Naćpani policjanci drogówki w Toruniu

Policjanci ruchu drogowego w Toruniu wyruszyli na służbę pod wpływem narkotyków. Zostali na tym przyłapani. Sprawą zajmuje się prokurator.

pokolenie Ł.K.

Kategorie

Źródło

onet.pl | Łukasz Zboralski

Komentarz [H]yperreala: 
Tekst stanowi przedruk z podanego źródła - pozdrawiamy serdecznie! Wszystkich czytelników materiałów udostępnianych na naszym portalu serdecznie i każdorazowo zachęcamy do wyciągnięcia w ich kwestii własnych wniosków i samodzielnej oceny wiarygodności przytaczanych faktów oraz sensowności zawartych argumentów.

Odsłony

107

Policjanci ruchu drogowego w Toruniu wyruszyli na służbę pod wpływem narkotyków. Zostali na tym przyłapani. Sprawą zajmuje się prokurator.

Szokujące informacje z Torunia. Wczoraj (11 września) dwaj policjanci ruchu drogowego z miejskiej komendy policji wyjechali radiowozem na patrol, byli pod wpływem narkotyków.

O sprawie ktoś zawiadomił Komendę Wojewódzka Policji w Bydgoszczy. Ta wysłała oficerów, by sprawdzili policjantów na patrolu. Tester narkotyków wykazał, że mieli w organizmie substancję odurzającą.

– Chodzi o dwóch policjantów w wieku 34 i 35 lat. Jeden z nich był w służbie od 14 lat, a drugi od dekady – mówi brd24.pl mł. insp. Monika Chlebicz, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. – Przed rozpoczęciem służby odbywała się odprawa. I wtedy jeszcze policjanci nie zachowywali się tak, jakby byli pod wpływem narkotyków. Jednak już, gdy pojechali radiowozem na ulicę i zostali tam zbadani, tester pokazał zawartość narkotyków.

O sprawie powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuratora. Policjanci zostali zatrzymani. Wciąż trwają czynności procesowe nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Toruń Wschód.

Prokuratura jeszcze nie poinformowała o postawieniu policjantom zarzutów. Można się jednak spodziewać, że jeden z nich – kierowca radiowozu – odpowiadał będzie nie tylko za bycie pod wpływem narkotyków na służbie, ale również za przestępstwo prowadzenia pojazdu pod wpływem środków odurzających.

Wobec funkcjonariuszy prowadzone są już czynności dyscyplinarne mające na celu zwolnienie ich ze służby w Policji.

Oceń treść:

Average: 5 (2 votes)
Zajawki z NeuroGroove
  • DMT
  • DMT
  • Pierwszy raz

W domu u kolegi w dzień zakupu kosmicznego proszku

Zacznijmy od tego, że moja przygoda z DMT była pierwszą prawidłową przygodą z jakimkolwiek psychodelikiem. Jedyną moją stycznością z substancjami poszerzającymi zmysły była przygoda z bardzo małą dawką grzybów (0.5g), więc można powiedzieć, że rzucałem się na głęboką wodę. (Z góry przepraszam za brak odniesienia do czasu ale podczas tripu on nie istniał, a po nim nie pamiętałem nawet kiedy się zaczął) Warto dodać, że DMT paliłem z fajki freebase.

  • Kodeina

Jak zwykle - w samotności (narzeczona śpi za ścianą), godziny wieczorne, koniec tygodnia (najczęściej piątek). W domu gra cichutko tylko radio, światła przyciemnione, ogrzewanie ustawione na około 21 stopni. Nastawienie - jak zwykle przy okazji weekendu, bardzo dobre. Przecież skończył się cały tydzień pracy.

To nie będzie "zwykły trip raport". Wolałbym, żeby traktować ten tekst jako zbiór ogólnych doświadczeń w związku z zażywaniem kodeiny, które zostaną zamknięte w pewnym schemacie, który sobie przyjąłem. Najpierw fajnie by było, żebyście się bardzo ogólnikowo ze mną zapoznali, a dopiero wtedy przejdę do bodaj najważniejszej części tego tekstu. Jestem ciekaw, czy administracja uzna to za publikację nadającą się na NG - jak nie, to nie. Robię to pro publico bono, więc szczególnie żal mi nie będzie. Przejdźmy do rzeczy.

  • Szałwia Wieszcza

hey



załadowałem bonga



zapaliłem. zwykła zapalniczką.



chmura



jeb do balona, bo się dymi na maxa...



kolejny buch


  • Pierwszy raz
  • Szałwia Wieszcza

Nastawienie na nowe przeżycia, wieczór z kumplem, pozytywne nastawienie i lekki stres.

Moja wiedza na temat szałwii w momencie testu była dość szeroko zakrojona. Jak zwykle przed przystąpieniem do próbowania czegokolwiek nowego muszę wiedzieć o tej substancji tak wiele jak tylko się da. Miałem za sobą już jedną nieudaną próbę z tą rośliną, jej powodem prawdopodobnie było użycie taniego niestandaryzowanego ekstraktu. Prawdopodobnie ze względu na to i tym razem nie do końca wierzyłem, że wszystko się uda. Około godziny 18 dotarłem na wyznaczone na tripa miejsce, które było znane mi już z kilku kwaso-tripów. Mieszkanie w bloku na obrzeżach centrum.

randomness