Kto: ja z dwoma kolegami
Gdzie: moje mieszkanie
Kiedy: 26 stycznia 2003
Funkcjonariusze zatrzymali 20-letniego mieszkańca Piotrkowa Trybunalskiego, przy którym znaleziono torebki z marihuaną i metaamfetaminą.
Funkcjonariusze zatrzymali 20-letniego mieszkańca Piotrkowa Trybunalskiego, przy którym znaleziono torebki z marihuaną i metaamfetaminą.
18 grudnia gorzkowiccy mundurowi pełniący służbę na terenie gminy Łęki Szlacheckie, zauważyli zaparkowany samochód marki Daewoo, w środku którego znajdował się dziwnie zachowujący się mężczyzna. Policjanci podjęli decyzję o sprawdzeniu pojazdu.
W czasie przeszukiwania samochodu przez funkcjonariuszy, mężczyzna próbował coś ukryć w saszetce. Była to torebka foliowa z suszem roślinnym, piętnaście tzw. dilerek z jasnożółtym proszkiem oraz dużą ilość pieniędzy. Wstępne badania zabezpieczonych substancji wskazały, że jest to łącznie około 20 gramów marihuany oraz metamfetaminy.
20-letni piotrkowianin trafił do policyjnego aresztu.
Na podstawie zebranego materiału dowodowego policjanci zatrzymali także drugiego z mężczyzn, 17-letniego mieszkańca powiatu piotrkowskiego. Dla młodszego ze sprawców sąd wydał wniosek o dozorze policyjnym.
Obaj usłyszeli już zarzuty posiadania, udzielania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i wprowadzania do obrotu znacznej ilości środków narkotycznych. Zatrzymanym grozi kara do 12 lat więzienia.
Zimne, deszczowe i gnuśne popołudnie w domciu. Pomimo tego, że wszystko dookoła od rana chciało mi popsuć nastrój to na samą myśl o tripie od razu miałem banana na ryju. Także nastawienie całkiem dobre. Żadnych konkretnych oczekiwań- i tak wiedziałem, że nie ma sensu tworzyć sobie w głowie jakiś schematów co może się stać. Domowników, przynajmniej na początku, nie było.
Godzina około 17.00.
Wysupuję substancję na kartkę papieru. Dzielę pierw na połowe, potem połowe na połowę, wsypuję do szklanki z wodą i zdrówko! Resztki substancji, które pozostały na kartce czy kartoniku, którym starałem się usypać równą kupkę również konsumuje.
15 minut później
Sam w domu. Nastawienie na silne doświadczenie psychodeliczne.
Około 3 w nocy spożyłem 450mg DXM. Pół godziny wcześniej zjadłem także 3 ząbki czosnku i 7,2 gram lecytyny. Faza była lekka, brak OEV i lekkie CEVy. Prawdziwa faza zaczęła się dopiero później.
O 7 rano tego samego dnia wziąłem kolejne 300mg DXM, poprzedziłem to zjedzeniem 3 ząbków czosnku i 3,6 gram lecytyny. Odczekałem dwie godziny i spożyłem 40mg 2C-E. Była godzina 9 rano i to uznaje za początek tripa.
D
Witam! w tym raporcie chciałem opowiedzieć o moim pierwszym i dotychczas najgorszym razie z marihuana. Byłem zawsze raczej grzecznym chłopcem który nie bawił sie w żadne substancje odurzające. Do czasu kiedy pierwszy raz zapalilem... no właśnie, po dziś dzień zadaje sobie pytanie co to kurwa było, ale do rzeczy. Bylem z ziomkami na nocce, okolo 8 osob nagle 2 moich ziomkow (na potrzeby raportu nazwijmy ich X i Y) doszło do wniosku ze trzeba sie zjarac. Bardzo chciałem spróbować zielska więc dołożyłem sie z nimi do weedu.
21:00