Witam.
Tak więc zaczynam tego mojego oto trip raporta.
Do transakcji doszło na oczach policjantów. 25-latek przekazał woreczek z narkotykami drugiemu mężczyźnie. Był zaskoczony zatrzymaniem przez funkcjonariuszy z warszawskiej Woli. Usłyszał już zarzuty.
Do transakcji doszło na oczach policjantów. 25-latek przekazał woreczek z narkotykami drugiemu mężczyźnie. Był zaskoczony zatrzymaniem przez funkcjonariuszy z warszawskiej Woli. Usłyszał już zarzuty.
Kilka dni temu policjanci z wolskiej patrolówki zauważyli dwóch mężczyzn. W pewnej chwili jeden z nich wyjął z kieszeni woreczek foliowy i przekazał drugiemu, za co tamten zapłacił pieniądze. Funkcjonariusze od razu zareagowali. Okazało się, że w woreczku był mefedron.
Wewnątrz pojazdu oraz w trakcie przeszukania mieszkania należącego do 25-latka policjanci znaleźli wagi elektroniczne oraz poporcjowane narkotyki: marihuanę, kokainę, amfetaminę i mefedron.
- Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do komendy. Materiał w sprawie zgromadzili policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu. Podejrzany w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola w Warszawie usłyszał zarzuty handlu narkotykami oraz czynienia przygotowań do nielegalnego wprowadzenia ich znacznej ilości do obrotu - przekazała nadkomisarz Marta Sulowska, rzeczniczka wolskiej policji.
Za te przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Zażywane po powrocie do domu. Nastawienie psychiczne obojętne. Zażywane przy muzyce.
Witam.
Tak więc zaczynam tego mojego oto trip raporta.
Nastawiony na senne podróże.
17.11
Pewnego dość nudnego, grudniowego popołudnia, po niedawnym zasłyszeniu pierwszych informacji o nadużywaniu gałki muszkatołowej, postanowiłem własnoręcznie poznać tę drugą stronę popularnej przyprawy.
O 16:07 zjadłem 6 świeżo zmielonych orzechów z jogurtem naturalnym i dżemem. Prawdopodobnie istnieją lepsze metody konsumpcji w tym przypadku, moja nie sprawdziła się. Nawet pół słoika dżemu malinowego nie zamaskowało intensywnie pachnącej gałki. Pomogło zapijanie colą. Ogólnie rzecz biorąc sama konsumpcja była najgorszą rzeczą w całym tym doświadczeniu.
Dawka: 3 saszetki do podzielenia miedzy mnie a E.
Miejsce: miasto nad naszym morzem- typowo
turystyczne (niemalo ludu na ulicach), cieply, letni, wakacyjny
dzionek :).
O nas: dwie postrzelone osiemnastki, kochamy
facetów, imprezy a przede wszystkim wakacje (kiedy mamy szanse razem
gdzies wyjechac- niestety nie mieszkamy zbyt blisko siebie)
Komentarze