Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Bronisław Opałka został skazany na na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, co stanowi nadzwyczajne złagodzenie kary, ponieważ sankcja przewidziana w kodeksie to minimum 3 lata bezwzględnego więzienia.
Kielecka "Gazeta wyborcza" podała informację, że oskarżony o produkcję narkotyków Bronisław Opałka został skazany na na rok i osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata, co stanowi nadzwyczajne złagodzenie kary, ponieważ sankcja przewidziana w kodeksie to minimum 3 lata bezwzględnego więzienia. Wyrok został wydany dziś (środa) w Sądzie Okręgowym w Kielcach.
Wszyscy trzej oskarżeni zostali uznani za winnych i ukarani tak samo. Sąd wziął pod uwagę wyrażoną przez nich skruchę, motywy, którymi się kierowali, oraz okoliczność, że uprawiali rośliny na własny użytek. W opinii sądu ilość wytworzonego "narkotyku" była znaczna, ale w porównaniu z innymi sprawami i tak mieszcząca się w dolnych granicach.
Adwokat Bronisława opałki, Jerzy Zięba, tak skomentował wyrok:
Dzisiejszy wyrok to przede wszystkim ulga dla samego oskarżonego, ale również ten wyrok ukazuje jak wielką wartością dla obywateli naszego kraju są niezawisłe sądy i sumienie i wrażliwość sędziego
Więcej o sprawie tutaj
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa. Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Pocahontas atakuje
Miejsce: drewniana dacza w Roztoczańskim Parku Narodowym nieopodal Zamościa.
Czas operacyjny: Godzina 15.00, piękna złota jesień.
Salvia Divinorum
Poziom doświadczenia: pogranicze 5 i 6.
Sposób zażycia: palenie
Dawka: zioło wzmocnione 10x, jeden mały buch.
Jestem raczej doświadczonym użytkownikiem.
Praktykuję różne metody pracy z umysłem, szamanizm, etc. więc intencją moich podróży z SD było badanie świadmości.
Poprzednie moje doświadczenie z Szałwią było na poziomie 3 i było bardzo przyjemne.
A to był hardcore z którym NIC, żadna inna substancja, nie może się równać...
prawie 3 tyg. po niemal bad tripie po fatalnym przedawkowaniu doc; własny pokój, łóżko, noc, różnorodna muzyka, tlące się kadzidło, półmisek ze świeżymi owocami, nastawienie na samotną podróż, autoeksploracja
+30min Pierwsze delikatne efekty, a po kolejnych 5min byłam już całkiem po drugiej stronie. Ho-met jest dość delikatny dla umysłu, dlatego też przez całą podróż bardziej świadomie musiałam ukierunkowywać się na psychodeliczne doświadczenie.
Dobry humor, prawie wolny dom
13:20- Mówię do Kleofasa: Wat de fak, czytam Ci w myślach? Zróbmy eksperyment! Mandarynka! Kurwa, zdradziłem ci zakończenie!
Kleofas: -Haha nawet spalone śmieszne!
Ja: -Nie, pomyśl o jakimś owocu, a ja zgadnę, jaki to! Tylko innym niż mandarynka!
K: -Yhym...
J: -Malina!
K: -Banan! Jedzony HORYZONTALNIE!
J: -Hahaha nie wyszło! A zgadnij, o jakim ja myślę!
K: -Jabłko?
J: -Pierdol się! [Myślałem wtedy o kiwi najprawdopodobniej]