypisane w moim doświadczeniu). Czy mogę to nazwać uzależnieniem? Tak, ponieważ są kryteria, które trzeba spelnić, by nazwać swój problem uzależnieniem - ja je spełniam. I zawsze mi potwornie głupio, gdy nazywam mój problem uzależnieniem, no bo cóż - oprócz hydro, leków uspokajających bez recepty, otumaniających przeciwalergików i legalnych ziół nic innego nie brałam.

  • PCP (Fencyklidyna)






Dzień PRZED eksperymentem

  • 4-HO-MIPT

Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 85 kg wagi

Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa i betel, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń, 4-ho-mipt, 4-aco-dmt, 4-mmc

  • Dekstrometorfan
  • Etanol (alkohol)
  • Marihuana
  • Mefedron
  • Miks

Cały dzień, dość pozytywna pogoda, wieczorem punk-rockowy gig w lokalnym pubie, dużo ludzi, pozytywna atmosfera, na końcu dom.

Cóż, narkotykowy dzień zaczął się od około godziny czternastej kiedy to poszedłem w miasto do jedynej czynnej wówczas apteki, żeby kupić dekstera - było nudno, nie wiedziałem czy wieczorem wyjdę, a siedzenie w domu na dexie jest z pewnością przyjemniejsze, niż na trzeźwo. Chciałem wziąć Tussidex, ale nie było. Acodin - tabletki - też nie. Tylko syrop. Taki stan rzeczy mnie niespecjalnie zadowolił, ale jako, że w kolejce co chwila wymuszałem kaszel, żeby nie było podejrzeń, to wziąłem ten syrop, bo gardło serio zaczęło mnie drapać.